Wynalazek torontońskiej firmy pomaga sportowcom

Lokalnie Top News luty 8, 2018 at 10:00 am

aavbt3

Kiedy będziemy oglądać zawodników podczas Zimowej Olimpiady w PyeongChang, istnieje duża szansa, że wielu z nich do treningu używa przełomowej kanadyjskiej technologii, która pomaga osiągnąć najlepsze wyniki.

PUSH to firma zajmująca się technologiami związanymi ze sportem, która ma swoją siedzibę w Toronto. Jej inżynierowie opracowali urządzenie, które śledzi moc poszczególnych ruchów sportowca uzupełniając metody treningowe stosowane już w świecie profesjonalnego sportu zwane treningiem opartym na prędkości (velocity-based training – VBT).

Firma stworzyła skuteczny sposób śledzenia prędkości ruchów sportowca za pomocą czujnika przymocowanego do opaski na rękę. Sprzęt jest produkowany w Mississaudze oraz w Quebecu. Odpowiednia aplikacja natychmiast odczytuje dane, dzięki czemu trenerzy mogą od razu korygować zachowanie sportowca.

aavbt2PUSH zebrał imponującą listę klientów, którzy szkolą się z pomocą tego urządzenia. Wśród nich są zespoły NBA, NHL i Major League Baseball. Kilka reprezentacji olimpijskich również korzysta z urządzenia, między innymi bobslejowcy z Holandii i Australii oraz holenderscy panczeniści.

- Sportowcy na najwyższym poziomie chcą przyspieszyć osiąganie jeszcze wyższych wyników – mówi Mike Dawson, dyrektor ds. biznesu i partnerstwa w firmie PUSH – Swoje działania widzą przełożone na liczby i wykresy, co pozwala im tak dopracować trening, by zwiększyć wydajność na boisku czy na lodzie.

- Technologia działa, ponieważ sportowcy są naturalnie konkurencyjni – mówi Ray LeBlanc, właściciel i dyrektor S.P.E.E.D Hockey Development – Jest inny poziom motywacji, ponieważ widzą liczby. Czasami tworzymy tablicę wyników na której widać kto jest w stanie wytworzyć największą moc przy największej prędkości. Daje to inny wymiar treningowi.

Również sami zawodnicy pracują intensywniej. Lindsay Bochna, hokeistka klasy 10 w drużynie Etobicoke Junior Dolphins mówi, że po treningu z urządzeniem PUSH zauważyła różnicę w jej grze na lodowisku.

- Mam nadzieję, żę uda mi się dostać do Stanów Zjednoczonych na studia i na pewno zagrać w kanadyjskiej drużynie olimpijskiej – mówi – VBT to znacznie więcej pracy, ale też zdecydowanie to lubię, ponieważ popycha mnie do większego wysiłku.