Ojciec porwał dzieci Kubance z Kanady

Polacy w Kanadzie Top News lip 14, 2017 at 10:00 am

zz szczudlo1Andrzej Szczudło, Polak z Kanady zniknął z dwom synkami: 6-letnim Diego i 8-letnim Andersem. Decyzją sądu ma wydać dzieci matce, Kubance z kanadyjskim paszportem. Zanim zniknął powiedział nam, że ucieknie z dziećmi.

Sprawę opisuje portal fakt24.pl.

Diego i Andres zaginęli 2 czerwca bieżącego roku. Choć szuka ich zarówno fundacja Itaka jak i policja, to w tym wypadku jest pewne, że chłopców porwał ich 66-letni ojciec Andrzej Szczudło. To dramatyczne posunięcie spowodowane było tym, że ojciec nie umiał pogodzić się z decyzją zielonogórskiego sądu, który nakazał oddanie maluchów matce – Kubance z kanadyjskim obywatelstwem. Sprawa porwania trafiła już do prokuratury.

zz szczudlo2- Ucieknę z dziećmi, nie oddam ich matce, bo nigdy ich nie zobaczę - mówił nam przed porwaniem Andrzej Szczudło. To jest już jego drugie porwanie rodzicielskie.

Wcześniej wyjechał z Kanady na wycieczkę. W rzeczywistości wrócił do Polski łamiąc decyzję kanadyjskiego sądu. Przed zniknięciem Andrzej Szczudło próbował zachęcić media społecznościowe do walki o jego dzieci. Nie udało mu się. Później chciał zebrać sąsiadów przed swoim domem, aby ci zablokowali odebranie jego synów. To też się nie powiodło. W końcu zrozpaczony mężczyzna porwał synów i uciekł.

- Nie mam z nim kontaktów. Nie wiem gdzie jest mój klient - mówi mecenas Sebastian Kordel. Kordel przyznaje, że sprawa jest ciężka i mimo jego działań prawnych rokowania są niepomyślne. - Sytuacja jest patowa. Źle się stało, że pan Andrzej zniknął z dziećmi - mówi dla Fakt24.pl mecenas Kordel.

zz szudlo3Szczudło przez lata pracował w elektrowni atomowej w Kanadzie. Na wakacjach w 2006 r. na Kubie poznał Yacquelin Y. (42 l.) Zakochali się w sobie, a owocem związku jest dwóch synów. Z czasem różnica wieku zrobiła swoje i małżeństwo rozpadło się.

Matka przyjechała jednak do Polski walczyć o dzieci. Sąd zadecydował, że mają być z nią. Ojciec nie był w stanie tego zrozumieć. W pomoc zaangażowali się politycy. Minister Jerzy Materna robił co tylko mógł, aby załagodzić sytuację. Chciał doprowadzić do negocjacji stron i tego, aby pan Andrzej został delikatnie potraktowany przez władze Kanady i mógł odwiedzać dzieci za oceanem.

Teraz sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje.