Tajemniczy mężczyzna podpalił dom?

paźd 8, 2017 at 6:00 am

aazemsta

Policyjni śledczy zastanawiają się, czy pożar, jaki wybuchł w kompleksie domków jednorodzinnych w Mississaudze nie był aktem zemsty.

Pożar wybuchł w nocy z piątku na sobotę na 1560 Bloor Street, w pobliżu skrzyżowania z Havenwood Drive, na wschód od Dixie Road. Ogień szybko rozprzestrzeniał się i przenosił na kolejne domy.

Na razie przyczyna pożaru nie jest znana, ale niepokój policji budzi incydent, jaki zdarzył się na kilka godzin wcześniej. Do jednego z domków na osiedlu, w którym mieszkała rodzina uciekinierów z Syrii, zapukał niezidentyfikowany mężczyzna żądając wydania roweru.

Khaled Alawad opowiedział dziennikarzowi CP24, że około godziny 20:00 przy jego drzwiach zjawił się mężczyzna i oskarżył go o kradzież roweru. Alawad odpowiedział mu, że jest właścicielem roweru od sześciu miesięcy. Gdy mężczyzna nadal się awanturował, wypowiadał niepochlebne słowa na temat syryjskich uchodźców, groził i próbował sforsować drzwi domu, ten wezwał pomoc.

- Zadzwoniłem pod numer 911. Policja przybyła po kilku minutach, ale ten człowiek uciekł – opowiada Alawad – Złożyłem odpowiednie doniesienie. Policjanci pytali, czy znam osobę, która się awanturowała. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nie wiedziałem jej nigdy wcześniej.

Kilka godzin później na osiedlu wybuchł pożar.

aazemsta3Alewad mówi, że jego rodzina straciła w ogniu wszystko co posiadała, w tym stroje na Halloween, które właśnie kupił dla trojga swoich dzieci.

- Nie wiem co robić – stwierdził – Straciłem wszystko, dosłownie wszystko.

Podczas gaszenia pożaru dwóch strażaków doznało niewielkich obrażeń.

Dowódca plutonu gaśniczego, Alan Hill, powiedział, że szkody wyrządzone przez pożar mogły być dużo gorsze.

- Dobrą wiadomością jest to, że nikt z mieszkańców nie został poważnie ranny – mówi Hill – Ludzie zareagowali właściwie, szybko opuścili domy przechodząc w bezpieczne miejsce.

aazemsta4Strażacy walczyli z ogniem do godziny 7 rano, kiedy to udało się ugasić ogień, ale na miejscu pozostały dwie załogi, które będą dogaszały wciąż tlące się ewentualnie punkty.

Przyczyna pożaru nie została jeszcze określona, choć jedna z mieszkanek, która widziała awanturę pod domem Alawada podejrzewa, że pożar mógł być czymś w rodzaju zemsty.

- Gdy mężczyzna uciekł, przyjechała policja wydawało nam się, że wszystko jest w porządku – mówi kobieta – Ale około 2:45 pojawiły się pierwsze płomienie. Wydaje się, że palił się śmietnik. Na początku był to mały ogień, ale coś spowodowało, że szybko się rozprzestrzenił.

Policyjni śledczy mówią, że jest jeszcze za wcześnie, by stwierdzić, czy pożar jest skutkiem podpalenia, ale biorą taką ewentualność pod uwagę.

- Nie mogę spekulować. Oczywiście śledczy będą przeprowadzać rozmowy z mieszkańcami i świadkami, by zdobyć jak najwięcej informacji – powiedział const. Bancroft Wright.

Na skutek pożaru dach nad głową straciło 25 osób, a uszkodzonych zostało 12 domków. Kompleks bliźniaczych domków na Bloor Street i Havenwood Drive został wybudowany na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.