Bój o liczbę radnych Toronto – emocje rozgrzane do czerwoności

Lokalnie Series Top News wrze 14, 2018 at 6:00 am
Burmistrz John Tory przysłuchuje się czwartkowym obradom radnych Toronto.

Burmistrz John Tory przysłuchuje się czwartkowym obradom radnych Toronto.

Na wniosek rządu Ontario Parlament Prowincyjny zbierze się w sobotę by przyspieszyć uchwalenie ustawy, która ma na celu zmniejszenie liczby radnych Toronto prawie o połowę przed wyborami samorządowymi.

Ustawa „Skuteczne Wadze Lokalne”, znana również jako Bill 31, została złożona w środę po tym, jak sędzia ontaryjskiego sądu orzekł, że poprzedni akt prawny ograniczający liczbę radnych miejskich w Toronto z 47 do 25 jest niekonstytucyjny.

Premier Doug Ford zdecydował, że zastosuje tzw. „klauzulę notwithstanding” (niezależną), aby uchylić decyzję sądu.

W oświadczeniu, Lider Izby (Government House Leader) Todd Smith potwierdził, że władza ustawodawcza zasiądzie w sobotę, aby przyspieszyć uchwalenie ustawy nr 31.

- Podczas gdy NDP stosuje proceduralne sztuczki, aby opóźnić uchwalenie ustawy Efficient Local Government Act, posłowie Partii Konserwatywnej są gotowi do pracy przez całą dobę w weekend, aby przyspieszyć jej procedowanie – powiedział w oświadczeniu – Jesteśmy zobowiązani by zakończyć impas w tej sprawie i zlikwidować dysfunkcjonalność Rady Miejskiej w torontońskim Ratuszu oszczędzając ponad 25 milionów dolarów z pieniędzy podatników i zapewniając mniejsze, lepsze władze miasta.

W środę przed Ratuszem Toronto odbyła się niewielka demonstracja pod hasłem „Fight Back Against Ford: Rally to Save our Democracy and Rights”.

W środę przed Ratuszem Toronto odbyła się niewielka demonstracja pod hasłem „Fight Back Against Ford: Rally to Save our Democracy and Rights”.

W czwartek obecna Rada Miasta przegłosowała stosunkiem głosów 26:10 decyzję o zakwestionowaniu ustawy prowincyjnej w sądzie.

Rada głosowała również 24:12 na rzecz formalnego zwrócenia się do rządu federalnego o skorzystanie z prawa do uchylenia tej ustawy. Prawdopodobnie ten krok będzie mało skuteczny, bo premier Justin Trudeau już wcześniej powiedział, że nie zamierza podważać decyzji Parlamentu Ontario. Władza federalna od 1943 roku ani razu nie skorzystała z takich uprawnień w stosunku do żadnego postanowienia władz poszczególnych prowincji w Kanadzie.

- Wszystko, co teraz się dzieje oznacza, że Kanada jest zagrożona. Musimy działać tak, jakby to była deklaracja wojny, ponieważ tak właśnie jest – stwierdziła podczas debaty radna Kristyn Wong Tam.

Wsparł ją radny John Filion.

- Jesteśmy bliscy pogrążenia się w sytuacji, w której moglibyśmy mieć wybory, które mogą być z prawnego punktu widzenia kwestionowane – powiedział Filion.

Zdecydowana większość radnych na czwartkowym spotkaniu krytycznie odnosiła się do użycia przez Forda klauzuli niezależności, chociaż radny Jim Karygiannis podczas gorącej wymiany zdań z Wong-Tam zapytał: “Czy premier nie został demokratycznie wybrany i czy nie ma prawa wykorzystywać środków, które ma do dyspozycji, by realizować swój program?

Radny Girogio Mammoliti także wyraził poparcie dla premiera Forda bojkotując zebranie radnych, które nazwał na Twitterze „socjalistycznym spotkaniem w pokoju dla dzieci”.

Przemawiając na zakończenie czwartkowego spotkania, burmistrz Toronto, John Tory, stwierdził, że użycie klauzuli „nie jest w porządku” i pochwalił radnych mówiąc, że uchwalając wniosek o dalszą walkę sądową z rządem Ontario, członkowie Rady wystawili „najlepsze świadectwo przywiązanie do demokracji”.

Wybory do władz lokalnych w Toronto są zaplanowane na 22 października, ale miejscy urzędnicy uważają, że w obecnej sytuacji do tego czasu „praktycznie niemożliwe” będzie przeprowadzenie uczciwych i demokratycznych wyborów.