Na grzyby!

Powrót do natury maj 16, 2018 at 10:54 pm
Czernidłak kolpakowaty  Shaggy Ink Cap

Czernidłak kołpakowaty – Shaggy Ink Cap

Jedną z największych przyjemności wczesnej jesieni są grzybobrania. Ale, jak przekonuje Anna Sienicka, grzyby zbierać można także wiosną. I jak się okazuje – naprawdę warto.

Kaja Cyganik: Utarło się ze grzyby zbieramy latem i jesienią. Jakie grzyby możemy zbierać wiosna?
Anna Sienicka: Tak naprawdę grzyby można zbierać przez cały rok. Pierwsze pojawiają się wczesną wiosną, np. smardze, żagiew łuskowata, majówka wiosenna czy czernidłak kołpakowaty. Można je przyrządzać na różne sposoby, wzbogacając i udoskonalając swoje codzienne menu.

Dlaczego warto? Jakie maja właściwości?
Mitem jest stwierdzenie, że grzyby nie mają żadnych wartości odżywczych, a jedyne smakowe. Każdy grzyb ma jakieś właściwości. Grzyby leśne rosną w glebie lub na drzewach, które nie są spryskiwane chemią, rosną w czystym środowisku, a do tego w naturze, a nie w workach foliowych, w plastikowym tunelu lub cieplarni. Takie grzyby zaliczają się do żywności organicznej i najzdrowszej, jaka może tylko istnieć. Wiele grzybów ma wartości lecznicze; bogate są w przeróżne witaminy i minerały. Smardze dla przykładu mają najwięcej witaminy D ze wszystkich jadalnych grzybów, w 100 gr jest aż 206 IU! Smardze są też bardzo bogate w żelazo – w 100g jest 12.2mg tego minerału, do tego zawierają magnez, witaminę B6 i wapno.
Ogólnie rzecz biorąc grzyby zawierają białko, błonnik i węglowodany, które stanowią główne źródło energii potrzebnej do życia codziennego. Wiele grzybów drzewnych ma szerokie zastosowanie przy leczeniu raka i cukrzycy.

Dylemat wielu grzybiarzy w Kanadzie – gdzie się na te grzyby wybrać?
Grzyby można zbierać w niemal wszystkich lasach publicznych, chyba że postawiono tablicę informującą o zakazie zbierania na danym terenie. Wiele Conservation Areas pozwala na zbieranie grzybów, można też oczywiście próbować szczęścia w prywatnych lasach, uprzednio prosząc właściciela o pozwolenie. Wielu, jeśli nie większość, właścicieli lasów nie zna się na grzybach i chętnie pozwala, aby sobie pochodzić i pozbierać grzyby. Można też zrobić małe rozpoznanie terenu i dowiedzieć się, które lasy należą do „Crown Land”, a tam można już zbierać ile się chce, do woli i bez ograniczeń, należy tylko uważać, aby się gdzieś po drodze nie zgubić.

smardz zwyczajny Morchella esculent

Smardz zwyczajny – Morchella esculent

Załóżmy, że się udało – mamy pełny koszyk wiosennych grzybów. I co dalej? Co z nimi zrobić?
Po uzbieraniu świeżych grzybów można je obgotować i zrobić super sos. Niektóre można ususzyć, bo mają wspaniały, mocny smak, jak np. czernidlak kołpakowaty. Są takie, które dobrze jest ususzyć, nasączyć oliwą i zrobić fajne dressingi do sałatek lub ziemniaków czy makaronu. Jeszcze inne możemy zamarynować lub od razu, świeże, wykorzystać w kuchni, dodając je chociażby do domowej pizzy.

Wszystko niby takie proste, ale każde dziecko wie, że z grzybami trzeba uważać. Jak bezpiecznie zbierać?
Najlepsza metoda, żeby nauczyć się dobrze zbierać grzyby to znaleźć sobie takiego kolegę czy koleżankę, która na grzybach już się zna i jeździ je zbierać w sprawdzone miejsca. Większość jadalnych gatunków grzybów ma swojego trującego brata bliźniaka, a taka doświadczona osoba umie dostrzec maleńkie różnice między nimi. W ten sposób łatwiej się nauczyć, jak rozpoznawać osobniki trujące i jadalne. W Polsce zbieranie grzybów to w zasadzie narodowa tradycja, a tu niestety takiej tradycji nie ma. Nawet między Polakami zwyczaj ten zanika i ginie – wielu ludzi, którzy w Polsce było wręcz nałogowymi grzybiarzami, w Kanadzie, nawet jeśli mieszkają tu po kilkadziesiąt lat, na grzybach nigdy nie było. Wiedza, którą przywieźli ze sobą, nie jest więc dalej przekazywana i w naturalny sposób ginie. Dlatego gorąco namawiam, abyście wrócili do lasów. Wiem, że to nie to samo, co w Polsce, ale naprawdę wystarczy zrobić małe rozeznanie co gdzie rośnie, robić zdjęcia grzybom, których się nie zna, w potem w domu, z atlasem czy przy pomocy interentu, próbować je rozpoznać. Tym sposobem można się nauczyć o wielu nowych, nieznanych nam dotąd, gatunkach grzybów, a przede wszystkim… wrócić do lasu.

Od czego ma zacząć początkujący grzybowy laik?
Najlepiej zacząć od kupienia paru dobrych książek o grzybach, a przy zbieraniu wybierać te gatunki, które nie mają wspomnianych trujących braci bliźniaków. Takie grzyby widocznie się wyróżniają i wykluczają ryzyko pomyłki. Możemy do nich zaliczyć żagiew łuskowatą, soplówkę jeżowatą czy purchawkę. Kiedy zrobimy już pierwsze kroki, co rok dodawać należy kilka nowych gatunków, aż nasza wiedza poszerzy się na tyle, że z łatwością przyjdzie nam rozpoznawanie 30-40 rodzajów.
Można także zapisać się do Mycological Society of Toronto (www.myctor.org). Organizacja ta przygotowuje różne spotkania informacyjne oraz wspólne wyprawy do lasów, w bardzo przystępnych cenach. No i oczywiście można przyjść na moje spotkania, które organizuję kilka razy do roku. Chodzimy wtedy po parku, rozpoznajemy różne rodzaje roślin jadalnych i grzybów. Na jesień planuję weekend w lesie, gdzie na pewno będzie można sobie uzbierać trochę grzybków. Zapraszam.

Anna Sienicka
tel: 416 532 8660
Żagiew łuskowata polyporus squamus

Żagiew łuskowata – Polyporus squamus