Na farmie pod London spłonęło żywcem 1800 świń

Lokalnie Top News sty 10, 2018 at 6:00 am

aachlew2

Gdy do pożaru gigantycznej chlewni na farmie niedaleko London przyjechali strażacy nie było szans na ratowanie czegokolwiek.

Strażacy przybyli na farmę w hrabstwie Perth położoną przy Line 16 pomiędzy w pobliżu St. Marys tuz po szóstej rano we wtorek. Było już niestety za późno. Ogień objął cały budynek ogromnego chlewu.

- Cała strukturę budynku pochłonęły płomienie – opowiada szef straży pożarnej z St. Marys. Richard Anderson – Wszyscy pracownicy farmy byli zgnębieni, a właściciel bardzo zdenerwowany z powodu utraty zwierząt.

Po godzinie strażakom udało się ograniczyć pożar, a całość została ugaszona o 10:30.

Anderson powiedział, że nie jest znana przyczyna wybuchu ognia, ale nie ma mowy o podpaleniu chlewu. Skontaktował się z biurem Marszałka Straży Pożarnej Ontario, ale prowincyjni urzędnicy nie będą prowadzić śledztwa.

- Byli zadowoleni z szybkości naszej reakcji – powiedział Anderson – Nawet przy tak dużych stratach finansowych uznali, że przeprowadzenie śledztwa nie jest konieczne.

Mimo to oficer ochrony przeciwpożarowej hrabstwa i miejscowi strażacy zbadają przyczyny pożaru we własnym zakresie.

Właściciel farmy, który w czasie, gdy wybuchł pożar był w domu położonym w sporej odległości od płonącego chlewu, a przyjechał na miejsce powiadomiony telefonicznie przez sąsiada jadącego do pracy, ocenia swoje straty na milion dolarów.

Anderson przyznaje, że w chwili, gdy jego ludzie przybyli na miejsce pożaru, nie było szans na ratowanie płonących zwierząt.

- Zakres pożaru, sposób, w jaki płonął dach chlewni uniemożliwiał taką akcję. Struktura była zbyt słaba. Nigdy nie ryzykowałbym życiem moich ludzi w takiej sytuacji – stwierdził – Ograniczyliśmy się więc do gaszenia pożaru od zewnątrz.

W akcji gaśniczej poza jednostką z St. Marys uczestniczyły wezwane na pomoc załogi z Sebringville i Mitchell.