Bunt biznesmenów z King Street

Lokalnie Series Top News sty 23, 2018 at 10:00 am
Al Carbone, właściciel restauracji Kit Kat stanął na czele buntu biznesmenów z King Street.

Al Carbone, właściciel restauracji Kit Kat stanął na czele buntu biznesmenów z King Street.

Właściciele firm, które mają siedzibę przy King Street buntują się i chcą całkowitego zniesienia ograniczeń w ruchu drogowym na odcinku pomiędzy Jarvis Street a Bathurst Street wprowadzonych kilka miesięcy temu przez władze miasta.

aakingTo co jest dobra dla jednych może okazać się katastrofalne dla innych. Rada Miasta zatroszczyła się o pasażerów korzystających z tramwajów jadących po King Street. By przyspieszyć ich przejazd wprowadzono zakaz ruchu większości pojazdów kołowych na odcinku ulicy, gdzie tramwaje grzęzły w korkach. Decyzja ta spowodowała znaczną poprawę funkcjonowania komunikacji publicznej w tym rejonie, spowodowała jednak to, że King Street na tym odcinku stała się ulicą pozbawioną miejskiego życia. Ucierpiały na tym liczne biznesy usytuowane w tym rejonie. Ich właściciele z dnia na dzień zaczęli tracić ogromne pieniądze, a ich przedsięwzięcia przestają mieć jakikolwiek sens.

aaking4

Biznesmenów wspiera radny Giorgio Mammoliti

Zdesperowani biznesmeni, którym w oczy zagląda widmo bankructwa na czele z właścicielem restauracji „Kit Kat”, Alem Carbone, rozpoczęli kampanię społecznościową pod hasłem #ReverseKingCarBan, która wzywa do cofnięcia decyzji o zakazie ruchu pojazdów na tym odcinku ulicy.

Miasto usiłuje pomóc właścicielom okolicznych biznesów. Urzędnicy chcą wprowadzić pewne ulgi, podjąć inicjatywy, które ożywią ten odcinek King Street jak zainstalowanie zimowych „stref ciepła”, czy sprowadzenie w ten rejon ulicznych artystów – linoskoczków, połykaczy ognia i wprowadzenie innych atrakcji, które przyciągnęłyby publiczność. Nie wszyscy wierzą, że tego typu działania sprawią, że ludzie będą chcieli przyjść na ten odcinek ulicy piechotą, a nawet jeżeli, to jest to jednak perspektywa kilkumiesięczna, a biznesmeni tracą pieniądze tu i teraz.

Carbone w rozmowie z reporterem stacji CTV News powiedział, że „małe firmy w rejonie tracą duże pieniądze”.

- Zniszczyli ten odcinek ulicy z dnia na dzień – skarży się restaurator – To jest teraz miasto-widmo – stwierdził.

Carbone nie wierzy w działania władz miasta w ożywienie biznesu na tym odcinku King Street poprzez działania zastępcze, jakie proponuje miasto. Jest przekonany, że jedynym rozwiązaniem jest cofnięcie fatalnej decyzji o zakazie ruchu samochodów prywatnych po tej ulicy na odcinku od Jarvis Street do Bathurst Street.

- Ten plan nie był właściwie przemyślany – mówi Carbone – Nie możemy sobie pozwolić na straty, jakie ponosimy każdego dnia.

John Tory

John Tory

Burmistrz John Tory odpowiadając zirytowanym biznesmenom podkreśla, że władze miasta muszą równoważyć interesy pasażerów TTC i właścicieli biznesów.

- W przypadku tramwajów ta decyzja okazała się niezwykle pomocna. Proszę zapytać pasażerów, o ile minut skróciła się ich podróż – broni się Tory przyznając jednocześnie, że decyzja Rady Miasta miała negatywny wpływ na funkcjonowanie biznesu w okolicy i pociesza: – Będziemy publikować reklamy i umieszczać informacje w mediach społecznościowych, aby promować fakt, że rejon jest otwarty, że warto tu zjeść lunch, napić się drinka, zjeść obiad.

Burmistrz wskazał, że istnieją jeszcze inne czynniki, które miały wpływ na osłabienie zysków właścicieli firm w sąsiedztwie.

- Okoliczne teatry nie miały zbyt wielu premier w drugiej połowie ubiegłego roku. Teraz ma ich pojawić się więcej, w tym „Come From Away”, kiedy to ich sale będą pełne, a więc i okoliczne restauracje zapełnią się po spektaklach – powiedział John Tory – Poza tym mieliśmy rekordowe mrozy, które mam nadzieję nie powrócą w tym sezonie.

Burmistrz ostrzegł przed podejmowaniem pochopnych decyzji.

- Musimy uważać, aby nie spieszyć się nadmiernie z szybkimi reakcjami, gdy projekt funkcjonuje mniej niż trzy miesiące, a który jest zaplanowany na rok – stwierdził – Chcemy współpracować z nimi (właścicielami firm) i jestem zaskoczony, dlaczego oni z nami nie chcą współpracować. Chcą być polityczni i utrzymują, że King Street jest martwa.

aaking5