Czas zakasać rękawy!

Porady babci Jelonki list 13, 2018 at 9:50 pm

 

Mamy dopiero połowę listopada i nie jest to doprawdy czas, by zawracać sobie głowę świętami Bożego Narodzenia. Wystarczy, że handlowcy robią to za nas – stroiki, tony słodyczy, kolorowe bombki w najróżniejszych kształtach, feeria świateł na sztucznych choinkach, renifery, Mikołaje i całe mnóstwo świątecznych drobiazgów, mających skusić nas do wydania pieniędzy. Może to i racja – po co gonić dzień przed Wigilią w poszukiwaniu prezentu, jak możemy zrobić to dużo wcześniej? Co powiecie na obdarowanie bliskich prezentami, w które włożycie swoje serce? Gwarantuję, że radości będzie co nie miara! Proponuję dzisiaj przygotowanie świątecznej nalewki i dojrzewającego piernika. To już ostatni dzwonek – w obu przypadkach potrzebujemy około 4-6 tygodni, by efekt przerósł nasze oczekiwania. Tak więc – do dzieła!

nalewkaa-1-1Nalewka bożonarodzeniowa

100 g (około 8 sztuk) suszonych moreli

100 g (około 8 sztuk) suszonych fig

100 g suszonych daktyli

50 g rodzynek

200 g suszonej żurawiny

50 g orzechów laskowych

50 g orzechów włoskich

50 g orzechów nerkowca

50 g migdałów

1/2 pomarańczy

1/2 cytryny

1 laska cynamonu

4 goździki

8 ziaren kardamonu

200 g cukru

250 ml wody

500 ml spirytusu 95%

+/- 250 ml wódki

250 ml rumu

Wyszorowane cytrusy kroimy w plasterki. Migdały blanszujemy. Suszonych owoców nie kroimy, gdyż nalewka bardzo szybko od nich mętnieje. W garnku podgrzewamy delikatnie cukier z wodą. Mieszamy całość do czasu, aż cukier się rozpuści. Zdejmujemy naczynie z ognia i studzimy syrop.W dużym słoju układamy bakalie – słoik wypełniamy nimi do połowy. Dodajemy cynamon, goździki i kardamon. Całość zalewamy alkoholem i syropem cukrowym. Nalewkę odstawiamy w ciepłe miejsce na 4-6 tygodni. Jeśli po 2-3 dniach zauważycie (zauważycie na 100%), że bakalie “wypiły” część alkoholu należy go uzupełnić czystą wódką. Po około 2 tygodniach wymieniamy plastry cytrusów na świeże. Po upływie wyznaczonego czasu przecedzamy nalewkę przez sito, a następnie przez gazę. Czysty nalew rozlewamy do butelek. Nalewkę możemy od razu spożywać lub pozwolić jej jeszcze “dojrzeć” przez kilka tygodni (apogeum smaku uzyskamy dopiero po 12 miesiącach). W mojej kuchni nic nie może się zmarnować. Przecedzone bakalie zamykamy w słoiczku. Szczelnie zamknięte możemy przechowywać w lodówce do kilku tygodni. Stanowić będą cudowny dodatek do grzańców, lodów, czy innych deserów.

imagesNalewka z suszonych owoców i orzechów

100 g suszonych śliwek

100 g suszonych moreli

100 g suszonej żurawiny

100 g rodzynek

100 g orzechów włoskich

100 g suszonych daktyli

5 goździków

2 laski cynamonu

2 pomarańcze

200 g cukru

800 ml wódki (najlepiej ziemniaczanej np. Luksusowej).

Słoik wyparz i układaj w nim warstwami bakalie i pokrojoną pomarańczę (wcześniej wyparzoną). Na patelni podpraż goździki i cynamon, dorzuć do słoika. Cukier rozpuść w wódce (można  lekko podgrzać wódkę). Zalej owoce wódką i odstaw w ciemne miejsce na 4-6 tygodni.

nalewka pomarańczowo-kawowa 6Nalewka pomarańczowo – kawowa

8 pomarańczy, z grubą skórą, wyszorowanych i sparzonych

mała filiżanka całych ziaren kawy

0,5 l spirytusu

0,5 l wody

0,5 kg cukru

1 laska cynamonu

1 laska wanilii

W każdej pomarańczy ponacinaj dziurki ostrą końcówką noża, do każdej włóż ziarnko kawy. Zagotuj wodę i rozpuść w niej cukier. Do wystudzonej wody z cukrem wlej spirytus. Pomarańcze ułóż ciasno w słoju, pomiędzy włóż wanilię i zalej do pełna wodą z cukrem i spirytusem. Odstaw w ciemne miejsce na kilka tygodni.

 cytrynowkaNalewka cytrynowa

10 średnich cytryn, ekologicznych, niewoskowanych

0,5 l spirytusu

0,5 l wody

0,5 kg cukru

Zagotuj wodę, rozpuść w niej cukier, ostudź. Dolej spirytus. Cytryny wyparz, obieraczką do warzyw zetnij cienką skórkę z cytryn, bez gorzkiego albedo. Usuń pozostałość białej skórki i obierz dokładnie zostawiając sam miąższ. Umieść ciasno cytryny w dużym słoju i  zalej spirytusowym syropem. Odstaw na 4 tygodnie, po tym czasie przecedź i odstaw w ciemne miejsce.

