Bunt burmistrza przeciwko uchwalonej ustawie o marihuanie

Lokalnie Series Top News grud 9, 2017 at 10:00 am

Burmistrz Dave Barrow

 

Burmistrz Richmond Hill nie chce sklepów z marihuaną w swoim mieście.

Jak wiadomo, w przyszłym roku wchodzi ustawa o dopuszczalności obrotu tzw. „marihuaną rekreacyjną” czyli po prostu legalizuje się handel produktami z konopi indyjskich, która zaliczana jest do „miękkich narkotyków”.

Dave Barrow, burmistrz Richmond Hill powiedział bez ogródek w wywiadzie dla „Metro Morning”:

- Nie chcemy mieć w naszym mieście sklepu z marihuaną dla celów rozrywkowych.

Rząd Ontario planuje otworzyć do 2020 roku 150 sklepów z „ziołem”. Barrow chce, by jego miasto zostało wykluczone z planów otwarcia jakiegokolwiek punktu sprzedaży tego narkotyku.

Władze zapowiadają, że wkrótce ogłoszą listę gmin, w których znajdować się będą sklepy LCBO, które będą miały w swojej ofercie marihuanę.

Warto dodać, że narkotyk będzie też można zamówić poprzez Internet.

Burmistrz Richmond Hill powiedział, że gminy takie jak jego powinny mieć prawo wstrzymania lokalizacji sklepów z tym asortymentem na ich terenie do czasu, gdy poznają cały plan i skutki jego wprowadzenia. Dodał, że spodziewa się wielu problemów, jeżeli takie sklepy pojawią się w jego mieście w przyszłym roku. Podkreślił, że nikt nie zasięgał opinii władz miasta, nie konsultowano z nikim lokalizacji potencjalnych sklepów, władze prowincji nie poinformowały, czy skierują jakiekolwiek dochody ze sprzedaży narkotyku do gmin, gdzie będą te sklepy zlokalizowane. Wyraził przypuszczenie, że obecność takich punktów będzie się wiązała z dodatkowymi kosztami.

Barrow przyznał, że niektórzy mieszkańcy popierają jego stanowisko, są też tacy, którzy go krytykują mówiąc mu, że „nadszedł czas, aby dołączyć do XXI wieku”.

Zapytany, czy miasto ma jakąkolwiek prawną możliwość powstrzymania otwarcia tego typu sklepu, który będzie – w świetle uchwalonego prawa – legalnym biznesem, przyznał, iż nie jest pewien.

W końcu burmistrz Richmond Hill ograniczył się do prośby, by władze Ontario wzięły pod uwagę, iż „Richmond Hill nie chce być gospodarzem sklepu z marihuaną skierowaną do naszej społeczności”.

Dave Barrow otrzymał szybko odpowiedź ze strony władz prowincji, które stwierdziły, że władze lokalne nie mogą zabronić prowadzenia sklepu z konopiami indyjskimi na swoim terenie. Co najwyżej mogą nieco opóźnić otwarcie takiego punktu.

Sklepy z "ziołem" już działają w Vancouver.

Sklepy z “ziołem” już działają w Vancouver.

- Rozpoczynając kolejną fazę realizacji uchwalonej ustawy będziemy nadal na bieżąco współpracować z gminami w tej sprawie, również z tymi, które mogą być niegotowe na otwarcie sklepu w lipcu 2018 roku, kiedy to ustaw wejdzie ostatecznie w życie na terenie całej prowincji – stwierdziła Jessica Martin, rzeczniczka ministra finansów w Ontario, Charlesa Sousy.

Rzeczniczka podkreśliła, że społeczność miasta została powiadomiona pod koniec listopada, że zarząd LCBO, który będzie prowadził sklepy za pośrednictwem spółki zależnej, rozpoczął prace zmierzające do umieszczenia sklepu z narkotykiem w Richmond Hill.

W październiku minister Sousa skierował do miejskich liderów pismo, w którym zakomunikował, że wdrożenie ustawy zakłada równomierne rozmieszczenie sklepów z marihuaną rekreacyjną w całej prowincji, co spowoduje zmniejszenie nielegalnego handlu narkotykiem.

Podkreślił, że w żadnym wypadku takie sklepy nie będą otwierane w pobliżu szkół.

LCBO ma nadzieję, że do lipca 2018 roku będzie gotowa do otwarcia pierwszych 40 sklepów z ziołem, zaś do 2020 roku ma ich być już 150 takich punktów.