Burzliwa debata o skrawku niezwyle kosztownej zieleni w centrum Toronto

Lokalnie Top News grud 6, 2017 at 6:00 am

aapark4

Radni Toronto zdecydowali o budowie Rail Deck Park, ośmiohektarowym parku, który ma powstać nad torami kolejowymi w centrum miasta.

O realizacji tego ambitnego projektu radni zdecydowali w głosowaniu. Za budową było 34 radnych, przeciw 4. Według szacunków budowa zielonej przestrzeni nad torami pochłonie około 1665 milionów dolarów, choć te obliczenia mogą się zmienić, bowiem plan tylko pięciu procent całego projektu jest gotowy.

aapark2Park ma się rozciągać ponad kolejowym korytarzem od Blue Jays Way do Bathurst Street. W ten sposób stworzone zostałoby ponad osiem hektarów (21 akrów) zieleni w samym środku miasta.

Radny Joe Cressy uważa, że byłby to jeden z najczęściej odwiedzanych parków w mieście, w którym mieszkańcy śródmieścia mogliby wypoczywać bez konieczności wyjeżdżania w bardziej odległe miejskie rejony, jak choćby do High Parku. Cressy przyznaje, że ludzie najczęściej pytają go o to w jaki sposób budowa parku zostanie sfinansowana.

Odpowiedź zawarta jest w sekcji 42 ustawy o planowaniu jaka obowiązuje w Ontario. W jej świetle miasto może pozyskać gotówkę od deweloperów w zamian za zgodę na większą gęstość zaludnienia. Obecnie miasto pracuje nad strategią pozyskiwania deweloperskich funduszy.

Są też tacy, którzy nie wierzą w realność projektu. Kilku radnych uważa, że suma, którą trzeba będzie zgromadzić na budowę jest tak duża, że miejscy urzędnicy nie będą w stanie wygenerować takich pieniędzy z kieszeni deweloperów i będą musieli sięgać po pieniądze podatników. Entuzjaści projektu uważają jednak, że jest to możliwe i że projekt nie obciąży bezpośrednio płacących podatki w mieście.

Dyskusja o budowie parku wśród radnych nie była pozbawiona emocji. Radny John Campbell zapytał, czy istnieje inna szansa na zdobycie gruntu w centrum miasta za niższą cenę pod budowę zielonej przestrzeni. Główny miejski planista, Gregg Lintern odparł, że Rail Deck Park jest ostatnią szansą na pozyskanie terenów zielonych w mieście.

aapark3Radny Stephen Holyday miał wątpliwości, czy Toronto podoła organizacyjnie i technicznie podobnemu przedsięwzięciu. Nigdy wcześniej bowiem w mieście nie sadzono drzew, nie budowano parku na potężnym betonowym wiadukcie nad torami. Odpowiedział mu zastępca głównego menadżera, John Livey, który wskazał, że w okręgu Ward 11 jest mniejsza wersja tego typu parku.

Radny Giorgio Mammoliti poddał pod głosowanie wniosek wzywający do zaprzestania finansowania projektu, dopóki nie zaspokoi się potrzeb innych terenów zielonych w mieście, ale wniosek upadł stosunkiem głosów 5:33. Mammoliti ostrzegał też, że koszty budowy będą znacznie wyższe. Zobowiązał się też, że jeżeli ostatecznie przekroczą one 3 miliardy dolarów, to zrezygnuje z bycia radnym. Nazwał budowę parku „studnią bez dna”.

Inni radni wytknęli Mammolitiemu, że kiedy kandydował na burmistrza Toronto proponował podobny park nad podziemnym tunelem, gdzie miała być przeniesiona autostrada Gardiner Expressway.

Z kolei radny Jom Karygiannis stwierdził, że wolałby wydać pieniądze na budowę metra wzdłuż ulicy Sheppard, by zapewnić lepszą komunikację z przedmieściami miasta. Podkreślił, że „wszystkie części miasta powinny być traktowane jednakowo”.

Radny Jim Hart, który reprezentuje Ward 44 Scarborough-East stwierdził, że jego okręg jest prawdopodobnie najbardziej zielonym rejonem miasta, ale całkowicie popiera pomysł budowy Rail Deck Park. Radny przyznał, że jego syn niedawno przeprowadził się do centrum Toronto i mówił mu, że najbardziej doskwiera mu brak wystarczającej przestrzeni zieleni w pobliżu. Podkreślił, że park nad torami kolejowymi powinien wypełnić ten brak.