Rząd zdeterminowany, by rozbudować ropociąg

Kanada Top News wrze 2, 2018 at 12:30 pm

zz transRozbudowa ropociągu Trans Mountain ma uniezależnić Kanadę od USA jako odbiorcy ropy.

Premier Justin Trudeau powiedział, że mimo niekorzystnego wyroku sądu jego rząd nie zrezygnuje z planów budowy drugiej nitki rurociągu Trans Mountain, gdyż w interesie narodowym jest dywersyfikacja rynków zbytu ropy.

Federalny sąd apelacyjny Kanady w wydanym wyroku stwierdził poważne błędy w procesie oceny wpływu projektu na środowisko. W ocenie sądu organ regulacyjny rynku energii (National Energy Board) zignorował potencjalny wpływ zwiększonego ruchu tankowców na wybrzeże. Ponadto według sądu, rząd federalny nie wywiązał się właściwie z konstytucyjnego obowiązku konsultacji ze społecznościami Indian.

- Rząd “daje sobie czas” na analizę wyroku, gdyż zamierza kontynuować projekt z poszanowaniem postanowień sądu, zarówno w kwestiach środowiskowych, jak i w duchu pojednania z rdzenną ludnością - oświadczył  Trudeau. Jego zdaniem realizacja inwestycji leży w interesie narodowym Kanady ze względu na potrzebę dywersyfikacji rynków zbytu ropy.

- Myślę, że przy tym wszystkim, co się ostatnio dzieje, można zrozumieć, że USA jako jedyny rynek dla 99% naszych zasobów ropy po prostu nie ma dłużej sensu. I dlatego uważamy, że rozbudowa rurociągu Trans Mountain leży w najlepszym interesie wszystkich Kanadyjczyków – powiedział premier.

Rząd ogłosił w maju zamiar wykupu istniejącego rurociągu biegnącego z Alberty do terminalu na zachodnim wybrzeżu oraz projektu budowy bliźniaczej nitki za kwotę 4,5 mld dolarów. Chciał w ten sposób uratować kontrowersyjną inwestycję, której niepewny los zniechęcił amerykańskiego inwestora Kinder Morgan. Walne zgromadzenie akcjonariuszy tej firmy jednogłośnie zaakceptowało tę transakcję.

Plany są też źródłem konfliktu między prowincjami Alberty i Kolumbii Brytyjskiej. Alberta chce sprzedawać swoją ropę do krajów azjatyckich, zgodnie ze strategią dywersyfikacji rządu federalnego. Druga nitka umożliwiłaby potrojenie przepustowości rurociągu do 890 tys. baryłek dziennie. Z kolei mieszkańcy Kolumbii Brytyjskiej obawiają się zanieczyszczeń w przypadku wycieku ropy do oceanu czy katastrofy tankowca.