Wrzucić do śmieci, czy recyklingu? – oto jest pytanie!

Lokalnie Series Top News kwie 6, 2018 at 10:00 am

 

aarecykling

Niemal jedna trzecia tego, co wrzucamy do niebieskich pojemników przeznaczonych na recykling nie nadaje się do ponownego przetworzenia. Ten błąd może kosztować mieszkańców Toronto sporo pieniędzy.

W pojemnikach na recykling widzimy wszystko – począwszy od materiałów takich jak czarny plastik … który nie jest akceptowany w naszym programie, jednorazowe kubki z plastiku na gorące napoje również nie powinny się tam znaleźć – mówi Jim McKay, dyrektor generalny wydziału gospodarki odpadami w urzędzie miejskim.

Telewizor i kubki po kawie w pojemniku na recykling pod jednym z domów apartamentowych. Oba przedmioty nie kwalifikują się do wrzucenia do niebieskiego pojemnika.

Telewizor i kubki po kawie w pojemniku na recykling pod jednym z domów apartamentowych. Oba przedmioty nie kwalifikują się do wrzucenia do niebieskiego pojemnika.

McKay mówi, że miasto traci dużo pieniędzy, ponieważ zakłady recyklingu nie chcą płacić za materiały skażone odpadami żywnościowymi i innymi ciałami obcymi. Zwiększone koszty sortowania mają spory wpływ na wyniki finansowe miasta.

Ogólnie rzecz biorąc w 2018 roku problem będzie kosztował podatników dodatkowe 9,2 miliona dolarów. Miejska komisja ds. robót publicznych i infrastruktury ma się zająć tym problemem w najbliższą środę.

McKay twierdzi, że część problemu polega na tym, że niektóre materiały są etykietowane jako nadające się do recyklingu, mimo, że nie można ich poddać recyklingowi w ramach programu Toronto. Mówi, że zamieszanie może być jednym z powodów, dla którego 30 procent tego, co umieszczane jest w niebieskich pojemnikach nie powinno tam być.

Dotyczy to na przykład saszetek z kawą, które należy wyrzucać do śmieci, a nie do kompostownika bez względu na to, co mówią producenci.

- To nieuczciwe dla konsumenta, aby uczyć go jak pozbyć się kapsuły z kawą mówiąc mu, że jest kompostowalna – powiedział Jaye Robinson, przewodnicząca miejskiego komitetu robót publicznych i infrastruktury.

Robinson ma nadzieję, że prowincja zmusi firmy, które dezinformują konsumentów o recyklingu, aby pomogły im opłacić koszty programów “blue bin” – coś, co już zrobiły inne prowincje.

Problem polega również na tym, że nie wiemy, co tak naprawdę wkładamy do niebieskiego pojemnika. Obecnie wyrzucamy ogromną różnorodność nowych rodzajów opakowań – w większości tworzyw sztucznych, czasem przyklejonych do innych materiałów, takich jak metale, których programy recyklingu nigdy brały pod uwagę.

Tymczasem materiały, które zostały zaprojektowane do zbierania, sortowania i odsprzedaży – na przykład gazet – stanowią malejącą część tego, co się pojawia.

Recykling stał się jeszcze trudniejszy od chwili, gdy Chiny, największy na świecie importer surowców wtórnych, zamknęły w styczniu drzwi dla wszystkich materiałów, z wyjątkiem najczystszych, nadających się do recyklingu.

aarecykling3Te błędy mogą być kosztowne.

Zarówno McKay, jak i Robinson twierdzą, że dobre poinformowanie mieszkańców Toronto co można wrzucić do pojemnika na recykling, a czego wrzucać nie można, jest kluczem do rozwiązania problemu. Przyznają jednak, że jest zbyt wcześnie, aby przewidzieć, jaką formę przyjmie edukacja.

W międzyczasie torontończycy mogą dowiedzieć się, co można poddać recyklingowi, a co nie, korzystając z informatora na internetowej stronie miasta.

- Musimy przekonać mieszkańców, aby zaangażowali się i zrozumieli, co jest recyklingiem, co nie jest recyklingiem – powiedział McKay.

Jeśli obecny stan rzeczy pozostanie taki, jaki jest i nic się nie zmieni do końca roku, będzie to kosztować każdego mieszkańca miasta.

Każdy mieszkaniec płaci opłatę za wywóz śmieci, który obejmuje śmieci, recykling, materiały organiczne i inne programy odpadów, które zapewnia miasto. W ubiegłym roku opłata ta wzrosła o 1,9%, więc miasto ma nadzieję rozwiązać problem, zanim będzie zmuszone podwyższyć opłaty.

- Jeśli nie będziemy mieć tego pod kontrolą, opłata będzie musiała wzrosnąć – powiedział McKay.

- Nie chcemy, aby mieszkańcy musieli zaabsorbować te koszty, więc staramy się być aktywni i rozwiązać ten problem tak szybko, jak to możliwe – dodał Robinson.