Jazzowe lato

Notatnik kulturalny maj 14, 2018 at 10:00 pm

Ledwo się wiosna wykluła, a tu już lato czeka, a do tego zupełnie jazzowe. Już 1 czerwca Studio Merlot przy współpracy z Zecernią zaprasza  na nową, inspirującą imprezę – Summer Jazz.

Summer Jazz2018_promo

Pomysłodawczynią i organizatorką Summer Jazz jest Anna Adamczewska-Niewulis, której ten właśnie gatunek muzyczny najgłośniej w duszy gra.

Aniu, skąd pomysł na Summer Jazz?
Jestem pod ogromnym wrażeniem popularności i sukcesu listopadowych „Zaduszek Jazzowych” które od kilku ostatnich lat w Orbit Restaurant organizuje Jacek Rembecki. Bilety sprzedają się jak świeże bułki i jest to niezbity dowód na zapotrzebowanie na tego typu muzykę wśród naszej Polonii. A sama, będąc oddaną miłośniczką jazzu, stwierdziłam, że raz w roku to stanowczo za mało aby móc posłuchać na żywo takich cudów. Akurat tak się też złożyło, że od roku intensywnie rozmyślałam o zorganizowaniu koncertu lekkiego jazzu, chcąc skupić się głównie na jazzie latynoskim, który prawie wszyscy lubią. Pomyślałam więc, że tego typu koncert, robiony na początku czerwca, mógłby stać się pewnego rodzaju tradycją powtarzaną co roku – jako lekka, słoneczna siostra listopadowych „Zaduszek Jazzowych”. Mam wielką nadzieję, że „Summer Jazz” stanie się coroczną, cykliczną imprezą.

Czyli brzmieniowo lżej… czego więc możemy się spodziewać?
Tak, stawiamy na lżejszą formę jazzu, bardziej przyswajalną, gdzie obok znanych i lubianych standardów jazzowych, publiczność może się spodziewać również, a w zasadzie przede wszystkim pięknych utworów w rodzaju bossa novy i samby.

Czyli głównie jazz latynoski. Dlaczego akurat taki repertuar?
Nie ukrywam, że jazz latynoski jest jednym z moich ulubionych gatunków i od dawna marzyłam o zaprezentowaniu właśnie takiego repertuaru. Idealnie nadaje się na letnią porę roku, bo to przecież muzyka pochodząca z Ameryki Południowej i kojarzy się właśnie ze słońcem, wolnością świeżych, nadmorskich wieczorów i ciepłym wiatrem we włosach.

Czym dla Ciebie osobiście jest muzyka/śpiewanie?
Muzyka jest nierozłącznym i ogromnie istotnym elementem mojego życia. Otaczam się nią codziennie, bo wtedy czuję się w pełni sobą i przynosi mi ona (poza moją rodziną, rzecz jasna) uczucie spełnienia i szczęścia. Inaczej mówiąc: śpiewam, bo muszę, bo mam w sobie taką ogromną potrzebę.

1 czerwca w Orbicie nie wystąpisz oczywiście sama. Kogo zaprosiłaś do wspólnego grania?
W Studio Merlot lubimy współpracować z najlepszymi i zawsze dbamy o wysoki poziom muzyczny. Tym razem do współpracy zaprosiłyśmy Ewę Cybulską (w Ameryce znaną jako Eva Green) – mistrzynię jazzu w konwencji latynoskiej, która słynie z prawdziwie rasowej interpretacji standardów. Zagrają wybitni muzycy torontońskiej sceny jazzowej – Bartosz Hadala (piano), Lucian Gray (gitara), Chris Wallace (perkusja), Mark Dunn (bas), Piotr Cieślikowski (saksofon) oraz Maninho Costa (bongosy/kongi). Jestem przekonana, że taki zestaw muzyków, a także repertuar, nad którym wszyscy pracujemy, zaspokoi potrzeby duchowe każdego, kto zdecyduje się wpaść do restauracji Orbit w pierwszy czerwcowy wieczór. Zapraszamy serdecznie.