Ostra reakcja Trumpa na wypowiedź Trudeau

Kanada Top News czer 10, 2018 at 12:30 pm

Screen Shot 2018-06-10 at 09.48.29Donald Trump w stanowczych słowach odniósł się do oświadczenia premiera Kanady, który stwierdził po zakończeniu szczytu G7 w Quebecu, że nie odstąpi od zamiaru nałożenia na USA ceł odwetowych (od 1 lipca). 

- Premier Kanady Justin Trudeau był potulny i łagodny podczas naszych spotkań w ramach G7, a gdy tylko wyjechałem, zaraz powiedział, że cła na stal i aluminium, które zostały nałożone przez USA, “mają w sobie coś obraźliwego” i że “nie wycofa się z ceł odwetowych”. To bardzo nieuczciwe i słabe” – napisał Donald Trump na Twitterze.

Amerykański prezydent zaznaczył przy tym, że wydał polecenie delegacji amerykańskiej na szczycie w Charlevoix, aby pod żadnym pozorem nie poparła komunikatu końcowego uzgodnionego przez przywódców G7.

Zarzucając władzom kanadyjskim, że narzuciły ogromne taryfy na produkcję mleczarską w wysokości do 270%, Trump zapewnił: – Stany Zjednoczone nigdy nie pozwolą jakimkolwiek państwom narzucać sobie taryfy i ograniczenia na amerykańskie produkty i usługi, na amerykańskie przedsiębiorstwa i robotników. Godziliśmy się z istnieniem Systemu Międzynarodowych Nadużyć Handlowych aż nazbyt długo. Trwało to przez wiele dekad. Jesteśmy jak świnka skarbonka, którą okradają wszyscy. To się kończy.

zz quebec

Po niepochlebnych wobec Trudeau tweetach Trumpa oświadczenie w tej sprawie wydało biuro prasowe kanadyjskiego rządu. Opublikował je na Twitterze rzecznik premiera Kanady, Cameron Ahmad.

“Premier Trudeau nie powiedział podczas konferencji prasowej kończącej szczyt G7 niczego, czego by wcześniej nie poruszył w rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem” – czytamy we wpisie. W oświadczeniu podkreślono, że kanadyjski premier “zamierza się skoncentrować raczej na tym, co rzeczywiście udało się osiągnąć podczas dwudniowych rozmów przywódców najbardziej rozwiniętych państw świata”.

Justin Trudeau uznał szczyt za sukces, ponieważ – jak podkreślił na konferencji prasowej – liderom G7 udało się porozumieć ws. ramowego porozumienia dotyczącego handlu międzynarodowego oraz w wielu innych kwestiach.

- Oprócz komunikatu końcowego, efektem szczytu jest 7 zobowiązań z Charlevoix - powiedział premier. Jak poinformował, przywódcy G7 zobowiązali się m.in. podjąć konkretne, skoordynowane kroki w obronie demokracji przed zagrożeniami z zewnątrz, identyfikowania tych zagrożeń i pociągnięcia do odpowiedzialności “tych, którzy usiłują nam zaszkodzić”.

Podkreślił sukces związany z inicjatywą poprawy dostępu do edukacji dla dziewcząt w regionach objętych konfliktami – wspólnie z Bankiem Światowym kraje G7 i UE zadeklarowały na ten cel dodatkowe 3,8 mld dol.

zz quebec2

G7 czy G6+1? Zdjęcie, które stało się symbolem szczytu

Wspólny komunikat nie oznacza jednak zgody we wszystkich punktach. Pod inicjatywą dotyczącą ochrony oceanów przed zanieczyszczeniem plastikiem podpisało się pięć państw G7 – Kanada, Francja, Niemcy, Włochy, Wielka Brytania, a także UE – poinformował Trudeau. Kanada przeznaczy 100 mln dol. na oczyszczenie oceanu z plastikowych odpadów oraz ponad 162 mln na odbudowę wybrzeży.

Odnosząc się do przyszłości gospodarki i wyzwań związanych z innowacjami technologicznymi, Trudeau powiedział, że G7 dostrzega potrzebę wynalezienia nowych narzędzi do mierzenia wzrostu gospodarczego, pozwalające mierzyć postęp w budowie inkluzywnych gospodarek.

Premier Trudeau zadeklarował w sobotę po szczycie G7, że Ottawa nie odstąpi od zamiaru nałożenia na USA ceł odwetowych. Podkreślił, że spór handlowy z Waszyngtonem nie pomaga w renegocjacji północnoamerykańskiego układu o wolnym handlu (NAFTA). Trudeau wyraził też pogląd, że cła na stal i aluminium zostały nałożone przez USA pod pretekstem zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego tego państwa.

Nie kryjąc rozczarowania postawą Justina Trudeau, o którym wcześniej wyrażał się przyjaźnie i pozytywnie jako głównym – obok Emmanuela Macrona i Angeli Merkel – partnerze Ameryki, amerykański prezydent wskazał w tweetach na swojego nowego faworyta.

Giuseppe Conte

Giuseppe Conte

Jest nim włoski premier Giuseppe Conte stojący na czele rządu prawicowej Ligi i antysystemowego Ruchu Pięciu Gwiazd. Relacjonując swoje spotkanie z Donaldem Trumpem na szczycie, Conte mówił, że Trump był bardzo ciekaw nowej sytuacji politycznej we Włoszech.

- Prezydent USA pytał mnie o szczegóły dotyczące składu rządu. (…) pogratulował i wyraził wielki entuzjazm w związku z działaniami, które nas czekają - mówił premier. Ogłosił też, że tak szybko, jak to będzie możliwe złoży wizytę Trumpowi w Białym Domu.

- Spotkałem się z premierem Conte – wspaniałym facetem. Będzie niedługo przyjęty z honorami w Waszyngtonie i w Białym Domu – napisał z kolei na Twitterze amerykański prezydent. - Wykona świetną robotę – naród włoski postąpił właściwie, powierzając mu tę funkcję.

Trump opublikował całą serię tweetów – jak sam napisał – “będąc w drodze na szczyt w Singapurze, gdzie mamy szansę osiągnąć rzeczywiście znakomite rezultaty z korzyścią dla Korei Północnej i dla świata. To będzie bardzo podniecający dzień i wiem, że Kim Dzong Un dołoży wszelkich starań, by zrobić coś, czego nie czynił nigdy wcześniej” – podkreślał amerykański prezydent.