Burmistrz Victorii rezygnuje z Facebooka

Kanada Top News marz 26, 2018 at 4:00 pm

zz fb1Lisa Helps, burmistrz miasta Victoria, stolicy Kolumbii Brytyjskiej oświadczyła publicznie, że zlikwidowała swoje konto na Facebooku, ponieważ - w jej opinii – nie jest to już miejsce na zdrowe dyskusje. 

Lisa Helps usunęła swoje konto na Facebooku w piątek, choć dotąd bardzo aktywnie posługiwała się nim w kontaktach z wyborcami, odkąd zdobyła urząd w roku 2014.

- Mogę podać przykład za przykładem. Gdy opublikuję coś nowego na ścianie lub jako “wydarzenie społecznościowe” – pojawia się 5 pięć komentarzy, które kompletnie nie mają z tym związku i wywołują zupełnie co innego niż to, o co chodzi w tym poście. A następnie na mojej stronie ludzie zaczynają sobie wzajemnie wymyślać - powiedziała burmistrz Lisa Helps.

Lisa Helps

Lisa Helps

Według pani burmistrz, kłótnie z forów społecznościowych przenoszą się później do realu, również na spotkania z mieszkańcami w ratuszu.

- Myślę, że Facebook legitymizuje i nagradza takie zachowania jak gniew czy oburzenie. Im więcej wyrażasz gniewu i oburzenia tym więcej osób się przyłącza - twierdzi burmistrz Helps.

Chris Cochrane, profesor nauk politycznych na University of Toronto, powiedział, że nie jest zaskoczony decyzją Lisy Helps.

- Dlaczego te platformy zdają się tak spektakularnie zawodzić w przypadku cywilnych sporów? Najlepsza hipoteza, jaką mogę wymyślić to pierwiastek dehumanizacyjny. Do kłótni dochodzi w otoczeniu, w którym nie wchodzimy w interakcję z osobą i w rzeczywistości nie widzimy się z nią twarzą w twarz – powiedział Cochrane. - Kiedy spotykamy kogoś w interakcji międzyludzkiej i faktycznie rozmawiamy z nimi, widzimy go tuż przed sobą jako istotę ludzką. Ale w mediach społecznościowych… próbujemy się zmotywować i podążać za grupą myślącą podobnie lub być przeciwko innym grupom.

Prof. Cochrane powiedział, że on także usunął swoje konto na Facebooku.

Decyzja burmistrz Victorii zbiegła się w czasie z tym, że Facebook stanął w obliczu ostrych oskarżeń o to, że prywatne dane 50 milionów jego użytkowników zostały wykorzystane przez firmę zajmującą się profilowaniem wyborców podczas kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa w USA i referendum dotyczącym Brexitu w Wielkiej Brytanii.

W rozmowie z dziennikarzami premier Justin Trudeau powiedział w Nowym Brunszwiku, że Liberałowie będą nadal korzystać z mediów społecznościowych jako sposobu na nawiązanie kontaktu z ludźmi i wypowiadanie poglądów. Nalegał jednak, aby zawsze robili to w sposób odpowiedzialny i wezwał firmy internetowe do odpowiedzialnego działania, jednocześnie pomijając pytanie, czy Liberałowie wykorzystają dane z Facebooka, aby lepiej ukierunkować swoją kampanię wyborczą.

Michelle Rempel

Raporty agencji The Canadian Press zmusiły Liberałów do ujawnienia, że ​​w 2016 roku ich biuro badawcze przyznało 100 tysięcy dol. nagrody pewnemu naukowcowi za projekt pilotażowy, nawiązujący do wykorzystania danych użytkowników Facebooka dla zdobycia korzyści politycznych.

Konserwatywna posłanka Michelle Rempel powiedziała, że ​​doniesienia o botach i eksploracji danych dla celów politycznych budzą pytania o prywatność danych i zapowiedziała poparcie dla ogólnokrajowego sondażu na ten temat.

- Co oznacza prywatność i własność danych dla kanadyjskiego społeczeństwa? Jaka jest rola rządu w tym zakresie? To jest coś, o czym w Kanadzie nie mówiliśmy dotąd w żaden spójny sposób - powiedziała Rempel.

Rempel już wcześniej wypowiadała się publicznie na temat nękania i seksistowskich komentarzy, jakie otrzymywała on-line, ale przyznała, że nigdy nie rozważała rezygnacji z mediów społecznościowych: - Nie mogę sobie wyobrazić, że nie korzystam z mediów. Docieram do setek tysięcy ludzi z mojego telefonu. To nie jest coś, co mogę zastąpić telewizją lub ratuszem… Nie jestem nawet pewna, czy można być dziś politykiem w Kanadzie i być nieobecnym w mediach społecznościowych. To prawie jak funkcjonowanie bez narzędzia, które jest do twojej dyspozycji, aby promować dyskurs publiczny.