Tramwajowy poślizg Bombardiera

Lokalnie Top News paźd 13, 2017 at 10:00 am
Torontończycy będą musieli wciąż podróżować wysłużonymi i wciąż remontowanymi tramwajami.

Torontończycy będą musieli wciąż podróżować wysłużonymi i wciąż remontowanymi tramwajami.

Firma Bombardier poinformowała kierownictwo TTC, że do końca tego roku dostarczy pięć tramwajów mniej niż to było uzgodnione.

Jest to już kolejny przypadek, że kanadyjska firma nie wywiązuje się z kontraktu z torontońskim przedsiębiorstwem komunikacji publicznej.

W niedalekiej przeszłości kontrakt był już modyfikowany w związku z kłopotami, jakie w ostatnim okresie prześladują Bombardiera. Wydłużono w nim czas na dostarczenie pojazdów i zmniejszono ich liczbę. A mimo to Bombardier wciąż nie wywiązuje się z zawartych umów. W rezultacie pod koniec roku TTC otrzyma 35 zestawów tramwajowych zamiast 40.

O kłopotach Bombardier sygnalizował w rozmowie z dziennikarzem CP24 już w lipcu mówiąc, że „bardzo ograniczone i krótkoterminowe” niesprecyzowane problemy mogą wpłynąć na osiągnięcie celu, jakim było dostarczenie do końca roku 40 pojazdów, ale szef TTC, Andy Byford powiedział, że kierownictwo fabryki zapewnia go o podjęciu wszelkich możliwych działań w celu wypełnienia umowy.

- To jest powód naszej ogromnej frustracji. Prowadzę biznes i wiem, że czasem zdarzają się sytuacje, które są poza kontrolą, ale sytuacja z Bombardierem staje się farsą, gdy nie dotrzymuje się kolejnych uzgadnianych terminów dostaw – powiedział burmistrz Toronto w czwartek – Podejmujemy wszelkie rozsądne kroki, które może zrobić w takiej sytuacji klient. Zagroziliśmy karami umownymi, zagroziliśmy podjęciem kroków prawnych a i tak nowych tramwajów w uzgodnionej ilości nie ma.

Bombardier zapewniał wcześniej, że „wdraża nadzwyczajne środki” aby wywiązać się z umowy powołując siedmiodniowy tydzień pracy w fabryce w Thunder Bay, a nawet za wielkie pieniądze sprowadzając wagony ze swojej fabryki w Wiedniu drogą lotniczą, by nie czekać aż dopłyną tańszą drogą morską.

Zapewnienia Bombardiera, że mimo tych opóźnień do końca 2019 roku, zgodnie z umową dostarczy wszystkie 204 zestawy tramwajowe dla TTC można między bajki włożyć, skoro przez dwa lata udało jej się dostarczyć do Toronto tylko 45 tramwajów.

TTC wdrożyło egzekucję kary 50 milionów dolarów od Bombardiera, a także zapowiedziało, że w przyszłości poszuka sobie innych dostawców, aby zamówić dodatkowych 100 zestawów tramwajowych.

- Są ludzie, którzy mówią mi: „anuluj umowę i kup te tramwaje gdzieś indziej” – opowiada burmistrz Tory – Chciałbym, ale to nie jest takie proste. Pewnie zrobiłbym tak, ale na tym etapie to nie jest praktyczna opcja.

Komentarz:

Niekończące się kłopoty Bombardiera są czymś nieprawdopodobnym. Albo kierownictwo firmy, by pozyskać kontrakt, podjęło się zadań nie do wykonania, albo też od dawna nie panuje nad niczym. W obu przypadkach jest to kompromitujące.

Na przyszłość może warto, by ktoś burmistrzowi Toronto wskazał producenta, który na pewno nie nawali, a tramwaje robi znakomite. Jest nim bydgoska PESA. Tramwaje zostaną wysłane na czas statkiem i nie będą musiały być dostarczane samolotami.