Świąteczny piernik dojrzewający

piernikPiernik idealny – aromatyczny i rozpływa się w ustach. Można go przełożyć powidłami śliwkowymi lub ulubionymi masami (np. orzechową, marcepanową, z suszonej śliwki). Polukrować lub polać czekoladą. Ciasto na piernik najlepiej zagnieść 4 – 6 tygodni przed świętami, a upiec na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Oprócz piernika, z ciasta można wykrawać malutkie pierniczki. Z przepisu otrzymacie 3 grube blaty piernika, każdy z nich o wymiarach 39 x 26 cm. Przekładam je grubą warstwą powideł śliwkowych i obciążam, by piernik zmiękł. Po 3 dniach od obciążenia piernika przecinam go na 3 części i otrzymuję 3 pierniki o wymiarach 13 x 26 cm każdy. Lukruję lub polewam czekoladą.

500 g miodu naturalnego np. akacjowego

1,5 szklanki cukru (lub mniej)

250 g masła

1 kg mąki pszennej

3 jajka

3 łyżeczki sody oczyszczonej

125 ml mleka

pół łyżeczki soli

2 torebki przyprawy korzennej do piernika (40 g w torebce)

Miód, cukier i masło podgrzać stopniowo, doprowadzić do wrzenia, wymieszać do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wystudzić. Do wystudzonej masy dodać mąkę pszenną, sodę oczyszczoną rozpuszczoną w mleku, jajka, sól i przyprawę do piernika. Ciasto starannie wyrobić i przełożyć do kamionkowego, szklanego lub emaliowanego garnka. Przykryć ściereczką i odstawić w zimne miejsce (np. do lodówki) na 5 – 6 tygodni.  Uwaga: wyrobione ciasto jest dość luźne. Po leżakowaniu w zimnie tężeje i daje się rozwałkowywać (trzeba tylko lekko podsypywać mąką). Piec na 5 – 7 dni przed świetami. Pieczenie: Ciasto podzielić na 3 równe części. Przygotować 3 blachy, każda o wymiarach 39 x 26 cm. Posmarować je masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Każdą z części piernika rozwałkować na grubość około 0,5 cm, wyłożyć do blaszki, wyrównać.  Piec w temperaturze 170ºC (można z termoobiegiem) przez 15 – 20 minut. Piernik mocno rośnie,  praktycznie podwaja swoją objętość. Wyjąć, wystudzić. Wystudzone blaty piernikowe przełożyć podgrzanymi powidłami śliwkowymi (można je wymieszać z bakaliami), przykryć arkuszem papieru i równomiernie obciążyć; odstawić do ‘skruszenia’ na 3 – 4 dni w chłodne miejsce. Zazwyczaj zużywam do przełożenia 1 kg powideł śliwkowych. Piernik polać czekoladą lub lukrem. Posypać posiekanymi orzechami włoskimi. Długo zachowuje świeżość, wystarczy go zawinąć w papier do pieczenia lub lnianą ściereczkę, by nie wysychał.

Pierniczki świąteczne, dojrzewające

pernikczkiPierniczki piec na 5 – 7 dni przed świętami.  Ciasto (zrobione wg przepisu powyżej) wyjąć z lodówki.Oderwać część ciasta i rozwałkować na lekko oprószonym mąką blacie na grubość 2 – 3 mm. Z ciasta wycinać większe koła i układać na blaszce. Na środku każdego koła położyć łyżeczkę (ilość nadzienia w zależności od średnicy foremek) dowolnego nadzienia. Na nadzienie najlepsze są powidła śliwkowe, dżem truskawkowy, gęsta konfitura morelowa, twarda marmolada, marcepan. Unikamy rzadkich konfitur i dżemów.Każdego pierniczka przykryć kolejnym wykrojonym kawałkiem ciasta. Przyłożyć dowolny kształt foremki (mniejszej od koła) i wykrawać pierniczki. Boki pierniczków delikatnie docisnąć, by się skleiły. Nie trzeba smarować brzegów roztrzepanym białkiem, lekkie dociśnięcie sprawia, że bez trudu się sklejają. Piec w temperaturze 180ºC przez około 10 minut (czas może być krótszy lub dłuższy w zależności od wielkości i grubości pierniczków). Wyjąć, wystudzić na kratce.

Polewa czekoladowa

250 g gorzkiej czekolady

2 – 3 łyżki masła

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej razem z masłem. Wystudzone pierniczki zanurzać w polewie czekoladowej i odkładać na kratkę do zastygnięcia polewy.

Źrodło przepisów – ‘W staropolskiej kuchni i przy polskim stole’ Maria Lemnis, Henryk Vitry.

Nic nie pachnie Bożym Narodzeniem tak, jak staropolskie pierniki! Czas więc zakasać rękawy i wziąć się do roboty!