Szansa dla „ukrytych bezdomnych”

Lokalnie Top News sty 20, 2019 at 10:00 am
Każda mieszkanka nowego schroniska będzie miała własne łóżko, szafkę i półki.

Każda mieszkanka nowego schroniska będzie miała własne łóżko, szafkę i półki.

Nowe schronisko dla bezdomnych kobiet zostało otwarte w Toronto.

Z miejskich meldunków wynika, że schroniska dla kobiet obłożone są w 99 procentach. Oznacza to, że w praktyce miejsc dla bezdomnych nie ma. Dlatego otwarcie nowego domu dla bezdomnych kobiet, prowadzonego przez YWCA przy 348 Davenport Road jest takie ważne.

YWCA – Young Women’s Christian Association (Chrześcijańskie Stowarzyszenie Młodych Kobiet) to światowa organizacja kobieca założona w 1855 roku w Wielkiej Brytanii, zrzeszająca kobiety na całym świecie w duchu samopomocy i samoorganizacji kobiet w celu promocji ich zaangażowania społecznego, wzmacniania ich przedsiębiorczości, promocji zdrowia i edukacji. Jest to najstarsza i największa światowa organizacja kobieca. Grupuje 25 mln kobiet i dziewcząt w 125 krajach, zorganizowanych w 100 afiliowanych, autonomicznych organizacjach YWCA. Światowy ruch YWCA składa się z 125 narodowych Stowarzyszeń YWCA, oraz tzw. Światowej YWCA – World YWCA z biurem w Genewie. YWCA ma swój torontoński oddział.

Pracownicy schroniska YWCA zaczną rejestrować pierwsze mieszkanki w poniedziałek. Nabór będzie trwał pięć tygodni lub do chwili, gdy wszystkie 56 łóżek zostanie wypełnionych.

Nowy obiekt jest częścią działań władz miejskich, które planują stworzyć 1000 nowych miejsc noclegowych do końca 2020 roku.

Nowe torontońskie schronisko to tylko krótkoterminowe i niepełne rozwiązanie problemu bezdomności – mówią obrońcy bezdomnych. 56 nowych łóżek dla kobiet to tylko kropla w morzu potrzeb. Rzecznicy bezdomnych wzywają do ogłoszenia „stanu wyjątkowego” dla ludzi pozbawionych dachu nad głową.

Nina Gorka, dyrektor schronisk YWCA, mówi, że potrzeby są ogromne i nie do końca rozeznane, szczególnie wśród kobiet, które określa „ukrytymi bezdomnymi”.

- Mężczyźni wydają się być bardziej widoczni na ulicy. Częściej zajmują się żebractwem lub żyją w prowizorycznych strukturach i namiotach – mówi Gorka – Tymczasem kobiety częściej kończą „surfowaniem po kanapach” ze znajomymi lub przebywaniem w ośrodkach pomocy.

Jako przykład losu bezdomnych kobiet wskazuje na przerażającą śmierć dwóch bezdomnych kobiet, co uwidoczniło ich bezradność i brak wsparcia.

Hang Vo zmarła w ubiegły wtorek, kiedy została przejechana przez śmieciarkę, gdy spała na ulicznej kratce grzewczej. Duga kobieta o imieniu Crystal zmarła 8 stycznia po tym, jak szukając ciepłego schronienia została uwięziona w blaszanym pudle z używanymi ubraniami w pobliżu Bloor Street i Dovercourt Road.

Nina Gorka

Nina Gorka

Gorka mówi, że YWCA ma ogromne doświadczenie w pracy z bezdomnymi kobietami, szczególnie tymi, które mają również do czynienia z uzależnieniem i wykorzystywaniem seksualnym.

- Kobiety, które widzimy, potrzebują mieszkań – mówi Gorka.

W Toronto działają już trzy schroniska prowadzone przez YWCA – jedno dla bezdomnych kobiet i dwa dla kobiet uciekających przed przemocą domową. Te dwa kobiece problemy często są ze sobą powiązane.

- To jest coś, co YWCA robi naprawdę dobrze – mówi Gorka – Nie tylko oferujemy miejsce na nocleg, ale zapewniamy całościowe wsparcie.

Wielkim sukcesem jest, gdy organizacja pomoże kobietom znaleźć stałe mieszkania. To jest celem działalności schroniska w Davenport.

Ważne jest nowe podejście w wychodzeniu z bezdomności.

- Czy zamiast znaleźć mieszkania, w których kobiety żyją samotnie, nie lepiej jest, gdy dostaną mieszkanie, w którym są współlokatorami? – mówi Górka – Wtedy mogą się nawzajem wspierać.

Nowe schronisko rezerwuje pierwsze 30 łóżek, aby poradzić sobie z problemami z nadmiernym zatłoczeniem takich miejsc jak Fred Victor Mission, czy też przyjmując kobiety z programu o Sistering.

Gorka przypomina dwie historie kobiet, które przebywały w schronisku YWCA, a teraz obie mieszkają w stałych mieszkaniach.

Jedna z nich, ubiegająca się o status uchodźcy, spędziła dwa lata w schronisku. Teraz ma firmę sprzedającą biżuterię. Działacze YWCA skontaktowali ją z właścicielem firmy biżuteryjnej, z którym zaczęła współpracować. 30 procent dochodów przeznacza na czynsz, przy ciągłym wsparciu ze strony pracownika YWCA.

Druga, to nastolatka, która doświadczała przemocy w rodzinie i zmagała się z uzależnieniem od substancji psychoaktywnych. Gorka mówi, że ta młoda kobieta wychodziła z bezdomności przy wsparciu YWCA przez pięć lat.

- Nie zawsze byliśmy dla niej najlepszym miejscem, ale w końcu stworzyła silne relacje i nauczyła się moderować używanie substancji psychoaktywnych – mówi Gorka.

Bardzo ważne przy prowadzeniu schroniska jest ułożenie sobie dobrych relacji z najbliższymi sąsiadami. Te relacje wymagają pewnej pielęgnacji. YWCA zorganizowała dwa publiczne spotkania, aby przedstawić mieszkańcom dzielnicy Davenport i Dupont nowe schronienie.

- Zadają pytania, które są uczciwe – mówi Gorka.

W ośrodku, który zajmował to miejsce przed stworzeniem nowego schroniska, duża część posłań to były maty ułożone na podłodze. Niektórzy sąsiedzi skarżyli się na osoby palące na zewnątrz budynku i śmiecie porozrzucane po okolicy.

Nowe schronisko będzie bardziej dbałe o mieszkańców i otoczenie. Pani Gorka zapewnia, że „na podłodze nie będzie mat, ludzie będą mieli łóżka i szafki”. No i nie będzie śmieci wokół.

- Dobre relacje z sąsiadami są równie ważne, jak między mieszkańcami schroniska – mówi Gorka – Schroniska mogą wzmacniać lokalne społeczności. Nawet ludzie, którzy nie byli zadowoleni z dotychczasowego „domu wytchnienia” są otwarci na to co robimy.

Pewna pani z sąsiedztwa przyszła na spotkanie z pracownikami schroniska z czapkami i rękawiczkami-mitenkami dla przyszłych mieszkanek.