Jan Błachowicz zwycięzcą w Winnipeg

Polacy w Kanadzie Top News grud 17, 2017 at 12:30 pm

zz blachowicz Jan Błachowicz stoczył udaną walkę pod szyldem UFC na gali w Winnipeg. Polak pewnie pokonał jednogłośną decyzją sędziów (29-28) Amerykanina Jareda Cannoniera.

Dla Jana Błachowicza był to już ósmy występ pod szyldem największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie. Były mistrz KSW w wadze półciężkiej wyrównał swój rekord w UFC. Polak może pochwalić się czterema zwycięstwami i czterema przegranymi w starciach z najlepszymi zawodnikami dywizji do 93 kilogramów na świecie.

Błachowicz od samego początku bardzo mądrze rozegrał ten pojedynek. Nie wdawał się w wymiany z niebezpiecznym w stójce Jaredem Cannonierem, jednak przez cały czas punktował kolejnymi uderzeniami. W pierwszej i drugiej rundzie konfrontacji z Cannonierem reprezentant Polski zdecydowanie był celniejszy, a co najważniejsze aktywniejszy, co pokazywały statystyki.

Wydawało się, że mogą te uderzenia zrobić wrażenie na Amerykaninie, ten jednak w ogóle ich nie poczuł.

zz blachowicz2Planem na walkę Jareda Cannoniera mogły być niskie kopnięcia, które Polak odczuwał coraz bardziej. Błachowicz nie zmienił jednak pozycji i cały czas świetnie pracował na nogach. Reprezentant WCA Fight Team do swojego konta dopisał sprowadzenie, które sędziowie punktowi z pewnością odnotowali.

Na dwie minuty przed końcem rundy Jan Błachowicz trafił mocnym ciosem, po którym Jared Cannonier osunął się na deski. Tam natychmiastowo Polak dopadł rywala, jednak nie zdołał utrzymać go w parterze. Pod sam koniec drugiej odsłony Błachowicz ponownie zaliczył udane sprowadzenie.

W trzeciej odsłonie zachował duży spokój, kontrolując przebieg pojedynku. Cannonier rozpoczął co prawda starcie bardzo aktywnie, jednak Polak dobrze pracował w defensywie, nie dając się zdominować.

Na nieco ponad minutę przed końcem walki Błachowicz odnotował kolejne udane sprowadzenie w tej walce. Na przeciwniku Polak dotrwał już do końca odsłony i decyzji sędziów.

Sędziowie byli jednomyślni. Wszyscy punktowali 29-28 dla Błachowicza.

Co ciekawe, podczas ogłaszania werdyktu pomylił się sędzia. Uniósł on najpierw rękę Cannoniera, który szybko chciał naprawić jego błąd, wskazując na Błachowicza. Za moment w górę powędrowała ręka “Cieszyńskiego Księcia”.