Łoś z północy przywędrował do Markham

Lokalnie Top News list 25, 2017 at 5:58 am

aalos2

Po męczącym dniu wędrówek po ulicach Markham, zagubiony w mieście łoś znalazł prawdopodobnie miejsce na wypoczynek w którymś z zalesionych wąwozów, których dużo jest w mieście.

Łosia na ulicy zobaczyli mieszkańcy w piątek rano. Powiadomiono policję i pracowników Ministerstwa Zasobów Naturalnych (Ministry of Natural Resources), którzy zobaczyli niezwykłego gościa na w pobliżu 16 Avenue i Kennedy Road.

Przez część dnia policjanci i funkcjonariusze Ministerstwa usiłowały skierować zagubione zwierzę w miejsce, gdzie mogliby je pojmać a następnie przewieźć do lasów na północy prowincji, do jego naturalnego środowiska. Niestety tropione zwierzę zgubiło się i do zmroku nie udało się go zlokalizować.

aalosZwierzę po raz pierwszy widziane było o siódmej rano w pobliżu lotniska Buttonville w pobliżu autostrady 7 i Woodbine Avenue. Przez większość część dnia biegał po ulicach miasta.

W pewnym momencie w poszukiwania łosia włączyli się funkcjonariusze policji prowincyjnej, gdy istniała obawa, że pojawi się na autostradzie, ale gdy zwierzę oddalało się od dróg szybkiego ruchu oficerowie OPP pozostawili troskę o łosia w rękach policjantów z regionu York.

Eric Cole, dyrektor ds. ochrony przyrody w Toronto ZOO mówi, że jest prawdopodobne, że łoś został wypędzony ze swojego terytorium przez starszego i silniejszego byka.

- To jest okres godowy dla łosi i takie przypadki się zdarzają – mówi Cole – Ale to tylko teoria.

Łoś nie jest agresywnym zwierzęciem, ale też nie jest zwierzęciem bezpiecznym. Przeciętny osobynik tego gatunku jest duży, waży około 650 kilogramów, rozpędzony może wyrządzić krzywdę. Podobnie tragiczne w skutkach może być zderzenie zwierzęcia z samochodem.

Cole przypuszcza, że łoś mógł przywędrować z okolic Peterborough, a nawet z Algonquin Park.

- To niezwykłe, że przybył z tak daleka – mówi – Przebył daleką drogę od swojego naturalnego środowiska.

Dla niektórych mieszkańców widok tak dużego, dzikiego zwierzęcia w mieście budził dreszczyk emocji. Mieszkająca w Scarborough Danielle Reesor specjalnie pojechała do Markham, aby spróbować sfotografować łosia.

- Nie każdego dnia można zobaczyć łosia w mieście – mówi Danielle, która jest zapalonym fotoamatorem – Chciałabym go sfotografować.

Inaczej o łosiu myśli sierżant Kerry Schmidt, rzecznik torontońskiej policji, który mówi, że zwierzę tej wielkości może łatwo zderzyć się z jadącym pojazdem. To zderzenie mogłoby być tragiczne w skutkach zarówno dla zwierzęcia jak i kierowcy samochodu.

- To poważna sprawa. Z pewnością nie chcemy, aby zwierzę zostało zranione, nie chcemy ktokolwiek z powodu napotkania łosia został poszkodowany – mówi sierżant Schmidt – Jak napotkamy łosia, to go nie stresujmy. Pozwólmy mu wrócić do jego naturalnego środowiska.