200 tysięcy nowych imigrantów osiedli się w Toronto

Lokalnie Top News list 7, 2017 at 10:00 am
Premier Justin Trudeau chętnie fotografuje się z nowoprzybyłymi.

Premier Justin Trudeau chętnie fotografuje się z nowoprzybyłymi.

Coraz więcej ekspertów zadaje władzom miasta pytanie – czy na tak duży napływ imigrantów Toronto jest przygotowane?

aaimigranci4Niemal milion nowych przybyszów przybędzie do Kanady w ciągu najbliższych trzech lat. Jedna piąta z nich trafi do Toronto. Tak wynika z niedawno ogłoszonej przez liberalny rząd Kanady nowej strategii imigracyjnej, która zakłada zwiększenie poziomu imigracji w nadchodzących latach. W związku z tym eksperci stawiają kluczowe dla problemu imigracji pytanie – czy istnieje plan odpowiedniego wsparcia dla rosnącej fali imigrantów zarobkowych i uchodźców w mieście, w którym stabilna praca i mieszkanie mogą być trudne do znalezienia?

Kłopoty z osiedleniem w Toronto i utrzymaniem się ma spora grupa nowoprzybyłych.

- Stopa bezrobocia wśród kobiet-imigrantek jest bardzo wysoka – mówi Catherine McNeely, dyrektor wykonawczy Newcomer Women’s Services, organizacji non-profit zajmującej się pomocą nowoprzybyłym – Kiedy już dostaną pracę, to za minimalną płacę, bez pewności stałego zatrudnienia i najczęściej jest to praca zmianowa. Obsługujemy ogromną liczbę kobiet, która mieszkają na północ od Danforth, gdzie 57 procent gospodarstw domowych ma dochody poniżej 40 tysięcy dolarów.

Te dane potwierdza Margaret Eaton, dyrektor wykonawcza Rady Zatrudnienia Imigrantów w GTA, która podkreśla, że nawet dobrze wykształceni imigranci mają problemy ze znalezieniem dobrze płatnej pracy i podkreśla, ze ekonomiczna przepaść między nowoprzybyłymi a osiadłymi od pokoleń Kanadyjczykami utrzymuje się.

Eaton uważa, że pracodawcy muszą dać nowoprzybyłym szansę.

- Szefowie tych wielkich korporacji muszą przekazać dyspozycje swoim menadżerom, a następnie trzeba tych ludzi zatrudniać – mówi.

Problem w tym, że ze znalezieniem dobrze płatnej pracy mają problemy nie tylko nowi imigranci, ale też Kanadyjczycy osiedli w Kanadzie od lat, wykształceni na tutejszych uczelniach, znający język, tutejsze standardy pracy i życia. Można sobie więc zadać pytanie – czy w sytuacji, gdy nie ma dla imigrantów pracy, należy ich przyjmować w takiej liczbie?

Minister imigracji Ahmed Hussen

Minister imigracji Ahmed Hussen

Rząd federalny wydaje się głuchy na sygnały od instytucji niosących pomoc imigrantom. Oto minister imigracji Ahmed Hussen ogłasza, jak to sam określa – „najbardziej ambitny plan w najnowszej historii”, który zakłada w przeciągu najbliższych trzech lat przyjęcie miliona nowych imigrantów.

Minister Hussen twierdzi, że integracja nowoprzybyłych będzie jednym z priorytetów rządu, który zapewni im dostęp do zasobów, które ułatwią osiedlenie i rozwój.

- Wsparcie będzie tam, gdzie jest ono potrzebne – mówi minister – W przygotowaniu odpowiedniego planu współpracujemy z branżą.

Najwięcej z nowoprzybyłych osiedli się w wielkich miastach.

- Wielkie miasta działają na imigrantów jak wielki magnes – mówi Eaton i wskazuje, że w Toronto osiedli się około 200 tysięcy nowoprzybyłych (50 tysięcy w przyszłym roku i 170 tysięcy w ciągu następnych trzech lat).

Jim Karyginnis

Jim Karyginnis

Takie dane budzą entuzjazm niektórych torontońskich radnych. Jim Karyginnis, który reprezentuje Ward 39 Scarborough-Agincourt, chwali plan Liberałów wskazując, że poprzednie rządy Konserwatystów „nie były odważne” na tyle, aby pójść w tym kierunku. Na jednym oddechu apeluje do rządu o większe wsparcie.

- Musimy przygotować się na ich przyjęcie – mówi radny Karyginnis – Musimy sprawić, by nasze szkoły były do tego przygotowane, ponieważ wiele dzieci imigrantów nie mówi po angielsku. Musimy upewnić się, że będziemy w stanie obsłużyć tę liczbę nowoprzybyłych.

Ten entuzjazm studzi Diane Dyson, dyrektor ds. badań i polityki publicznej WoodGreen, która uważa, że ze względu na trudności ze znalezieniem niedrogiego mieszkania w Toronto wielu nowoprzybyłych zrezygnuje z osiedlania się w mieście. Wskazuje na przykład syryjskich uchodźców, którzy przybyli do Kanady w ostatnim czasie. Pierwsza fala chętnych do osiedlenia się w GTA szybko opadła ze względu właśnie na trudności z wynajęciem niedrogiego mieszkania.

- Wielu z nich przybyło do Toronto, byli tutaj sponsorowani, ale przenieśli się poza granice miasta do takich miejsc jak Mississauga czy Markham, gdzie mieszkania są nieco tańsze – mówi.

Zarówno Dyson, jak i inni ekperci uważają, że mimo iż napływ nowych przybyszów może się nieco zmniejszyć, to z pewnością nie spowolni.