Manifestacja torontońskich feministek

Lokalnie Top News marz 10, 2019 at 10:00 am

aakobiety7

- Prawa reprodukcyjne, opieka nad dziećmi, równe płace – to były kluczowe kwestie, które zmobilizowały kobiety podczas pierwszego marszu podczas Międzynarodowego Dnia Kobiet w marcu 1978 roku – wspomina Carolyn Egan, organizatorka inauguracyjnego wydarzenia.

- Dziś ta lista jest znacznie dłuższa i obejmuje więcej kobiet – mówi Egan – To teraz o wiele silniejszy i szerszy ruch.

Tysiące kobiet i ich sojuszników pomaszerowało w sobotę sprzed torontońskiego Uniwersytetu do Ryerson University w ramach dorocznej imprezy o nazwie „We are Fearless” (Jesteśmy Nieustraszone).

aakobiety3

- Różnorodność jest dziś niezwykła, odzwierciedla miasto, w którym żyjemy. Nie ma co do tego wątpliwości – dodaje Egan.

I chociaż niektóre uczestniczki miały transparenty, które domagały się powszechnej opieki nad dziećmi i równej płacy, to większość dotyczyła kobiet o innym kolorze skóry, kobiet wywodzących się narodów aborygeńskich, kobiet transseksualnych oraz praw imigrantek.

aakobiety4

- Musimy być międzysektorowi i integracyjni abyśmy wszyscy naprawdę solidaryzowali się razem – powiedziała Jaitra Sathyandran, która uczestniczyła w marszu wraz z grupą kobiet z Centrum Uchodźców FCJ.

Sathyandran dodała, że ​​była zarówno podekscytowana i zainspirowana dużą frekwencją.

- Nie ma znaczenia, w jaki sposób się identyfikujesz, żaden typ kobiety nie jest bardziej uprawniony do korzystania z przywilejów niż inne – powiedziała.

aakobiety2

Wydarzenie rozpoczęło się od licznych przemówień i recytowania wierszy, które odbyły się w audytorium Ontario Institute for Studies in Education na University of Toronto.

Sala pełna kobiet słuchała, jak ludzie mówili o programie edukacji seksualnej i o irańskich kobietach, które były przetrzymywane jako więźniowie polityczni.

Uczestnicy manifestacji wyruszyli później na ulice, aby maszerować przy akompaniamencie piosenek Beyoncé nadawanych z głośników.

aakobiety6

Tinbit Eyaso, która również była z grupą z Ośrodka dla Uchodźców FCJ, powiedziała, że ​​ważne jest, aby uczestniczki marszu solidaryzowały się z imigrantkami, ponieważ ich problemy rzadko są poruszane w rozmowach na temat praw kobiet.

- Ich prawa są tak często ignorowane – stwierdziła Eyaso.

Shaparak Shajarizadeh mówi, że szukała azylu w Kanadzie po wielokrotnym aresztowaniu z powodu jej protestów przeciwko przymusowym hidżabom i przemocy wobec kobiet w Iranie.

aakobiety

- Zostałam aresztowana trzy razy i dwa razy byłam w więzieniu – opowiada – Dali mi 20 lat wyroku, więc uciekłem i przyjechałem do Kanady.

Shajarizadeh mówi, że ​​kobiety w Iranie wciąż spotykają się z dyskryminacją, jeśli chodzi o rozwód, opiekę nad dziećmi, podróże i edukację.

- Tutaj nadal walczę o swoje prawa – dodaje.

aakobiety8

Anna Liu, jedna z organizatorek tegorocznej imprezy, powiedziała, że ​​kobiety poczyniły postępy, a ich problemy są nadal niezwykle istotne.

- Wiele praw, które wywalczyłyśmy przez lata jest obecnie atakowanych – powiedziała Liu.

Powiedziała, że ​​niedawne decyzje rządu Konserwatystów w Ontario, w tym rezygnacja z minimalnego wynagrodzenia w wysokości 15 dolarów za godzinę, uchylenie seksualnego programu nauczania i obcięcie funduszy dla College of Midwives of Ontario – narażają kobiety na ryzyko.

- Coroczny marsz z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet przypomina, że ​​kobiety wciąż walczą o równość – mówi Liu.

Jedno organizatorka marszu kobiet musi przyznać. Przez te lata od pierwszego marszu w 1978 roku jedno przynajmniej prawo „reprodukcyjne” wywalczyły bardzo skutecznie. W Kanadzie można bezpłatnie dokonać aborcji praktycznie bez żadnych ograniczeń.