Nowe ścieżki – weekend w lesie

Gdzie na weekend paźd 31, 2017 at 1:53 pm

IMG_1904 Z listopadowymi szarugami, którymi lada moment zasnuje się ontaryjskie niebo, mniej chętnie wychodzimy z domów. Weekendy robią się leniwe, zalegamy okutani w koce przed telewizorami, nadrabiając serialowe zaległości na Netflixie. Warto jednak ruszyć się z kanapy i odkryć ponure piękno okolicznych parków. Szczególnie, gdy chodzi o park, o którym słyszało niewielu…

Ze wszystkich rezerwatów przyrody regionu Halton najbardziej lubię Crawford Lake i Mountsberg. Ten pierwszy ze względu na zrekonstruowaną osadę Huronów i nadjeziorne, pastelowe światło podczas jesiennych zachodów słońca, ten drugi z uwagi na niesamowite sowy, jastrzębie i orły żyjące w tutejszej ochronce oraz, przypominającą nieco skansen etnograficzny, wioskę syropu klonowego. Kiedy więc dwa tygodnie temu padło zwyczajowe w naszym domu weekendowe pytanie – No, to gdzie dziś jedziemy na spacer? – pierwsza myśl pobiegła w stronę dobrze znanych, wydeptanych ścieżek. Sprawdzając co jesiennego i festiwalowego dzieje się w rezerwatach, natknęłam się przypadkiem na nazwę wcześniej nam nieznaną. Rattlesnake Point, Hilton Falls, Kelso i Mount Nemo brzmiały swojsko, ale Robert Edmondson stanął mi przed oczami po raz pierwszy.

IMG_1881Nie we własnej osobie, a szkoda, bo pan Edmondson dla rezerwatów regionu Halton i terenów Niagara Escarpment pracował przez 38 lat, początkowo jako biolog, a odchodząc na emeryturę – jako szef służb zarządzania zasobami wodnymi. Wcześniej rezerwat nazwany jego imieniem nosił miano Burns Conservation Area. Teren ten to najmniejszy z obszarów chronionych wśród wymienionych wyżej siedmiu, ale co ważniejsze – najmniej zadeptany. Jeśli szukacie ciszy, spokoju i leśnej mistyki, nie lubicie tłumów i nie koniecznie chcecie obserwować zmagania młodych Azjatów z najnowszym modelem drona – na pewno się wam tu spodoba.

IMG_1888Trasa spacerowa zaczyna się przy parkingu – opłatę za wstęp uiścić należy w samoobsługowej maszynie. Nie ma tu budki strażniczej, nikt na nas nie czeka. Niewielki rezerwuar wodny z drewnianym dekiem świetnie nadaje się do rodzinnych zawodów w łowieniu ryb. Żółty, dobrze oznakowany szlak zaczyna się przy tablicach informacyjnych, i zgodnie z ruchem wskazówek zegara zatacza łatwą, niewymagającą pętlę o długości lekko ponad dwóch kilometrów. My przeszliśmy trasę odwrotnie, a nie zauważywszy tablic informacyjnych, nie wiedzieliśmy do końca gdzie idziemy i co nas czeka.

IMG_1893Mieszany, zaciszny las, omszałe kamienie i głazy, drewniany pomost nad mokradłami i kępami chronionego gatunku paproci (w marcu ponoć wybucha tu szaleństwo kwitnących nagietków) – nie bez powodu ten właśnie rezerwat uważany jest za najlepiej skrywany skarb regionu Halton. Świetne miejsce na weekendowy spacer z psem (smycz obowiązkowa), jogging z przyjaciółmi, rodzinny piknik, a zimą na biegówki lub spacer na rakietach śnieżnych. Opłata za wstęp: Dorośli (15-64) $6.75, seniorzy (65+) $5.75, dzieci (5-14) $5.00, dzieci poniżej czwartego roku życia bezpłatnie. Warto pamiętać, że jednorazowa opłata upoważnia nas do odwiedzenia wszystkich pozostałych rezerwatów przyrody w rejonie Halton tego samego dnia. Najbliższe, bo położone zaledwie kilka kilometrów od Robert Edmondson Conservation Area są Hilton Falls oraz Mountsberg. Godziny otwarcia w okresie jesienno-zimowym: od 11 października do 29 marca od 8:30am do 7pm.

Adres: #10027 First Line, Milton, ON,
tel: 905 854 2276,
[email protected]

IMG_1894 IMG_1897 robert-edmondson-springsummer_1