Strajk lokatorów zjednoczył mieszkańców osiedla

Lokalnie Top News sier 13, 2017 at 6:00 am

aastrajk

Mieszkańcy osiedla Parkdale nie kryją radości. Przez trzy miesiące protestowali przeciwko nieuzasadnionej podwyżce czynszu. Wygrali.

Około 300 najemców mieszkań w 12 budynkach należących do firmy Metcap Living Inc. ogłosili strajk i przez trzy miesiące nie płacili czynszu ryzykując eksmisję i utratę dobrej opinii kredytowej. Uznali, że proponowana przez landlorda podwyżka czynszu, znacznie przewyższająca poziom inflacji jest nieuzasadniona. Wskazywali na skandaliczny stan techniczny budynków, na obecność w nich myszy i karaluchów, których to problemów firma zarządzająca nieruchomościami nie potrafiła lub nie chciała rozwiązać.

aastrajk2- Strajk czynszowy się skończył i zwyciężyliśmy – mówi Barb Livesay, najemczyni mieszkania w budynku przy 135 Tyndall Avenue

W komunikacie prasowym komitet strajkowy Parkdale Organize Rent Strikers’ Negotiating Committee stwierdził, że w rozmowach z Metcap Living uzyskał spore ustępstwa. Po pierwsze – podwyżki czynszów będą znacznie mniejsze, po drugie – w budynkach przeprowadzone zostaną remonty, po trzecie – wynegocjowano dodatkową ulgę dla niektórych najemców mających poważne, choć przejściowe kłopoty finansowe.

Livesay mówi, że tę ostatnią koncesję na rzecz lokatorów Metcap Living sam wprowadził do rozmów z komitetem strajkowym.

aastrajk3- To, że udało nam się zorganizować i solidarnie upomnieć o nasze prawa i prawa naszych sąsiadów zmieniła równowagę pomiędzy lokatorami a właścicielem budynków na osiedlu Parkdale – powiedziała Lindsay – Dzięki temu odnieśliśmy sukces.

Dyrektor Metcap Living, Brent Merrill nie chciał komentować faktu zakończenia rozmów z lokatorami. Stwierdził jedynie, że mieszkańcy mogą dzwonić do biura w dowolnym dniu tygodnia, aby zgłosić naprawę albo skargę. W budynkach zostanie też przeprowadzona dezynsekcja, aby pozbyć się uciążliwych gryzoni i robaków.

Napięcie między mieszkańcami a Metcap Living wzrosło znacznie, gdy do Internetu trafił film, na którym samochód prowadzony przez Merrilla o mało nie potrącił protestującego. Wprawdzie po tym co się stało dyrektor firmy przeprosił protestującego Kevina Laforesta za to co się stało i nazwał zdarzenie „nieszczęśliwym incydentem”, ale fakt ten sprawił, że mieszkańcy jeszcze bardziej zradykalizowali swoje żądania.

aastrajk5Poza wygraną w sporze z zarządzającymi budynkami wszyscy mieszkańcy osiedla podkreślają, że najbardziej wartościowym efektem strajku było to, że po raz pierwszy od lat mieszkańcy osiedla poczuli się wspólnotą. Sąsiedzi poznali sąsiadów, zawiązały się przyjaźnie.

Angie Follert, który mieszka na Parkdale od 2013 roku powiedziała, że po raz pierwszy jest szczęśliwa, że mieszka właśnie tutaj, wśród tych wszystkich, którzy okazali się solidarni.

- Czuję się wspaniale, to jest dla nas wspaniały dzień – mówi pani Follert.