Polak pokonał Kanadyjczyka

Kanada Top News lip 3, 2017 at 12:30 pm
J. Janowicz

J. Janowicz

Polski tenisista Jerzy Janowicz bardzo dobrze zaczął turniej wimbledoński (140. z kolei) wygrywając w 1. rundzie z 18-letnim Kanadyjczykiem Denisem Shapovalovem 6:4, 3:6, 6:3, 7:6 (7-2). Janowicz wraca do gry w londyńskim turnieju po ubiegłorocznej absencji. 

W rankingu ATP Janowicz zajmuje 141. miejsce, a jego rywal jest sklasyfikowany o 23 pozycje niżej. Dla Kanadyjczyka tegoroczny Wimbledon to pierwszy turniej główny w seniorskim Wielkim Szlemie (dostał od organizatorów dziką kartę).

Shapovalov drogę do sportu miał niebanalną: rodzice wyemigrowali ze Związku Radzieckiego do Izraela (tata siatkarz, mama Tessa, pierwsza trenerka, była kiedyś tenisową wicemistrzynią kraju. Denis urodził się zatem w Tel Awiwie, z którego cała rodzina szybko wyjechała do Toronto i tu osiadła. W Kanadzie karierę Denisa wspomagał m.in. Andrzej Kępiński, znany menedżer i promotor organizujący w latach 80. głośne pokazowe mecze największych sław tenisa. Shapovalov jako miejsce zamieszkania podaje dziś Nassau na Bahamach, co też brzmi dobrze. Z Janowiczem grał raz i wygrał po trzech zaciętych setach półfinału marcowego challengera w Guadalajarze.

D. Shapovalov

D. Shapovalov

Już przed dzisiejszym meczem było wiadomo, że spotkają się rywale, którzy dają upust emocjom na korcie. “Jerzyk” w przeszłości potrafi wyładować złość na rakiecie oraz wdawał się w dyskusje z arbitrami i kibicami. Z kolei o leworęcznym Shapovalovie zrobiło się głośno w lutym. Wówczas, w decydującym, piątym meczu z Wielką Brytanią w 1. rundzie Grupy Światowej Pucharu Davisa, zły po straconym punkcie uderzył piłkę i przypadkowo trafił nią sędziego w okolice oka. Mimo przeprosin został za to zdyskwalifikowany, a jego drużyna przegrała.

Dzisiaj do podobnych ekscesów nie doszło, choć zarówno Janowicz, jak i Shapovalov momentami sprzeczali się z sędzią w kwestii interpretacji zdobytych punktów. Po jednej z akcji, rozstrzygniętej na korzyść “Jerzyka”, Polak nawet lekko żartował z protestującego rywala.

W piątym gemie podwójny błąd serwisowy Kanadyjczyka dał Polakowi prowadzenie 3:2. W pierwszym secie Polak bezbłędnie serwował i nie dał rywalowi szans na odpowiedź. W drugiej partii role się odwróciły. Tym razem to Janowicz miał problemy w szóstym gemie przy własnym podaniu. Udało mu się obronić dwa break pointy, ale ostatecznie uległ. Poirytowany zaczął w swoim stylu dyskutować z arbitrem. Przeciwnik nie wypuścił już przewagi i wygrał 6:3.

Początek trzeciego seta był znowu udany dla łodzianina. Przełamał pierwsze podanie rywala i szybko objął prowadzenie 3:0. Sam mocno serwował, grał pewnie pod siatką i partia padła jego łupem. Czwarty set był najbardziej wyrównany. Zawodnicy już wiedzieli, że w tym meczu nie można przegrywać własnego podania. Serwowali więc skutecznie i doszło do tie-breaka. W nim więcej zimnej krwi zachował Polak. Zaczął rywalizację od mini-breaka i prowadzenia 3:0, którego nie oddał już do końca.

Mecz trwał prawie dwie i pół godz. Stawka była przyzwoita: awans do drugiej rundy i przeskok z poziomu 35 do 52 tys. funtów premii.

Wyniki i terminarz spotkańTUTAJ.

We wtorek w Londynie zaczynają grę we wtorek Agnieszka Radwańska i Magda Linette.