Najman kontra Binkowski na Narodowym

Polacy w Kanadzie Top News paźd 16, 2017 at 4:00 pm
Najman

Najman

Marcin Najman w jednym narożniku, Artur Binkowski z Kanady w drugim. To nie jest żart. Jeśli wierzyć Marcinowi Najmanowi, 26 maja 2018 roku na PGE Narodowym dojdzie do jednego z bardziej kuriozalnych pojedynków w historii polskiego pięściarstwa! Zmierzą się ze sobą dwaj samozwańczy królowie polskiego Internetu. 

Z pomysłem walki wyszedł ponoć Binkowski. Wyzwał Najmana, zaproponował pojedynek, a sam zażądał tylko “dyszki amerykańskich” i biletów do Polski. Dla siebie i trenera, co zresztą zdążył zaznaczyć.

  • Ja chcę dychę, dychę amerykańskich, pamiętaj że rozmawiasz z olimpijczykiem i będzie mnóstwo ludzi. Jeśli jesteś w stanie zrobić galę, zapłacić mi dyszkę i dwa przeloty, dla mnie i dla trenera z Kanady, ja przylecę i będziemy się nap******i - powiedział Binkowski w jednym ze swoich filmików na portalu Youtube.

Screen Shot 2017-10-15 at 10.30.12Najmanowi dwa razy mówić nie trzeba było.

Binkowski chciał się przecież ostatni raz pożegnać z fanami. Gdy zrobił to ostatnio, w 2014 roku, ledwo stąpał po ziemi. Tym razem ma być jednak inaczej, chociaż zwycięstwo zapowiedział już też “El Testosteron”.

Dla niego to będzie zresztą prawdziwe wznowienie kariery, bo od 2014 roku – i pokonania Michala Dobiasa w formule MMA – nikt Najmana na ringu czy oktagonie nie widział. Realizował się natomiast na konferencjach prasowych federacji PLMMA, występował w reklamówkach, a jego ostatni popis to pojedynek “na poduszki” z “Trybsonem”. Czyli publiczna awantura, po której Najman znów został gwiazdą polskiej sieci.

zz binkowski

Binkowski w wieku 13 lat wyemigrował z rodziną do Kanady i to właśnie ten kraj reprezentował w 2000 roku podczas igrzysk olimpijskich w Sydney, dochodząc do ćwierćfinału. Większość walk stoczył w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Od 2014 roku nie walczył. Binkowski bardziej jest znany z filmików w internecie niż z wysokich umiejętności pięściarskich.

Podobnie jak Najman, który w środowisku bokserskim jest raczej uznawany za celebrytę niż za poważnego pięściarza.