Przekonać najbardziej kapryśnych i niezdecydowanych

Lokalnie Top News czer 7, 2018 at 6:00 am

aawybory

Przywódcy głównych partii w Ontario wykorzystali ostatni dzień kampanii wyborczej, by przekonać do swoich planów wciąż niezdecydowanych wyborców.

aahorwathPrzede wszystkim ostrzegali przed gospodarczymi skutkami oddania głosu na ich politycznych rywali, przy jednoczesnym wykorzystaniu społecznych i fiskalnych zalet głosowania na swoje partie.

Zgodnie z tym co mówiła w kampanii wyborczej, liderka NDP, Andrea Horwath, określiła głosowanie jako “prosty wybór” między jej planem pomocy rodzinom w stworzeniu lepszego życia i cięć budżetowych proponowanych przez Douga Forda i jego Postępowych Konserwatystów.

- Plan pana Forda to taki, który sprawi, że ​​bogaci będą jeszcze bogatsi, zlikwiduje usługi publiczne i zmusi rodziny do jeszcze większego wysiłku – powiedział Horwath we wschodnim Toronto, gdzie NDP ma nadzieję zdobyć kilka miejsc na Queen’s Park – Powiedziałabym ludziom, że możemy zmienić naszą prowincję na lepsze.

Doug Ford ze swej strony powtórzył przesłanie Horwath, że ​​wyborcy mają przed sobą dwie jasne opcje prezentowane przez NDP i Konserwatystów.

aaford- To bardzo jasny i czysty wybór – powiedział na spotkaniu z wyborcami w Burlington – Ludzie będą głosować albo na NDP, która zniszczy gospodarkę prowincji, albo zagłosują na rząd konserwatywny, który stworzy podstawy dobrobytu w prowincji.

Najnowsze sondaże wskazują, że Horwath i Ford w przedwyborczym wyścigu idą „łeb w łeb”. Zdaniem niektórych obserwatorów jednak dystrybucja głosów może faworyzować Torysów. Liberałowie, sprawujący władzę w prowincji od 2003 roku będą mogli mówić o szczęściu, jeśli uzbierają kilka miejsc, które umożliwią im stworzenie klubu poselskiego.

Walcząc o status klubu parlamentarnego liberalna przywódczyni i wciąż jeszcze premier Ontario, Kathleen Wynne, przekonuje wyborców do głosowania na kandydatów jej partii, aby ani Horwath ani Ford nie mogli stworzyć parlamentarnej większości.

aawynneW związku z tym Wynne zaczęła przedstawiać Nowych Demokratów jako sztywnych lewicowych ideologów. Z kolei Torysów maluje jako bezwzględnych technokratów nastawionych na dokonanie gigantycznych cięć budżetowych.

Mimo tych zabiegów wielu wyborców prawdopodobnie podejmie swoją decyzję w ostatnich chwili w lokalu wyborczym. Tak dzieje się przy okazji każdych wyborów. Jest to elektorat najbardziej niepewny, chwiejny w swych politycznych sympatiach, kierujący się nastrojem chwili, a nie chłodną kalkulacją czy głęboką analizą.

Ale w sytuacji wyrównanej stawki między partiami, z jaką mamy do czynienia w tegorocznej kampanii wyborczej, to właśnie oni najprawdopodobniej zadecydują o najbliższej przyszłości Ontario.