Zapraszam na żołędziówkę!

Porady babci Jelonki sier 8, 2017 at 8:36 pm

Od dawien dawna, dąb jest symbolem siły i długowieczności. Medycyna ludowa od wieków ceni właściwości jego owoców – żołędzi. Podobno były ludzkim pokarmem wcześniej niż pszenica. Już w czasach neolitu zbierane były masowo, a w okresach głodu dodawano je w postaci zmielonej do chleba. Do dzisiaj stanowią jeden ze składników pożywienia Indian.  Prozdrowotne właściwości żołędzi opisywane były już w XIX wieku, a żołędziówkę popijał podobno sam Chopin. Żołędzie są również jednym ze składników tradycyjnej kuchni bałkańskiej. Mielone stanowią np. bazę dla wypieków, a gotowane czy pieczone są składnikiem dań obiadowych (zastąpić mogą np. ziemniaki, które również są źródłem skrobi).dab-szypulkowy-ziolo-2-638x1024

Powróćmy na chwilę do receptur naszych praprzodków – zapraszam na żołędziówkę!

Ilu z nas nie potrafi sobie wyobrazić poranka bez kubka gorącej kawy, która stała się już napojem wręcz kultowym? Pijemy ją w domu, w pracy, na spotkaniach, zebraniach – jednym słowem wszędzie! Ale są osoby, które ze względów zdrowotnych, nie mogą sobie pozwolić na filiżankę małej czarnej. Jako alternatywę stosują kawy zbożowe, jednak zdecydowanie zdrowsza i smaczniejsza jest kawa z ….żołędzi.

Jej zalety można wymieniać długo – ma intensywny smak i aromat, mogą ją pić niemal wszyscy, niezależnie od wieku oraz stanu zdrowia. Oprócz tego, że jest pożywna, dająca uczucie sytości, to jeszcze wzmacniająca. W dawnych czasach pita była zarówno na dworach i w wiejskich chatach, szczególnie przez osoby osłabione, po przebytych chorobach oraz jako środek ogólnie wzmacniający.

Około 70% wartości odżywczych żołędziówki stanowi skrobia. Dodatkowo, żołędziówka zawiera białko, a nawet tłuszcz (nie zawiera jednak cholesterolu). Znajdziemy  w niej również fosfor, magnez, mangan, potas, wapń i żelazo. Nie zawiera kofeiny oraz sodu, a więc stanowi idealną alternatywę tradycyjnej kawy dla osób, które nie mogą jej pić ze względu na np. nadciśnienie czy choroby serca.2048x1365_1061314_[www.ArtFile.ru]

Dostarcza też witamin z grupy B (głównie B6, ale też B1, B2 i B5), ma pozytywny wpływ na cały układ nerwowy, a więc, oprócz ukojenia związanego z nerwowym stylem życia, niesie również pomoc w zakresie poprawy koncentracji i pamięci, walki ze stanami depresyjnymi itd.

Poza tym, żołędziówka wzmacnia układ pokarmowy – żołądek, wątrobę, śledzionę oraz jelita. Poleca się ją osobom zmagającym się z niestrawnością, wzdęciami, chorobą wrzodową, zaburzeniami wchłaniania, zaparciami, biegunkami itd.

Powinny ją pić osoby cierpiące na np. celiakię (kawa z żołędzi jest produktem w pełni bezglutenowym!) czy inne nietolerancje pokarmowe, gdyż mają one zwykle wyniszczone kosmki jelitowe, przez co gorsze absorbowanie składników odżywczych. Tym samym często występują u nich niedobory składników odżywczych, nawet przy zbilansowanej diecie.kawa-zoledziowka

Co ciekawe, żołędziówka jest również bardzo sycąca. Dlatego też, stanowi świetne uzupełnienie diety odchudzającej – redukuje uczucie głodu szczególnie wtedy, gdy wypije się ją na czczo. Choć żołędziówkę mogą pić również dzieci (gdyż, jak zostało wspomniane, nie zawiera kofeiny), lepiej nie podawać jej małym niejadkom, gdyż te już zupełnie mogą stracić apetyt. Żołędziówkę powinny za to popijać kobiety w ciąży, gdyż dostarcza ona kwasu foliowego, który jest niezbędny do prawidłowego rozwoju płodu.

Jak przygotować ?

Przepis przedwojenny z 1936 r. wg J. H. Głoga: „W jesieni, kiedy dojrzałe żołędzie opadają z dębów, zbiera się je, oczyszcza z szypułek i mierzy litrem. Na każdy litr świeżych żołędzi nalewamy podwójną ilość miękkiej źródlanej wody i pozostawiamy tak na przeciąg 24 godzin. Po upływie doby wodę się zlewa i daje taką ilość świeżej, w której żołędzie muszą się krótko zagotować, a potem zupełnie ostygnąć. Zimne, odcedza się z wody, przesusza i obiera z łupin. Wyłuskane środki pali się jak zwykłą kawę prawdziwą (np. na patelni – przyp. autora)i przechowuje w szczelnym zamknięciu”.

Jak parzyć?

żołędziówkaPrawdziwą głębię smaku i aromatu uzyskamy, gdy kawę ugotujemy: 2-3 łyżeczki kawy zalewamy szklanką wody i gotujemy około 5 minut. Odstawiamy na 10 minut, przecedzamy przez sitko, można dodać mleczko, śmietankę czy miód. Możemy w ostateczności zaparzyć ją jak prawdziwą kawę – wsypujemy do kubeczka łyżeczkę żołędziówki, zalewamy wrzątkiem, przykrywamy i parzymy 5 do 10 minut.

Smak żołędziowej kawy jest bardzo charakterystyczny – trochę korzenny, przypominający zapach wędzonych śliwek – można go dodatkowo wzbogacić rozgrzewającymi przyprawami. Kawa z żołędzi jest napojem pysznym i bardzo zdrowym. Stanowi dobre uzupełnienie codziennej diety. Jeżeli szukacie czegoś oryginalnego w smaku, co zastąpi naturalną kawę – sięgnijcie po żołędziówkę.  Nie musicie czekać do września, aż dojrzeją owoce dębu, by spróbować tego tajemniczego napoju.  Poszukajcie w polonijnych sklepach – ja kupiłam Kawę Żołędziową z ekologicznej firmy Dary Natury, w Eddie’s Meat and Deli Market w Mississaudze. Przed chwilą zaparzyłam i teraz w całym domu rozchodzi się zapach dodanych do niej przypraw – cynamonu, imbiru, kardamonu i goździków. Spróbowałam i już wiem, że żołędziówka zawładnęła moimi zmysłami – jestem pewna, że się zaprzyjaźnimy!