Chuligańskie zamieszki w Hamilton

Lokalnie Series Top News marz 4, 2018 at 4:00 pm

aahamilton

Grupa około 30 osób ubranych na czarno zdewastowała wystawy sklepów, uszkodziła samochody w dzielnicy Durand w Hamilton.

Około 10 wieczorem policja otrzymała wiele informacji o grupie osób wywołujących awantury w mieście. Członkowie grupy ubrani na czarno mieli zamaskowane twarze i nieśli transparent z napisem „Jesteśmy niesterowalni” (We Are The Ungovernables).

Treść transparentu wskazuje, że była to grupka chuliganów oszołomionych hasłami anarchistycznymi.

aahamilton4

Funkcjonariusze policji mówią, że ludzie ci wystrzeliwali fajerwerki, niszczyli samochody, rzucali kamieniami w witryny sklepów. Najwięcej szkód odnotowano na Locke Street.

aahamilton5

Na miejsce skierowana została jednostka konnej policji oraz zespół reagowania kryzysowego. Grupa natychmiast się rozproszyła, niektórzy porzucili część ubrań podczas ucieczki. Nie zgłoszono żadnych obrażeń.

Policjanci pozostali w okolicy przez resztę nocy próbując dokonać oceny i inwentaryzacji szkód, zebrać dowody i zeznania świadków.

aahamilton2

Śledczy proszą ofiary chuliganów i świadków wandalizmu o kontakt z policją pod numerem 905-546-3816. Właściciele systemów bezpieczeństwa z okolicy proszeni są o przekazanie zapisów kamer monitoringu.

Fred Eisenberger

Fred Eisenberger

W mediach społecznościowych burmistrz Hamilton, Fred Eisenberger powiedział, że jest „zawiedziony” tym co wydarzyło się w mieście ostatniej nocy.

„Jestem zawiedziony aktami przemocy i wandalizmu w naszym mieście ostatniej nocy. Wiele małych firm zostało dotkniętych przez chuliganów na Locke St. Jeśli masz informacje, skontaktuj się z HPS (Hamilton Police Services)” – napisał na Twitterze.

Ruben Vanderlwaak, właściciel firmy Donut Monster, jednego ze sklepów zniszczonych przez wandali nazwał incydent “przerażającym” i “rozczarowującym”.

- Nigdy nie słyszałem o tej grupie. Nie wiem, kim oni są, ale jakiekolwiek hasła, jakie głoszą, nie są usprawiedliwieniem dla rozbijania okien – powiedział.

Vanderlwaak ma nadzieje, że mimo iż wandale rozbili wszystkie osiem okien jego lokalu otworzyć lokal w niedzielę po południu.

- Wciąż zamierzamy zrobić jakieś produkty dzisiaj, parzyć kawę i mam nadzieje, że ludzie przyjdą by mieć szansę porozmawiać o tym co się dzieje – mówi Vanderlwaak.

Mieszkanka dzielnicy Gina Dee mówi, że jest „bardzo zasmucona” tym co widziała na ulicach Hamilton.

- W ciągu ostatnich pięciu lat ulica bardzo się zmieniła na lepsze. Pojawiła się cała masa małych firm. Widać, że duch przedsiębiorczości wraca do Hamilton. Wracają też do miasta artyści – powiedziała.

Andrea Horwth

Andrea Horwth

Głos w spawie zamieszek w Hamilton zabrała liderka NDP w Ontario, Andrea Horwth.

- Byłam kiedyś właścicielką małej firmy. Wiem jak ciężko trzeba pracować, żeby ją stworzyć. Tak samo ciężko pracują właściciele małych firm na Locke Street. Teraz na cały dzień musieli pozamykać sklepy, by naprawić szkody. To są stracone pieniądze, których nigdy nie odzyskają – powiedziała.

Horwath wezwała społeczność do wspierania sklepów na Locke Street i zaproponowała by 10 marca upłynął pod hasłem „Love Locke Day”.

„Bezsensowny sobotni wandalizm jest atakiem na nas wszystkich. W Hamilton wspieramy naszych sąsiadów, a szkody wyrządzone naszej społeczności sprawiają, ze jeszcze ważniesze jest to, abyśmy trzymali się razem” – napisała w niedzielnym komunikacie prasowym – „Chodźmy razem, by się nawzajem po sąsiedzku pozdrowić, zrobić zakupy w sklepie na Locke Street, wypić kawę w kawiarni i pokazać tym wandalom, że ten atak nas tylko wzmocnił”.