Ilona Anna Kowalik w koncercie Handcrafted Love

Notatnik kulturalny Polacy w Kanadzie Series kwie 5, 2018 at 10:31 pm

unnamed

Niecodziennie się zdarza, że na kanadyjskim rynku muzycznym ukazuje się płyta polskiej wokalistki.  Ilona Kowalik właśnie dopina na ostatni guzik swój debiutancki album „Handcrafted Love”.

Kaja Cyganik: Za kilka tygodni ukaże się Twoja pierwsza solowa płyta. Co spowodowało, że zdecydowałaś się nagrać własne CD?
Ilona Anna Kowalik: To już za kilka tygodni. Uszczypnij mnie, chyba sama nie dowierzam, że to już za chwilę. Jest wiele powodów, dla których realizuję ten projekt. Marzenia od dziecka to powód numer jeden. Gotowość emocjonalna to dwa. Sprzyjające warunki. Możliwości. Cudowni, dobrzy ludzie. Do realizowania marzeń muzycznych i wszelkich tego typu przedsięwzięć to niezbędne elementy. Wszechświat ogólnie mi sprzyja! Oczywiście przyznam, że napotykam na przeszkody. To chyba naturalne. Ale nie mam tendencji to poddawania się, jestem urodzoną optymistką!

Wszystkie piosenki na płycie to Twoje kompozycje? Gdzie szukałaś inspiracji?
Wszystkie kompozycje powstały w mojej głowie. Do współpracy nad niektórymi z nich zaprosiłam zdolnych, doświadczonych muzyków: Wojtka Steca, Karolinę Ingleton, Bartosza Hadałę. A tekst do piosenki “Serce na pół” tworzyłyśmy razem, pamiętasz ten dębowy stół, czy płaczące wierzby? Kompozycje rodzą się pod wpływem przeżyć. Śpiewam prawie zawsze o tym, co czuję w danej chwili. Życie, miłość, codzienność, marzenia, egzystencjalne przemyślenia. Inspiracją są momenty smutku oraz euforii. Szukam w życiu pozytywów, dobrych rozwiązań.

Jak rodzi się piosenka?
To tak jak pył kosmiczny… nie wiadomo skąd powstaje ruch i rodzi się coś nowego w kosmosie. Myśl, urywek melodii, dwa rymy czy harmonia. Ale początkiem tego jest emocja. Zawsze emocja. Coś musi być, co wprowadzi materię w ruch. Rozwijanie tematu to już kolejny krok. Piosenka może ulegać setkom zmian, a może też w pierwotnym stanie pozostać. Tekst i melodia powstają różnie, czasem równolegle, czasem oddzielnie zupełnie. Bywa tak, że melodia buduje się tygodniami w głowie, a czasem cała piosenka powstaje w pół godziny.

Muzyka/śpiewanie to dla mnie….
Jednym słowem? Powietrze. A rozwijając: Jest częścią mnie, nieodrębną. Znalazłam kiedyś piękne wytłumaczenie dlaczego czerpiemy radość z muzyki. Muzyka jest podświadomą arytmetyką, a my naturalnie odczuwamy radość z liczenia. Muzyka jest bezpośrednią formą przekazywania emocji. W matematyce też są emocje (aż trudno uwierzyć, prawda?) i to jest podobna radość.

Koncert promujący płytę 4 maja. Czego możemy się spodziewać?
Koncert odbędzie się w pięknym RBC theatre w Living Arts Centre w Mississauga. Na scenie znajdzie się 12 artystów. Zagramy moje kompozycje, które znajdą się na mojej płycie pt. “Handcrafted Love” oraz kilka znanych perełek muzycznych. Przyleci do nas z Polski producent płyty, który jest autorem wszystkich aranży na płycie, niezwykle utalentowany multi-instrumentalista i kompozytor Wojtek Stec. Zagra również niezastąpiony pianista Bartosz Hadała. Dołączą do nich rewelacyjni muzycy: Mark Dunn (bass), Riley O’Connor (drums), Adam Miasik (bass), Luke Pomorski (cello), Iwona Jaworska (violin). Będą z nami również wspaniali wokaliści: Anna Adamczewska-Niewulis, Julia Grześkowiak oraz Lukasz Wolski, którzy wypełnią przestrzeń muzyczną swoimi pięknymi głosami przez cały wieczór. Koncert poprowadzą znani artyści: Karolina Ingleton oraz Mirosław Połatyński. Będzie lekko, wesoło, rockowo i lirycznie. Będzie też niespodzianka, zdradzę tylko tyle, że muzyczna. Po koncercie będzie można nabyć moje świeżo wytłoczone płyty, które przylecą prosto z Polski na tę okazję. Organizacyjnie bierze ten wieczór na swoje barki nasz wspaniały impresario Seweryn Reszka i Mirosław Połatyński z Altas Stage Production Canada.

Dziękuję Polonii za dotychczasowe wsparcie. Bez odbiorcy, nie ma artysty. Z głębi serca Wam dziękuję. Pewnie nie byłoby tej płyty gdyby nie Wy, gdyby nie Wasza obecność na naszych koncertach, gdyby nie możliwość przekazywania Wam muzycznych emocji na scenie. Zapraszam Was gorąco na ten szczególny dla mnie koncert. Pragnę podzielić się z Wami tym wszystkim nad czym od paru miesięcy pracujemy. A przede wszystkim tą emocją, która była natchnieniem do powstania piosenek i realizacji płyty.

CD i co dalej? Jakie są Twoje dalsze plany i marzenia muzyczne?
Na razie żyję tym, co jest dzisiaj, a mam sporo do przeżywania! Jedna z moich piosenek jest właśnie o tym, aby żyć dzisiaj, nie wczoraj i nie jutro. To nie wyklucza tego, że marzeń powinna być pełna głowa. I jest. Plany pewne też czekają na realizację. I tu tylko dopowiem, że c.d.n. Konkrety wkrótce! Muzyka niech zawsze łagodzi obyczaje!

unnamed (1)