Sądowa wojna o wygraną w totolotka

Lokalnie Top News luty 12, 2018 at 10:00 am

aatoto

Wygrał miliony w totolotka, spakował się i wyprowadził od swojej dziewczyny.

Niedawno pisaliśmy o małżeństwie emerytów, którzy wspólnie odebrali 23 miliony dolarów, które wygrali w totolotka. W tym samym czasie pewna kobieta z Ontario pozwała swojego byłego chłopaka po tym, jak wyprowadził się, nie mówiąc jej o tym, że zabiera ze sobą kupon totolotka wart 6,1 miliona dolarów.

W poniedziałek Denise Robertson złożyła pozew w sądzie w Windsor przeciwko Maurice’owi Thibeaultowi żądając zwrotu połowy wygranej w lotto 6/49 i 500 tysięcy dolarów zadośćuczynienia.

Prawnicy Robertson argumentują, że Thibeault nadużył zaufania swojej partnerki i bezpodstawnie wzbogacił się jej kosztem o 3 miliony dolarów. Wnoszą też o zadośćuczynienie od pozwanego w wysokości pół miliona dolarów za szkody moralne, jakich doznała.

- Myślę, że jest to sprawa, w której społeczeństwo powinno być zainteresowane, ponieważ jest czymś, co obraża poczucie moralności. Sprawa przed Ławą Przysięgłych umożliwi społeczeństwu podjęcie decyzji co w takiej sytuacji jest słuszne – powiedział prawnik powódki, Steven Pickard.

Thibeault i Robertson mieszkali razem od lipca 2015 roku do września roku 2017 w Chatham w Ontario. Robertson powiedziała, że oboje rutynowo kupowali losy na loterii, ponieważ ich marzeniem było wspólnie wygrać dużą nagrodę.

W zeznaniach Robertson powiedziała, że oboje kochali „silne” samochody i marzyli o ich zakupie. Marzyli też o kupnie dużego kawałka wiejskiej posiadłości niedaleko domu w Chatham i sklepu, w którym mogliby oddawać się wspólnemu hobby.

20 września Thibeault kupił bilet na loterię, który wygrał połowę z 12-milionowej głównej wygranej, ale nie poinformował o tym Robertson. Dzień później spakował się, wziął swoje rzeczy i wyprowadził, zabierając ze sobą zwycięski los.

Chłopak porzucił pracę i próbował odebrać gotówkę, ale Robertson szybko zaangażowała prawników, którzy byli w stanie uzyskać nakaz zamrożenia wypłaty do czasu, kiedy Ontario Lottery and Gaming Corp. (OLG) nie określi prawdziwego zwycięzcy.

5 grudnia OLG zakomunikowało, że „sprawdził, iż bilet loteryjny został zakupiony przez Morice’a Thibeaulta i wypłaci mu połowę wygranej”.

Zgodnie z tą decyzją Thibeault pod koniec grudnia otrzymał połowę wygranej w wysokości 3 milionów dolarów.

Tak więc bój przed sądem toczy się o drugą połowę nagrody, o której rzecznik OLG powiedział, że zostanie wypłacona po decyzji sądu w tej sprawie.

Adwokat Thibeaulta, Richard Pollock powiedział, że jego klient nie ma zamiaru oddać pani Robertson ani centa.

- Pan Thibeault twierdzi, że nigdy nie było porozumienia między nim a panią Robertson w sprawie ewentualnej wygranej – powiedział prawnik – W pełni współpracował z OLG oferując badanie poligraficzne (na wykrywaczu kłamstw – przyp. red.) Poddał się jednemu takiemu badaniu i przeszedł je bez najmniejszego problemu. Stawką jest tutaj jego dobre imię.

Zdaniem prawnika Denise Robertson rozstrzygnięcie w sprawie może zająć od dwóch do trzech lat.