Ogródek warzywny w ulicznej dziurze

Any Uncategorized Lokalnie Top News sier 18, 2018 at 10:00 am

aadziura2

Bryan Link spacerował z psem wzdłuż swojej ulicy, kiedy po raz pierwszy zauważył, że coś rośnie wewnątrz wielkiej dziury w jezdni, która przez wiele miesięcy nie była naprawiana przez torontońskich pracowników.

- Musiałem dwa razy z niedowierzaniem przyjrzeć się temu zjawisku, ponieważ to, co uważałem za gąszcz chwastów, okazało się pomidorami – mówi Link, który mieszka niedaleko Rathnelly Ave. i Poplar Plains Crescent.

- Rośliny musiał posadzić ktoś z dużym poczuciem humoru – mówi – Przez ten czas urosły i wydały duże, soczyste zielone owoce.

Powiedział, że miejsce to wygląda znacznie lepiej niż strasząca mieszkańców dziura w jezdni, która miała kilka stóp głębokości. Dziura powstała w wyniku działań na pobliskiej budowie.

- Wygląda to bardzo dobrze. Myślę, że to idealne miejsce na taką uprawę – mówi z przekąsem.

Gdy rośliny urosły sąsiedzi zaczęli się nimi zajmować. Ktoś postawił nawet kołki, żeby krzaki pomidorów miały się na czym oprzeć.

- Ktoś prawdopodobnie zrobił sobie dowcip, ale myślę, że teraz jest to własność wspólnoty, wszyscy się nimi zajmujemy – twierdzi Link – Ta dziura stała się naszym wspólnotowym ogrodem. Myślę, że wszyscy jesteśmy po prostu szczęśliwi, że tam w dziwny sposób coś rośnie.

Jeden z sąsiadów, który nie chciał podać swojego nazwiska zamieścił zdjęcia roślin w Internecie.

- Zdecydowanie nie zjadłbym żadnego z tych pomidorów – mówi – Ale wyglądają fajnie.

- Na Dupont i Ossington też jest ładna dziura na ulicy, która istnieje już od tygodnia, może pomieścić dużą roślinę – skomentował inny przechodzień.

Torontońscy urzędnicy mówią, że wiedzą o zapadlisku i sprawdzają, czy nie ma tam wycieku.

- Pracownicy powrócą na to miejsce, aby zbadać sprawę – powiedziała rzeczniczka miasta, Diala Homaidan – Przypominamy mieszkańcom miasta, aby trzymali się z dala od uszkodzonej infrastruktury.

Link mówi, że teraz naprawdę nie ma pośpiechu. Skoro czekali tyle czasu, to lepiej niech się już nie spieszą i poczekają, aż pomidory dojrzeją.

- Mam nadzieję, że rozgłos w mediach, jaki zyskała nasza dziura w jezdni nie spowoduje zbyt szybkiej reakcji pracowników miasta – powiedział – Bo myślę, że jesteśmy jeszcze kilka tygodni od czasu zbiorów.