Radni będą walczyć o swoje stołki w sądzie

Lokalnie Series Top News sier 21, 2018 at 6:00 am

aaratusz4

Rada miasta Toronto kwestionuje decyzję rządu prowincji Ontario o zmniejszeniu liczby radnych miejskich o prawie połowę. Chce obalić rządową ustawę na drodze sądowej.

W poniedziałkowy wieczór podczas specjalnego spotkania w Ratuszu, Rada przegłosowała stosunkiem głosów 27:15 decyzję o skierowaniu sprawy do sądu.

Jak już informowaliśmy, rząd Douga Forda, zgodnie ze swoimi prerogatywami zdecydował o zmniejszeniu ilości radnych z planowanych 47 do 25.

Radni głosowali po zapoznaniu się z poufnym raportem biura adwokackiego miasta w sprawie ustawy zwanej Bill 5, „The Better Local Government Act”.

- Poinstruowaliśmy miejskich pracowników z biura prawnego, aby rzucili wyzwanie tej drakońskiej zmianie w zarządzaniu miastem w sądzie – poinformował burmistrz John Tory – W pełni popieram podejmowanie kroków prawnych. Większość Rady bardzo jasno określiła swoje stanowisko, podobnie jak ja, jako burmistrz i przewodniczący Rady. Decyzja prowincji, podjęta bez jakichkolwiek publicznych konsultacji jest zła i nie do przyjęcia. Rzucenie wyzwania tym przepisom i sposobowi, w jaki je wprowadzono, jest czynnością właściwą i odpowiedzialną.

John Tory

John Tory

Tory powiedział, że sprawa trafi do Superior Court 31 ​​sierpnia.

Przed głosowaniem burmistrz John Tory powiedział, że “szybkie wprowadzenie” ustawodawstwa postawiło wiele osób w “złożonej i bezprecedensowej sytuacji”.

W oświadczeniu wydanym w poniedziałek rano, Tory stwierdził, że planuje walczyć o prawa torontończyków i walczyć z ustawą.

„Traktujemy poważnie reprezentantów Toronto” – czytamy w oświadczeniu burmistrza – „Traktujemy władze tego miasta poważnie i chociaż my, jako gmina, musimy uznać, że istniejemy i działamy w granicach kanadyjskiej konstytucji, to naszym obowiązkiem jest reprezentowanie ludzi w Toronto i dbanie o jak najlepsze interesy tego miasta i jego mieszkańców”.

Tak głosowali poszczególni radni.

Tak głosowali poszczególni radni.

Michael Thompson, jeden z 15 radnych, którzy głosowali przeciwko podjęciu kroków prawnych, stwierdził krótko, że “mniej znaczy lepiej”.

- Premier i prowincja mają prawo decydować o sposobie działania miejskiej Rady. Kiedy patrzę na regulacje prawne … na stosunki między rządem prowincji a miastem, to pozwalają one premierowi i ustawodawcy na ustalanie sposobów w jaki działamy – powiedział Thompson przed głosowaniem.

Premier Ontario, Doug Ford, twierdzi, że ograniczenie liczebności Rady sprawi, że miasto będzie działać sprawniej, kończąc niepotrzebnie długie debaty w Ratuszu.

Rząd prowincji twierdzi również, że ruch ten pozwoli zaoszczędzić miastu 25 milionów dolarów rocznie.

Wybory do władz miejskich zaplanowano na 22 października. Rada miejska przyjęła również wniosek, w którym miejski prokurator i urzędnik miejski mają postarać się o odroczenie wyborów, jeśli uznają to za konieczne.

W Kanadzie toczy się spór o to czy Toronto będzie miało 47 czy może 25 radnych. Dla porównania warto przytoczyć przykład Warszawy, w której jest 469 radnych!