Upadek giganta

Lokalnie Series Top News sty 14, 2018 at 10:00 am

aasears2

Dziś o godzinie 17:00 wszystkie pozostałe sklepy Searsa zamkną ostatecznie swoje podwoje i już ich nigdy nie otworzą.

Jest to pożegnanie sieci domów towarowych, które mają w Kanadzie swoją długą historię. Sears może nie obrósł taką legendą, jaką nie działający już Eaton, który był w naszym kraju niemalże symbolem rodzimego handlu. Sears nie był kanadyjską firmą, ale przybył tutaj ze Stanów Zjednoczonych, zadomowił się jednak na dobre handlując swoimi towarami od 1953 roku.

Przez lata Sears obok już wspomnianego Eatona i Hudson Bay Company stanowiły „Wielką Trójkę” największych sklepów wielobranżowych, gdzie kupić można było niemalże wszystko. Z tej trójki na placu boju o klienta pozostał jedynie Bay.

Co było przyczyną upadku i bankructwa tak wielkiej i przez lata prężnej firmy, jaką była Sears Canada?

aasears3Jej kierownictwo zmagało się w ostatnich latach z dostosowaniem swojej oferty do ery Internetu. Popełniono wiele błędów, nie wykorzystano ogromnego – w tym przypadku – atutu, jakim był popularny, drukowany co roku potężny katalog towarów Searsa, ponieważ firma od początku swojego istnienia zajmowała się też sprzedażą wysyłkową, a więc była prekursorem tego, co robą liczne współczesne firmy internetowe na czele z potężnym Amazonem.

Sieć próbowała zmieniać się w przeciągu ostatniego roku próbując, wzorem Walmartu, dodając działy spożywcze do określonych lokalizacji. Próbowano zwiększyć sprzedaż instalując u klientów przyciski „pop-up”, które miały na celu ułatwić klientom uzupełnianie zapasów bez ruszania się z domu. Ulubione towary były przywożone „pod drzwi” klienta w najszybszym możliwie czasie po naciśnięciu przycisku. Wszystkie te zabiegi nie dały jednak oczekiwanych rezultatów. Po latach bycia w Kanadzie, w czerwcu Sears złożył w sądzie wniosek o ochronę wierzycieli, wyprzedał niektóre lokalizacje i postanowił zlikwidować wszystkie pozostałe 190 sklepów pozostawiając 15 tysięcy pracowników bez pracy.

John Williams, ekspert ds. handlu detalicznego uważa, że los Searsa jest znakiem ostrzegawczym, że pozostałe domy towarowe nie mogą sobie pozwolić na błędy.

- Największym zagrożeniem dla wszystkich jest obecnie największy dom towarowy na świecie, jakim jest Amazon. Już wkrótce dojdzie drugi, chiński Alibaba, który właśnie zakłada ekspansję z Chin na cały świat – mówi Williams – To są wielkie tygrysy. One już są i przeżywają przerażająco gwałtowny wzrost udziału na rynku.

O słuszności diagnozy eksperta świadczy fakt, że według raportu J.C. Williams Group jest członkami Amazon Prime, które gwarantuje darmową dwudniową wysyłkę towarów pod drzwi domu klienta.

Zdaniem Williamsa kryzys przeżywają też galerie handlowe. Ten kryzys pogłębi się, gdy pojawi się ogromna dziura w postaci pustych przestrzeni po zamknięciu Searsa.

aasears- Brutalna prawda jest taka, że w kanadyjskim handlu detalicznym wszystkiego jest tak dużo, że jesteśmy zalewani wszystkim, czego potrzebujemy i czego nie potrzebujemy – mówi – Żadne centrum handlowe nie potrzebuje kolejnego sklepu z ubraniami, żadne nie potrzebuje kolejnego sklepu z butami, nie potrzebuje kolejnej wersji Searsa.

- To był rodzaj domu towarowego, w którym kupowali rodzice i dziadkowie, a nie najbardziej dynamiczni klienci, jakimi są ludzie młodzi – dodaje Williams – Oni szukają innego doświadczenia w sklepach, które dla nich są bardziej atrakcyjne i mają większą ofertę.

Mimo to Sears będzie pamiętamy przez tych Kanadyjczyków, którzy dorastali w czasach przed nastaniem epoki Internetu.

- Dla wielu Kanadyjczyków Sears jest czymś więcej niż dom towarowy. To była instytucja – mówi Allan Shifman, redaktor naczelny Yahoo Canada Finance – Tak dramatyczny upadek tak znaczącej firmy rezonuje w całym kraju, a nie tylko wśród ludzi, którzy codziennie czytają notowania giełdowe.