Gdybyśmy mieli wiarę, jak misjonarze sprzed 200 lat…

Kanada Series Top News lip 15, 2018 at 12:30 pm
Kardynał Gérald Lacroix

Kardynał Gérald Lacroix

Prymas Kanady, kardynał Gérald Lacroix przypomina, że przed 200. laty misjonarze północnej Kanady dokonali niewyobrażalnych wprost rzeczy. Mieli bowiem zapał apostolski i wytrwałość, których nam dziś brakuje…

Kanadyjczycy świętują w ten weekend (14-15 lipca) 200-lecie ewangelizacji północnych i zachodnich regionów swego kraju. W 1818 r. biskup Quebeku wysłał na te tereny trzech misjonarzy, w tym ks. Josepha-Norberta Provenchera, przyszłego pierwszego biskupa diecezji Saint-Boniface. To oni dali początek obecności Kościoła w tym regionie. Ewangelizowali głównie ludność tubylczą i Metysów, broniąc ich przed wyzyskiem ze strony angielskich kolonizatorów.

Ks. Joseph-Norbert Provencher

Ks. Joseph-Norbert Provencher

Papieskim wysłannikiem na uroczystości 200-lecia ewangelizacji północnej i zachodniej Kanady jest aktualny arcybiskup Quebecu kard. Gérald Lacroix. Mówiąc o dokonaniach ówczesnych misjonarzy, zwrócił on przede wszystkim uwagę na przeciwności, którym musieli stawić czoła.

- Wystarczy wziąć pod uwagę ogromne odległości, które musieli pokonywać na tym rozległym terenie – mówi kard. Lacroix. - Po dwa miesiące w podróży, pieszo bądź kajakiem.

- Kiedy zapoznajemy się z życiem tych, którzy nieśli tam Ewangelię, widzimy od razu, jak wielki płomień wiary nieśli w swym sercu. Zapał apostolski tak wielki, że byli w stanie przemierzać niewiarygodne wprost odległości – stwierdził kard. Lacroix.

zz indianie

 

Screen Shot 2018-07-14 at 13.31.32

Jezuicki misjonarz wśród Indian na rysunku Charlesa Williama Jefferysa

- Aby w tamtej epoce dostać się z miejsca na miejsce, musieli niekiedy przez dwa miesiące iść pieszo czy płynąć kajakiem, stawiając czoła kaprysom klimatu. I w ten sposób przemierzali te misyjne tereny, gdzie wszystko trzeba było budować od zera. I trzeba pamiętać, że żyły tam różne grupy etniczne, była ludność miejscowa, byli Metysi, a także różne grupy kolonizatorów angielskich, którzy trudnili się przede wszystkim handlem skórami. A zatem kiedy widzimy to wszystko, zdajemy sobie sprawę, jak wielki był to zapał apostolski, jaka odwaga, by stawić czoła najróżniejszym trudnościom.

Była to wiara, która dosłownie przenosiła góry, a zarazem niesamowita wytrwałość, której dziś już nie znajdziemy. A tymczasem to właśnie takiej wiary potrzebuje dzisiaj Kościół, takich ludzi dziś potrzebujemy, którzy są zakorzenieni w Chrystusie, a zarazem chcą się dzielić Dobrą Nowiną z tyloma ludźmi, którzy nie poznali jeszcze miłości Boga.

zz procesja

Procesja wśród Indian

Zdaniem kard. Lacroix historia ewangelizacji Kanady pokazuje, że jeśli ktoś ma w sobie żarliwą wiarę, to tworzy wokół siebie żywe wspólnoty, przekazuje innym pewien styl życia.

- Pierwsi misjonarze pozostawili po sobie żywy Kościół, a także wielką strukturę szkół i służby zdrowia. Wymagało to jednak wielkiego zaangażowania – zastrzega kard. Lacroix. – Pierwszy biskup diecezji Saint-Boniface kilkakrotnie musiał płynąć do Europy, by tam poszukiwać misjonarzy dla swego nowego dzieła. Ale dzięki temu stworzył coś, co dziś po dwustu latach na pewno zasługuje na przypomnienie – dodaje papieski legat.

 

Bazylika w Montrealu

Bazylika w Montrealu