Szczyt G7 może się skomplikować

Kanada Series Top News czer 4, 2018 at 12:30 pm
Manoir Richelieu w La Malbaie

Manoir Richelieu w La Malbaie

Planowany na koniec tygodnia szczyt G7 w Kanadzie może się skomplikować z powodu stanowiska USA w sprawie handlu i polityki zagranicznej – oceniają politycy. Zapowiadało to spotkanie robocze ministrów finansów państw G7, które odbyło się w minionym tygodniu w Whistler w Kolumbii Brytyjskiej. Było trudne ze względu na postawę USA w dziedzinie handlu, zmian klimatycznych i polityki zagranicznej.

Czterdziesty czwarty z rzędu szczyt przywódców państw G7 (USA, Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Japonia, Włochy, Kanada) ma odbyć się 8-9 czerwca w malowniczym La Malbaie w Quebecu. Stanowisko USA w pewnych kwestiach może jednak sprawić, że negocjacje nad wnioskami końcowymi mogą okazać się trudne – oceniają analitycy, wymieniając m.in. sprawę wycofania się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem czy przeniesienie amerykańskiej ambasady w Izraelu z Tel Awiwu do Jerozolimy. Ale tematem numer 1 będą z pewnością cła na stal i aluminium importowane z Kanady, Meksyku i UE.

Już na posiedzeniu w Whistler, amerykański minister finansów Steven Mnuchin był głównym celem krytycznych wypowiedzi, bo 6 krajów z grupy G7 zostało obłożone cłami ze względu na narodowe bezpieczeństwo USA. Cła skomplikowały starania administracji amerykańskiej w uzyskaniu współpracy w walce z praktykami handlowymi Chin, gdy minister handlu Wilbur Ross udał się do Pekinu na rozmowy mające zapobiec wojnie handlowej USA z tym krajem.

Minister finansów USA Steven Mnuchin na konferencji prasowej w Whistler

Minister finansów USA Steven Mnuchin na konferencji prasowej w Whistler

Na marginesie nadchodzącego szczytu w Kanadzie niektórzy przywódcy spotkają się z prezydentem Donaldem Trumpem. A pojawią się tam: Justin Trudeau (Kanada), Angela Merkel (Niemcy), Emmanuel Macron (Francja), Giuseppe Conte (Włochy), Shinzo Abe (Japonia), i Theresa May (Wlk. Brytania). Unię Europejską będą reprezentować Jean-Claude Juncker i Donald Tusk.

Nie przybędzie do Quebecu małżonka prezydenta USA, Melania Trump.

Unia Europejska i Kanada już złożyły skargi do WTO. Szefowa dyplomacji Kanady, Chrystia Freeland oświadczyła w komunikacie, że cła wprowadzono „pod fałszywym pretekstem ochrony amerykańskich interesów narodowych”.  Minister finansów Kanady Bill Moreau powiedział, że „naszym zdaniem jest absurdem, by Kanada mogła stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla bezpieczeństwa”. Pojawia się jednak pytanie, czy taka zjednoczona opozycja wobec USA przyczyni się do złagodzenia tonu, czy – wręcz przeciwnie, zostanie wykorzystana przez Trumpa do wykonania kolejnej szarży.

zz whistlerUczestnicy spotkania w Whistler stwierdzili, że cła utrudniły tej grupie pracę nad praktykami handlowymi Chin, zwłaszcza że ten kraj podobnie jak większość członków G7 popiera obecne reguły handlowe ustalone przez WTO, a Amerykanie próbują obejść je.

Należy pamiętać, że w USA w listopadzie odbędą się wybory uzupełniające do Kongresu i dla tracących w sondażach Republikanów to ostatnia szansa albo na spektakularny sukces albo na przyjęcie wojennej retoryki. Nie jest dziełem przypadku, że również teraz administracja USA ma opublikować listę chińskiego importu objętego cłami o wartości 50 mld USD rocznie. Chiny zagroziły zerwaniem rozmów handlowych z USA, lecz jak na razie rynki przyjmują te zagrywki dość chłodno.

Więcej – TUTAJ.