Hillary Clinton promuje swoją książkę w Toronto

Lokalnie Top News wrze 29, 2017 at 10:00 am

aaclinton2

Hillary Clinton ostrzega Kanadyjczyków przed utratą demokracji.

Była kandydatka na prezydenta USA, żona byłego prezydenta, Billa Clintona przyjechała do Toronto promować swoją książkę „Co się stało” („What Happened”) i spotkała się z 5500 osobami, które wypełniły Centrum Enercare.

Clinton swoich słów o groźbie utraty demokracji nie odnosiła do sprawującej obecnie władzę w Kanadzie liberalnej ekipy Justina Trudeau, lecz do światowego trendu „ataku środowisk prawicowych” na obowiązującą na Zachodzie „demokrację liberalną”.

- Demokracja jest atakowana wszędzie, nie tylko w moim kraju – mówiła Clinton i zachęcała ludzi do zaangażowania się w walkę ze środowiskami prawicowymi na świecie.

W swojej książce Hillary Clinton próbuje rozliczyć się ze swoją przegraną kampanią wyborczą przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi, w których autorka uległa Donaldowi Trumpowi. Kreśli najważniejsze lekcje, jakie z przegranych wyborów mogą wyciągnąć Amerykanie i Kanadyjczycy. Uważa, iż mogą oni nauczyć się „jak uzdrowić naszą demokrację i zabezpieczyć się na przyszłość”. Autorka w swoim przemówieniu do zgromadzonych chce ”aby zainteresowany świat uznał, że demokracja jest pod naporem”.

Clinton przyznaje się do błędów, jakie popełniła podczas kampanii i bierze za nie odpowiedzialność, ale obwinia też osoby z nią współpracujące. Wskazuje na „bezprecedensową interwencję” byłego dyrektora FBI, Jamesa Comey’a, która przyczyniła się do „wywołania burzy” wokół jej osoby i e-mailowej korespondencji, jaką prowadziła z osobistego internetowego konta.

Była kandydatka mówiła też o Rosji, która „potrafi rozpowszechniać kłamstwa i wprowadzać w błąd” opinię publiczną, na co Kanadyjczycy powinni zwrócić szczególną uwagę.

- Jest to wyraźne i aktualne niebezpieczeństwo dla naszej demokracji i myślę tu o każdej demokracji na Zachodzie – powiedziała – Trwa zagrożenie ze strony Rosji, która zmierza do podważenia zasad demokratycznych i wymaga od nas zdecydowanej reakcji i działania.

Clinton ostrzegała Kanadyjczyków, że również mogą być ofiarami rosyjskich kampanii propagandowych i dezinformacyjnych.

- To jeden z moich apeli do wszystkich. Musimy zwracać na to uwagę i musimy znaleźć rozwiązania – stwierdziła Clinton.

Clinton sporo czasu poświęciła twórcy Wikileaks, Julianowi Assange’owi opisując go jako marionetkę prezydenta Rosji, Władimira Putina i oskarżając stworzoną przez niego witrynę internetową o kłamstwa.

- Assange jest kimś, o którym myślę, że jest w orbicie działań Kremla, a może nawet pod jego kontrolą – powiedziała.

Clinton oskarżała nie tylko Rosjan o manipulacje i rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji. Mówiąc o kampaniach dezinformacyjnych odnosiła się do postaci Donalda Trumpa i obecnych pracowników Białego Domu, którzy przedstawiają – jej zdaniem – „alternatywne fakty” i „zaprzeczają pojęciu prawdomówności”.

- Żyjemy w czasach frontalnego ataku na prawdę i rozum – stwierdziła Hillary Clinton.

Jedna z fanek byłej Pierwszej Damy, Linda Bradbeer, z figurką Clinton, jaką nabyła na aukcji.

Jedna z fanek byłej Pierwszej Damy, Linda Bradbeer, z figurką Clinton, jaką nabyła na aukcji.

Spotkanie z byłą kandydatką na prezydenta chwilami zamieniało się w wiec. Clinton wznosiła wiecowe okrzyki zachęcając do oporu przeciwko seksizmowi, rasizmowi i bigoterii, jakimi cechują się – jej zdaniem – środowiska prawicowe.

Sporo czasu w swoim przemówieniu poświęciła seksizmowi mówiąc, że najlepszym sposobem walki z tym zjawiskiem jest wybieranie większej ilości kobiet. Wychwalała politykę kanadyjskiego premiera, Justina Trudeau, który przy konstruowaniu swojego rządu kierował się parytetem płci.

Clinton podziękowała również tym Kanadyjczykom, którzy wspomagali ją na szlaku kampanii wyborczej w jej własnym kraju, zwłaszcza kobietom, które chciały, by została pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych – kobietą.

Clinton przyznała, że pisanie książki o jej wyborczej porażce było „bolesne”. Ale – zaznaczyła – było pouczające. Towarzyszyły jej wiadomości o działaniach prezydenta Trumpa, które uznaje za „codziennie kontrowersyjne”

Przegrana kandydatka zakończyła swoje spotkanie w Toronto mówiąc, że z jednej strony jest optymistką, z drugiej zaś realistką.

- Oznacza to, że każdego dnia próbuję zrozumieć i znaleźć sposób, by oprzeć się, robić to co głoszę i trwać, być wierną samej sobie.

W ramach promocji ksiażki Hillary Clinto odwiedzi również Montreal i Vancouver.