Polak nie mówił po francusku, lekarz odmówił mu badań

Polacy w Kanadzie Series Top News sty 13, 2018 at 4:00 pm
zz malysa2

Zbigniew Malysa, mówiący pięcioma językami, twierdzi, że zlekceważony i obrażony przez francuskojęzycznego urologa w szpitalu, bo nie mówił po francusku

Nie znasz francuskiego? Nie będzie leczenia. Polak z Montrealu twierdzi, że został zlekceważony i obrażony przez francuskojęzycznego lekarza, a cały incydent z trafił do mediów.

Mieszkaniec Montrealu, 67-letni Zbigniew Malysa, został skierowany przez lekarza domowego na dalsze testy do nowoczesnego, uniwersyteckiego szpitala CHUM (University Hospital of Montreal).

Nasz rodak przybył do Kanady ponad 30 lat temu i posługuje się pięcioma językami. Chociaż rozumie język francuski, uprzedza, że niezbyt dobrze. Poprosił więc lekarza o rozmowę po angielsku, aby lepiej wyjaśnić swoje problemy zdrowotne.

Wcześniej rozmawiano z nim po angielsku podczas badania ciśnienia i wypełniania formularzy, doradzając kolonoskopię.

Podczas oczekiwania pojawił się lekarz urolog, który czyniąc po francusku uwagi odnośnie nazwiska pacjenta (Co to za imię Zbigniew?) zapytał Polaka skąd pochodzi. Kiedy Malysa odpowiedział, że ​​z Polski, lekarz zadał pytanie po angielsku: “Jak długo w Quebecu?”

Kiedy Polak odpowiedział, że prawie od 30 lat, lekarz wydał się bardziej pobudzony i posunął się do lekceważących komentarzy w języku francuskim o mieszkańcach Europy Wschodniej, którzy jakoby nadużywają systemu opieki zdrowotnej. Zwracając się do reszty personelu lekarz podkreślał, że Malysa choć jest tu od tylu lat, mimo to nie mówi po francusku.

CHUM twierdzi, że nie jest obowiązany do oferowania wszystkich usług w języku angielskim. Szpital w Montrealu zapewnił, że zbada “językowy incydent”. Minister zdrowia Quebecu już potępił ten incydent.

CHUM twierdzi, że nie jest obowiązany do oferowania wszystkich usług w języku angielskim. Szpital w Montrealu zapewnił, że zbada “językowy incydent”. Minister zdrowia Quebecu już potępił ten incydent.

Ponadto Polak twierdzi, że dr Luc Valiquette porwał formularz skierowania na kolonoskopię, komentując (po francusku), że “system (quebecki) nie ma pieniędzy dla wschodnio-Europejczyków”.

Incydent opisała na Facebooku córka Polaka, dodając od siebie, że „taki człowiek nie powinien mieć licencję medyczną, jeśli będzie grał w rosyjską ruletkę z pacjentami tylkom dlatego, że nie mówią po francusku”.

Zbigniew Malysa opuścił szpital bez wykonanych testów.

Doktor Valiquette twierdzi, że to tylko nieporozumienie, i że dzwonił do Malysy, zostawiając dla niego wiadomość.

Córka pana Malysy uważa jednak, że nie było „żadnego nieporozumienia”, a w rozmowie z CBC Suzanne Malysa dodała, że złoży oficjalną skargę zarówno do stowarzyszenia lekarzy w Quebeku, szpitala CHUM, jak i do komisarza ds. praw człowieka w Quebecu.

Szpital CHUM twierdzi, że analizuje tę sytuację.

Więcej – TUTAJ.