Kathleen Wynne – kapitan liberalnego Titanica

Lokalnie Top News kwie 8, 2018 at 6:00 am
Liberalni posłowie, ktorzy wycofuja się z polityki.

Liberalni posłowie, ktorzy wycofuja się z polityki.

Nikt nie lubi przegrywać. Coraz więcej działaczy Partii Liberalnej nie chce kandydować na posłów do parlamentu prowinyjnego w Ontario.

Szefowa ontaryjskich Liberałów, Kathleen Wynne ma niemały kłopot. Liczba znanych aktywistów partyjnych, którzy odmawiają wzięcia udziału w wyborach zwiększa się, a to sprawi, że ponowne wygranie wyborów w prowincji i objęcie władzy będzie jeszcze trudniejsze niż to można było przewidywać.

W czwartek kolejni trzej liberalni posłowie ujawnili, że nie wystartują w czerwcu w wyborach. Tak więc łączna liczba posłów tej partii, którzy do tej pory zapowiedzieli wycofanie się z polityki sięga 11 osób. Stanowi to niemal 20 procent wszystkich posłów liberalnych zasiadających obecnie w parlamencie na Queen’s Park.

Zdarza się dość często, że posłowie rezygnują z ponownego ubiegania się o tę funkcję w kolejnej kadencji. Podawane przez nich powody są różne – jedni mówią, że chcą odejść ze względu na stan zdrowia, inni z powodu przejścia na emeryturę, jeszcze inni chcą poświęcić się pracy zawodowej lub biznesowi. Tak dzieje się we wszystkich partiach. I tak o przejściu na emeryturę wspomina czterech Nowych Demokratów i jeden Konserwatysta. Jednak w żadnym z klubów poselskich nie ma tak licznej grupy, która definitywnie mówi o rezygnacji z bycia posłem.

Analitycy wskazują, że poza takimi czynnikami jak zmęczenie, wiek, chęć podjęcia nowych wyzwań, głównym czynnikiem podjęcia takich decyzji są fatalne dla Liberałów wyniki przedwyborczych sondaży. W większości ludzie, którzy ogłaszają zamiar wycofania się z wyborczego wyścigu oceniają, że ich szansa na reelekcję jest niewielka. Zdając sobie z tego sprawę nie chcą ponosić goryczy porażki. Ich bardziej zatwardziali i wierni partii koledzy wspominają w kuluarach parlamentarnych o szczurach, którzy uciekają z tonącego statku.

aaliberalsTo stwarza jeszcze większy kłopot dla szefowej Liberałów. Jest takie przekonanie, które wypływa z wieloletnich doświadczeń, że urzędującemu posłowi łatwiej jest bronić swojej funkcji, czyli ubiegać się o reelekcję niż tę funkcję po raz pierwszy zdobywać. W sytuacji wycofania się urzędującego posła z wyścigu następuje mechanizm odwrotny – konkurentowi z innej partii łatwiej pokonać nowego nominata, który ma zastąpić swojego odchodzącego z funkcji partyjnego kolegę.

Niejakim pocieszeniem dla urzędującej premier Ontario jest to, że ta tendencja nie zachodzi, gdy w społeczeństwie panuje nastrój do wielkich zmian. Analitycy wskazują, że tak może być podczas tegorocznych wyborów. Niezależnie od panujących nastrojów analitycy wskazują, że Liberałowie potrzebują jakiegoś spektakularnego kroku, który odwróciłby spadkową tendencję. Odejście starych działaczy podjęcia takiego kroku nie ułatwia.

Z obliczeń wynika, że Liberałowie będą mieć do najwyżej 46 posłów ubiegających się o reelekcję. Żeby mieć większość i sprawować rządy w prowincji trzeba zdobyć co najmniej 63 miejsca w parlamencie. Nawet, jeżeli udałoby się wszystkim dotychczasowym posłom pozostać na swoich miejscach, to i tak partia by rządzić musi zdobyć jeszcze 17 miejsc. I to może być zbyt duże wyzwanie dla młodego partyjnego „narybku”.

A oto posłowie liberalni, którzy zapowiedzieli, że nie będą startować w wyborach:

  • Tracy MacCharles
  • Michael Chan
  • Grant Crack
  • Eric Hoskins
  • Brad Duguid
  • Deb Matthews
  • Liz Sandals
  • Dave Levac
  • Monte Kwinter
  • Mario Sergio
  • Glen Murray

Oznacza to ogromną szansę dla konkurencyjnych partii w okręgach, gdzie w poprzednich wyborach przewaga Liberałów była mniejsza niż 10%. Są to: London North Center, Brantford-Brant i Humber River-Black Creek.

Nieco łatwiej będzie zdobyć fotel posła kandydatom w tych okręgach, gdzie w poprzednich wyborach przewaga partii Kathleen Wynne była większa niż 10%. A są to: Guelph, Scarborough Centre, York Centre, Glengarry-Prescott-Russell. Ale i te okręgi są łakomym kąskiem dla partii opozycyjnych.

Badania wyborczego analityka Érica Greniera sugerują, że partia zazwyczaj traci około trzech do pięciu punktów procentowych podczas elekcji, gdy wycofał się jej dotychczasowy poseł. Nie jest olbrzymia strata, ale może mieć znaczenie w najbliższych wyborach, które i tak zapowiadają niezłe trzęsienie ziemi w otaryjskiej polityce.