W poszukiwaniu światła

Gdzie na weekend luty 1, 2018 at 9:28 pm

Processed with VSCO with k2 preset

Nawet najwięksi miłośnicy kanadyjskiej zimy w pewnym momencie zaczynają odczuwać dotkliwy brak słońca i dziennego światła. Krótkie dni, zachmurzone niebo i porywiste wiatry do gotowa recepta na deprechę i katar. Gdzie szukać światła? A chociażby na Toronto Light Festival.

Festiwal rozpoczął się w ubiegły piątek 19 stycznia i potrwa aż do 4 marca. Sztuka światła zagościła w najładniejszej chyba części Toronto (a na pewno w dzielnicy mogącej pochwalić się najfajniejszą atmosferą) – w Distillery District. Była gorzelnia whiskey Gooderham & Worts Limited, która w XIX wieku była jednym z najważniejszych i najlepiej prosperujących koncernów przemysłowym Kanady, zamknięta została w 1990, a następnie przekształcona w dzielnicę artystyczo-rozrywkową. I dobrze, bo dziś to jedyne miejsce w mieście, gdzie można przez ułamek chwili poczuć się jak w… Łodzi chociażby. I jakby nie patrzeć – największy kompleks wiktoriańskich budynków przemysłowych na kontynencie północnoamerykańskim.

The Toronto Light Festival to największy festiwal światła w GTA. Codziennie od zachodu słońca (do 9pm od niedzieli do środy i do 10pm od czwartku do soboty), w wąskich, brukowanych zaułkach destylarni otwiera się największa w Ameryce Północnej galeria sztuki pod gołym niebem. W tym roku na łaknących światła czeka trzydzieści instalacji, tak lokalnych jak międzynarodowych artystów i wizjonerów – z Hamilton, Toronto, kilku stanów USA, Holandii, Austrii, Indii, Japonii czy Węgier. Twory najróżniejszych form i rozmiarów – świetlne rzeźby, interaktywne ekspozycje, zjawiska płynące niebem, nowoczesne materiały i tworzywo – magia światła zabiera w wizualną podróż, zachwyca, inspiruje, poprawia humor (z małą pomocą grzanego wina). Największą atrakcją tegorocznej edycji festiwalu jest Heavy Meta Dragon – poważna konkurencja krakowskiego Smoka Wawelskiego. Wysoki na 19 stóp i długi na 30 stóp metalowy potwór ziejący żywym ogniem (wersja „na bogato”, bo poszerzona o interaktywne elementy dźwięku, kinetyki i światła) powstał na bazie autobusu GM, zaprojektowany i złożony w Toronto. Smocza instalacja to w rzeczywistości największe dzieło sztuki samochodowej w Kanadzie. Skórę potwora tworzą ręcznie cięte i spawane płachty blachy, a ogień bucha mu nie tylko z pyska, ale i spod skrzydeł. Heavy Meta Dragon został stworzony dla słynnego festiwalu Burning Man odbywającego się co roku na pustynie w Nevadzie. W Toronto tylko zimuje, resztę roku zazwyczaj spędza w trasie objazdowej po artystycznych festiwalach Ameryki Północnej. Bardzo ciekawą, i cudownie kolorową, jest instalacja świetlna zbudowana przez amerykańskiego artystę peruwiańskiego pochodzenia Dicapria z 200,000 ręcznie odlanych żelkowych misiów. Premiera tego dzieła sztuki miała miejsce w 2017, również na imprezie Burning Man. Dla zupełnie nowej perspektywy do środka piramidy można wejść, odradza się jednak lizanie czy wyjadanie żelek. Nowej wersji świetlistego make-upu doczekał się oczywiście ulubiony przez użytkowników Instagrama znak „LOVE”, a duże, nowoczesne patio francuskiego Clunchy Bistro zmieniono w miejsce czarowne i romantyczne, tworząc korytarz z tysięcy migoczących światełek. Dla odważnych postawiono prototyp świetlnego teleportera (efekty użytkowania mogą być różne), jest fortepian grający światłem, zaćmienie księżyca, interaktywne ptaki w psychodelicznych gniazdach, siedmiu mnichów i laserowy labirynt – idealne pole popisu dla najbardziej nawet przemarzniętej wyobraźni.

CLUNY-

Idea festiwalu zrodziła się w zeszłym roku w głowach twórców słynnego Christmas Market. Bo jak to tak, zgasić światła, uprzątnąć choinkę, popakować świąteczne dekoracje i na resztę zimy zapaść w mroczną hibernację? Co ciekawe w festiwalu można także wziąć czynny udział. W każdą sobotę organizowany jest konkurs zatytułowany „Ty jesteś sztuką” (You Are The Art) , w którym chodzi o najbardziej kreatywny, zimowy lub po prostu zabawny, kostium-przebranie. Do konkursu zgłaszać można się tagując zdjęcie na swoim Instagramie #tlfcostume. Co tydzień najlepszy pomysł wygrywa główną nagrodę w wysokości $300 (gotówka), bony podarunkowe (po $50) do meksykańskiej restauracji El Catrin oraz na przejazd z Lyft (konkurencja dla Ubera) oraz publikacja zwycięskiego zdjęcia na oficjalnej stronie Toronto Light Festival oraz w mediach społecznościowych imprezy.
Wstęp na festiwal jest darmowy, a instalacje oczarują każdego, niezależnie od wieku i artystycznego gustu. Czas wypełznąć z ciemności w stronę światła. https://www.torontolightfest.com/

Gummy-Bear-Pyramid-2