Zapłać ile możesz

Nowości Series Top News czer 18, 2018 at 4:00 pm
Jagger Gordon na otwarciu swego sklepu

Jagger Gordon na otwarciu swego sklepu

Pierwszy tego rodzaju sklep spożywczy został otwarty w zachodnim Toronto. Oferuje produkty podobne do tych w normalnych supermarketach ale generalna różnica polega na tym, że klienci płacą za swoje zakupy tyle, ile chcą!

Pomysłodawcą otwartego w minioną sobotę sklepu o nazwie Feed It Forward (3324 Dundas St. West) jest znany mistrz kuchni Jagger Gordon, który nie spodziewa się osiągnięcia wielkich zysków ze swojego projektu, oprócz sklepu obejmującego piekarnię i kawiarnię. Zapewnia jednak, że chciałby dorzucić swoje trzy grosze do kampanii przeciwko marnotrawstwu produktów żywnościowych.

Gordon mówi, że jego celem jest nakarmienie głodnych tym pożywieniem, które będzie “uratowane przed zepsuciem” w terminalach żywnościowych, supermarketach czy piekarniach.

- To prosta procedura: przejmujemy transporty żywności przeznaczone na składowiska śmieci, selekcjonujemy, i przekazujemy ludziom w potrzebie - mówi Gordon, który w ubiegłym roku rozpoczął podobny eksperyment  z restauracją typu “pay-what-you-can”, oferując w niej zupę i kanapki z produktów II gatunku.

Model “zapłać ile możesz” jest trudny, często nie rekompensuje kosztów. Aby nie okazał się kompletną klapą wymaga również takich konsumentów, które nadpłacą za swoje zakupy.

Screen Shot 2018-06-18 at 12.53.38- Niewątpliwie znajdą się tacy, którzy skorzystają z tego systemu – ocenia ekspert ds. marketingu Brent McKenzie z Uniwersytetu w Guelph. - Ale takie przedsięwzięcie jest wspierane wyjątkowo altruistycznym duchem. No i opinia publiczna również odgrywa pewną rolę.

Jagger Gordon wierzy, że klienci zamożniejsi zrekompensują mu tych, którzy nie płacą. Tak się stało z restauracją, która jednak zbalansowała swoje koszty dopiero po ośmiu miesiącach.

Istnieją jednak ograniczenia w sklepie, w którym możemy płacić ile chcemy.

Klienci mogą zrobić zakupy na jeden dzień jedzenia dla rodziny lub wybrać opcję na dwa tygodnie: pudełko z paczkowaną żywnością i przepisami. A sprawdzanie przy kasie wymaga podania nazwiska i danych kontaktowych.

Zdaniem eksperta przemysłu spożywczego, Roberta Cartera z NPD Group, wielu potencjalnych klientów może odstraszać banalna obawa przed zapłaceniem zbyt mało lub zbyt dużo.

- To zupełnie odmienny sposób myślenia dla konsumentów, trzeba do niego przywyknąć - mówi Carter. - Cała nadzieja w tym, że milenialsi to społecznie świadome pokolenie, które zmienia sposób wartościowania i wydawania pieniędzy. Pewnie będą woleli wydać pieniądze tutaj niż w sieciach wielkich korporacji.

Więcej – TUTAJ.