Pora relaksu

Gdzie na weekend lip 27, 2017 at 1:40 pm

643873919f4f738112193df3d8c_prev-590x300

W zeszłym tygodniu proponowałam Wam stary jak świat, ale w formacie komercyjnym mocno nowatorski, sposób rozładowania przedświątecznej frustracji poprzez rzucanie talerzami i demolowanie starych krzeseł w Pokoju Gniewu w The Battle Sports. Ewentualnie rzucanie siekierami. Dziś kilka mniej agresywnych propozycji, bardziej relaksujących, bardziej zen, czyli o tym jak odzyskać wewnętrzny spokój i ukoić nerwy w trakcie weekendu.

Lewitacja
Nie w dosłownym tego słowa znaczeniu, choć to ono nasuwa się pierwsze, gdy unosisz się bezwładnie na powierzchni prywatnego mini Morza Martwego. Float Toronto to jedno z miejsc, gdzie w ciągu godziny możesz osiągnąć stan pełnej nirwany. Pomieszczenie jest niewielkie, nowoczesne, oświetlone subtelnym, niebieskawym światłem. W rogu kabina prysznicowa, na środku zbiornik z klapą przypominającą właz do schronu przeciwlotniczego. W środku jest cicho, ciepło i zupełnie ciemno. Grawitacja tu właściwie nie istnieje, a ciało unosi się swobodnie na powierzchni. Woda ma temperaturę 34.1 st C – neutralną dla receptorów, co powoduje, że w zasadzie nie wiesz, gdzie kończy się twoje ciało, a zaczyna woda. Stanowicie jedno. Osiemset pięćdziesiąt funtów soli Epsom (sól gorzka czyli siarczan magnezu, stosowany w zabiegach kosmetycznych i terapiach zdrowotnych) daje efekt wyporu i pozwala na swoistą lewitację. Zewnętrznego świata chwilowo nie ma. Jeśli nie masz żadnego doświadczenia z medytacją, spróbuj skoncentrować się na oddechu. Powoli, głęboko, od nosa do płuc i z powrotem. Z każdym wydechem słyszysz coraz wyraźniej spokojne bicie własnego serca, przy wdechu szybszy rytm pulsu. Pozwól myślom płynąć swobodnie. Niektórzy doświadczają tu bardzo pierwotnego, zakorzenionego w naszej podświadomości, uczucia powrotu do łona matki, inni wpadają w stan letargicznego półsnu, jeszcze inni próbując dostrzec cokolwiek w dantejskich ciemnościach zmuszają mózg do wysiłku – ja widziałam białe smugi dymu, kiedy umysł próbował mnie oszukać tworząc półcienie, imitując ruch. Bardziej zaawansowani w medytacji potrafią bez większego wysiłku, unosząc się w mroku zbiornika, osiągnąć nirwanę, mózg bowiem podczas takiej sesji naturalnie produkuje fale theta, odpowiedzialne za stan dryfowania między snem a jawą. Czas się rozwarstwia i powoli zanika. Kiedyś go przecież nie było. Czasu nas nauczono. Kiedy w realnym świecie się kończy, z wbudowanych w ściany, podwodnych głośników zaczyna sączyć się relaksacyjna, magiczna muzyka. Ci, którzy nie potrafią „wyłączyć się”, odciąć na godzinę od codzienności i odpłynąć, często znajdują tu rozwiązania nurtujących ich problemów, wpadają na nowe pomysły. W wodnej komorze nic nas nie rozprasza – żaden dźwięk, ruch, światło – mamy więc większą szansę na stuprocentową koncentrację i efektywność. Po sesji, zanim damy się z powrotem wchłonąć szalonemu nurtowi miasta za szklanymi drzwiami, można odpocząć na wygodnej kanapie przy recepcji, w kojącej atmosferze wypić czarkę miętowej herbaty, przejrzeć album o mandalach. Float Toronto posiada pięć zbiorników i otwarte jest od siedem dni w tygodniu od 8am do 1am. W cenę wliczone są: ręczniki, szlafroki, zatyczki do uszu, kosmetyki myjące i pielęgnacyjne, niczego więc nie musisz przynosić ze sobą. Do zbiornika wchodzimy nago (pokój gwarantuje stuprocentową prywatność). Rekomendowane są wcześniejsze rezerwacja telefoniczne. Ceny (plus HST): jednorazowy „float” $65, trzy w specjalnej cenie $120. Pakiet dziesięciu godzinnych sesji $350, stałe członkostwo $39 miesięcznie (jedna godzinna sesja na miesiąc, wszystkie dodatkowe za jedyne $29). Raz wykupiony karnet nigdy nie traci ważności, rezerwacje można potem robić telefonicznie w dowolnych terminach. Pierwsza sesja rano i ostatnia nocą to sesje dwugodzinne, dla tych, którzy potrzebują większej dawki spokoju i samotności. Gift Card może stanowić bardzo oryginalny pomysł na prezent. Adres: 1159 Queen Street West, Toronto, M6J 1J4, Tel: 416.803.0935,
www.float-toronto.com

