Brat i siostra razem walczą z rakiem

Kanada Series Top News marz 4, 2018 at 12:30 pm

aadzieci2

Rzadka i agresywna postać raka wywiera druzgocący efekt na rodzinę z Quebecu, gdzie dwoje dzieci walczy o życie.

14-letni Jacob Randell i jego 5-letnia siostra Sophia dzielą pokój w Ottawa’s Children’s Hospital of Eastern Ontario). Ich matce, Liliane Hajjar, trudno znieść widok dwóch nazwisk jej dzieci na drzwiach szpitalnego pokoju.

„To najbardziej przejmujący obraz, jaki widziały moje oczy i serce. Jestem załamana. Wszyscy jesteśmy załamani” – napisała w poście na Facebooku – “To nie jest życie, jakiego dla nich wymarzyłam, ale tak właśnie jest i będziemy przejdziemy je razem krok po kroku”.

Jacob był w tym samym wieku co jego siostra, u której zdiagnozowano nietypowy guz rabinowato-ziemniaczany. Genetycy w Klinice Chirurgii Dziedzicznej Onkologii CHEO odkryli, że jest to choroba dziedziczna spowodowana mutacją w genie SMARCB1, która może prowadzić do wysoce agresywnych nowotworów złośliwych w okresie niemowlęcym.

Na wszelki wypadek reszta rodziny została przebadana genetycznie. Siedmioletni Liam miał wynik ujemny, ale niestety Sophia miała tę samą mutację w genie co jej brat. Od tego czasu była monitorowana za pomocą badań rezonansem magnetycznym i USG. W 2016 r. odkryto u niej guz mózgu po lewej stronie, w tym samym miejscu co u jej brata.

- Wiadomość, że jedno dziecko, ma zdiagnozowano raka, jest absolutnie druzgocące, ale sytuacja, gdy na to samo cierpi dwoje, całkowicie zmienia życie – mówi Hajjar.

Cała rodzina państwa Randell w czasie, gdy rak u dzieci dzieci się cofnął.

Cała rodzina państwa Randell w czasie, gdy rak u dzieci dzieci się cofnął.

Po leczeniu w kwietniu ubiegłego roku w szpitalu sytuacja się poprawiła. Rak się cofnął, dzieci mogły powrócić do domu. Obydwoje radzili sobie dobrze i cała rodzina czuła się tak, jakby w końcu mogła oddychać.

Niestety w tym tygodniu Jacoba zdiagnozowano raka nerki, a lekarze odkryli, że guz na mózgu u Sophii powrócił.

Ta wieść całkowicie załamała rodziców.

Pani Hajjar mówi, że choroba jej dzieci nauczyła ją i jej męża tego, że nie można wielu rzeczy odkładać na później, a przede wszystkim trzeba się starać jak najwięcej czasu spędzać razem. Swoim przykładem chce zainspirować innych, by nie popełniali jej błędów.

„Wiesz, kiedy twoje dzieci, młode i stare, chcą coś zrobić z wami coś, co lubią, a ty zajęty swoimi „ważnymi” sprawami mówisz im „może później “lub” może innym razem. Nie czekaj. Tak bardzo teraz żałuję, że tyle razy przez te lata powiedziałam im: “później”. Przepraszam ich w myślach za wszystkie moje “może” albo „innym razem”. Przepraszam was moje drogie, kochane, piękne dzieci.

Znajomi i sąsiedzi rodziny stworzyli kampanię crowdfundingową GoFundMe mającą na celu pomóc rodzinie w wydatkach. Hajjar powiedziała, że ​​bolesna gehenna jej rodziny zainspirowała ją do zachęcenia innych do spędzenia więcej czasu razem.