Czy rząd premiera Trudeau udziela pomocy, czy daje jałmużnę?

Lokalnie Series Top News lip 17, 2018 at 6:00 am
Burmistrz Toronto John Tory i premier Justin Trudeau omawiali kwestię uchodźców mieszkaniowych na ostatnim spotkaniu w ratuszu.

Burmistrz Toronto John Tory i premier Justin Trudeau omawiali kwestię uchodźców mieszkaniowych na ostatnim spotkaniu w ratuszu.

Rząd federalny przekazał 11 milionów dolarów dla Toronto na pomoc osobom ubiegającym się o azyl w Kanadzie. Burmistrz John Tory daje do zrozumienia, że to zbyt mało, bo miasto do tej pory wydało na ten cel 64 miliony.

Z braku miejsc zakwaterowania Ratusz zdecydował się na tymczasowe umieszczenie uchodźców w akademikach. Wkrótce po wakacjach te miejsca będą się należały studentom. Problem nie został więc rozwiązany.

W komunikacie prasowym rząd federalny powiedział, że wysyła pieniądze bezpośrednio do miasta, ponieważ rząd prowincji „zdecydował się wycofać” ze swoich jurysdykcyjnych obowiązków związanych z zapewnieniem mieszkań dla uchodźców.

- Toronto i Montreal, jako główne skupiska ludności, stoją przed największymi wyzwaniami, jeśli chodzi o osoby ubiegające się o azyl. Będziemy nadal pracować z nimi nad stworzeniem długoterminowych, wykonalnych rozwiązań dla tych wyzwań – powiedział minister imigracji Ahmed Hussen.

Torontońscy urzędnicy ostrzegali od miesięcy, że coraz więcej osób ubiegających się o status uchodźcy korzysta z miejskiego systemu schronisk dla bezdomnych. Problem jednak się pogłębił – istnieje pilna potrzeba budowy mieszkań dla około 800 osób ubiegających się o azyl, które mieszkają w dwóch akademikach, zanim studenci powrócą na zajęcia pod koniec lata.

Obecnie nie jest jasne, w jaki sposób miasto będzie korzystać z tych 11 milionów dolarów otrzymanych od rządu federalnego.

Burmistrz John Tory w oświadczeniu e-mailowym podziękował Ottawie za finansowe wsparcie, nazywając to “ważnym pierwszym krokiem”.

“Wnioskuję z rozmowy z ministrem Hussenem, że nie jest to jedyny krok. Jestem przekonany, że rząd federalny wywiąże się ze swojego zobowiązania pomocy dla Toronto i że dalsza współpraca finansowa będzie miała miejsce” – napisał Tory.

Wcześniej, Tory alarmował, że miasto jest u granic swojej wytrzymałości i już wydało 64 miliony dolarów na zakwaterowanie osób ubiegających się o azyl i prosił rządy federalny i prowincyjny, aby pomogły pokryć tę kwotę.

W tym kontekście sumę 11 milionów dolarów bardziej krytyczni obserwatorzy nazywają proszalną jałmużną.

Tymczasem organizacje uchodźców w Toronto martwią się, że gdy politycy walczą o pieniądze dla ludzi ubiegających się o azyl, to niewiele z tego wynika dla poprawy sytuacji osób przybyłych do Kanady.

- Więcej oferują niż jest do wzięcia – skomentowała tę sytuację anonimowo osoba ubiegająca się o status uchodźcy.

Wcześniej rząd federalny zobowiązał się do przekazania 50 milionów dolarów prowincjom i miastom, które poniosły koszty w związku ze wzrostem liczby osób przekraczających granicę ze Stanów Zjednoczonych. 11 milonów dla Toronto jest częścią tej sumy.

W ostatnich dniach nowy konserwatywny rząd Ontario ostro skrytykował ten krok obwiniając Ottawę za spowodowanie “bałaganu” imigracyjnego i stanowczo zażądał, by rząd federalny pokrył 100 procent kosztów utrzymania i opieki nad uchodźcami.

W międzyczasie system schronisk dla bezdomnych w Toronto nadal przekracza normy związane z ich przepustowością ustalone przez władze miasta. Około 92 procent wszystkich miejsc było zajętych w ostatni piątek, a schroniska dla rodzin były przepełnione.