float-toronto-3

Po kozacku
Żeby zrelaksować się w prawdziwej ruskiej bani nie trzeba zapuszczać się w syberyjskie knieje. Bania stanowi integralną część kultury rosyjskiej, a jej obecność została udokumentowana już w 945 AD. Miejsce wykorzystywano w ceremoniach małżeńskich i rytuałach zdrowotnych, ale przede wszystkim zawsze było to towarzyskie centrum, gdzie po relaksującej sesji ucztowano i pito. W Mississauga od stycznia 2012 działa prawdziwa, cedrowa bania, zwana też z rosyjskiego „pariłką”. Do opału bani używane jest prawdziwe, wonne drewno – jesion, dąb i wiśnia, jabłoń i brzoza, a średnia temperatura to 60C i 60% wilgotności. Prawdziwe morsy mogą zanurzyć się w drewnianej bali lodowatej wody. Jest też sauna turecka Hamam z piękną ceramiczną mozaiką, o wysokiej temperaturze i wilgotności, idealna na relaksujące sesje upiększające. Na miejscu kupić można wytwarzane na miejscu według tradycyjnych receptur maski i błota kosmetyczne oraz pilingi do ciała, a także venik – witki brzozowe lub dębowe, używane w saunie jako naturalne „biczyki”, dla spulchnienia i wymasowania skóry, a przez to zmaksymalizowania działania ciepła i pary. Trzecia opcja to elektryczna sauna fińska sosnowo-cedrowa, o wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności. Biznes jest administrowany rodzinnie, jako chęć zachowania najlepszych rosyjskich tradycji kąpielowych i kulinarnych, bo właściciele również prowadzą tu restaurację z autentyczną kuchnią i herbaciarnią (ech te antyczne samowary!). Po sesji w saunie lub bani czeka na nas bezpłatna herbata, lub odpłatnie – kwas, kombucha, kompot lub zimne piwo. Szlafroki, ręczniki, klapki, i użytkowanie zamykanych szafek wliczono w cenę. Nowi klienci mile widziani. Kostiumy kąpielowe obowiązują tylko w dni koedukacyjne (środy, piątki, soboty i niedziele. Wtorki tylko dla kobiet, czwartki tylko dla mężczyzn). Ceny: Dorośli $35.00, dzieci (poniżej 15 lat) $15.00, karnet na 10 sesji $280. Godziny otwarcia: wtorek – piątek 4pm – 12:00am, soboty 12:00pm -12:00am, niedziele 12:00pm – 11:00pm. W poniedziałki zamknięte. Telefon: 289-232-6088, Email: [email protected], Adres: 2200 Dundas St. East, Mississauga ON, L4X 2V3 (ta sama plaza co Muddy Duck Restaurant),www.banya.ca

Pełna egzotyka
Szukającym wrażeń odmiennych i bardziej egzotycznych proponuję relaksacyjną sesję w stylu azjatyckim, której doświadczyć można w pierwszej w Toronto saunie koreańskiej – Seoul Zimzilbang. Buty zdejmuje się zaraz przy wejściu, po uiszczeniu opłaty dostajemy miejscowy „uniform” t-shirt i szorty, ręcznik oraz klucz do osobistej szafki. Koreańska sauna różni się od tej dobrze nam znanej, dodatkową prozdrowotną funkcją, jaką zapewnia wkomponowanie różnorodnych minerałów. Tu do wyboru macie sześć mineralnych saun, które, w zależności od dolegliwości, pomogą uporać się z bólami głowy, brakiem energii, zaburzeniami metabolizmu i wieloma innymi schorzeniami. Jest więc sauna kryształowa, unikatowa Elvan Stone (adamantine) – wyłożona kamieniem pozyskiwanym z dna mórz otaczających Koreę, a zwierającym 40 różnych minerałów, w medycynie wschodu używanym od 3 tyś lat, sauna z germanem, złotem, jadeitem oraz koreańskim „żółtym błotem” loess redukującym stres i toksyny , a także „zimny pokój”, który rekomendowany jest na zakończenie sesji w saunie – zamyka pory i pozwala szybciej przystosować się do regularnej temperatury. Jak to bywa w pracowitej kulturze Azji, koreańska sauna otwarta jest 24/7. Obok sauny skorzystać można z jacuzzi, przyrządów do ćwiczeń, wygodnych kanap, profesjonalnego masażu punktowego, ale także uwielbianych przez Azjatów maszyn do gier, bilardu i gier planszowych. Płacąc za wstęp możesz spędzić tu nawet do 24h, częstym widokiem są więc klienci czytający książki czy grający w szachy pomiędzy sesjami w saunie. Na miejscu kupić można napoje i przekąski, chociażby tradycyjne pieczone (przez 6 godzin) jajka. Ceny (plus HST): Dorośli: $25, dzieci (3-6 lat) $15, masaże między $40 a $80. Adres: 382 Magnetic Drive, Toronto, M3J 2C4, tel: 416.514.1965, www.ilovesauna.com