Noworoczne refleksje burmistrza

Lokalnie Top News sty 1, 2019 at 6:00 am

aany

Pierwszy stycznia to dzień, w którym podejmujemy noworoczne postanowienia. Co postanowił, o czym myśli w pierwszym dniu tego roku burmistrz Toronto, John Tory?

- Mam nadzieję, że wrócimy do czasów, gdy mieliśmy więcej umów społecznych. Dotyczy to całej gamy obszarów życia, w tym bezpieczeństwa pieszych i ruchu drogowego. Wydawało się, że jest to coś więcej, że my się zaczniemy wzajemnie o siebie troszczyć – powiedział burmistrz.

- Są takie wspaniałe przykłady, kiedy to robimy, kiedy okazujemy sobie wzajemną pomoc. Tak było w następstwie ataku vanem na Yonge Street, na wzajemną pomoc i solidarność mogliśmy liczyć po strzelaninie na Danforth. To były dramatyczne wydarzenia, wydaje się, że zmierzamy w kierunku innych dużych miast na świecie. Ale w naszym mieście pokazaliśmy autentyczne poświęcenie i wzajemną pomoc. To jest niezwykle ważne – powiedział John Tory.

- Myślę, że musimy pamiętać, że nie możemy pozwolić sobie na dryfowanie w kierunku miast, które stały się wielkie, bogate i potężne, ale tak naprawdę nie są to dobre miejsca do życia, bo brakuje tam ludzkiej życzliwości – dodał.

John Tory zdradził również swoje osobiste postanowienia.

- Wciąż nie mam tego jeszcze, ale prawdopodobnie bardzo by mi się przydało. Mam na myśli właściwą równowagę w moim życiu. Myślę, że warto byłoby się zmienić, być osobą, która spędza więcej czasu sam ze sobą, która ma sensowne życie osobiste. Cóż, większość czasu całe życie poświęcałem pracy, biznesowi, działalności społecznej. Ostatnio zauważyłem, że kiedy jestem sam z jakiegoś powodu, to wtedy mam świetny czas na myślenie – powiedział burmistrz

- No i chciałbym stracić co najmniej 10 funtów! – śmieje się Tory.