❌
Improvements
Thank you for your feedback!
Error! Please contact site administrator!
Send
Sending...
×
  • Toronto (GTA)
  • Hamilton (ON)
Słuchaj Radia 7
Słuchaj Radia 7
Imprezy
Imprezy
Firmy
Firmy
Ogłoszenia
Ogłoszenia
  • Słuchaj Radia 7
    Słuchaj Radia 7
  • Imprezy
    Imprezy
  • Firmy
    Firmy
  • Ogłoszenia
    Ogłoszenia
  • Rynek
  • January 01, 2026 , 01:00pm

Sex, drugs and lobster Rolls – gdy słowa stają się własnością

Sex, drugs and lobster Rolls – gdy słowa stają się własnością

Właścicielka małej firmy twierdzi, że jest to synonim jej marki i złożyła wniosek o zastrzeżenie znaku towarowego – ale inni się z tym nie zgadzają.

Kiedy Jillian Popplow, właścicielka niewielkiego sklepu w Yarmouth, zaczęła pakować do pudełek dziesiątki koszulek z napisem „sex, drugs and lobster”, wiedziała już, że tej historii nie wygra. Dla niej był to żartobliwy slogan, od lat krążący w nadmorskim slangu. Dla kogoś innego — element prywatnej marki, który należy chronić.

Popplow otrzymała pismo z żądaniem zaprzestania sprzedaży koszulek, ponieważ hasło objęto wnioskiem o rejestrację znaku towarowego. Nie było mowy o sporze sądowym. Mała firma, brak prawników, brak środków. Produkt zniknął ze sprzedaży.

— Nawet nie wiem, czy mogę je rozdać za darmo — mówi Popplow. — Leżą w pudełku i zastanawiam się, co dalej.

Kto „wymyślił” – to zdanie?

O rejestrację sloganu zabiega Nadyne Kasta, artystka i przedsiębiorczyni, właścicielka marki „The Girl From Away”. Jej zdaniem to właśnie ona nadała temu wyrażeniu rozpoznawalność.

— To zdanie nie istniało publicznie, zanim nie umieściłam go na swoich koszulkach — przekonuje. — Jeśli dziś jest popularne, to dzięki mojej pracy i klientom.

Od 2015 roku slogan stał się fundamentem jej biznesu: trafił na koszulki, torby, magnesy i naklejki. Dla Kasty to nie mem kulturowy, lecz efekt lat inwestycji, promocji i ryzyka. A znak towarowy — jak podkreśla — trzeba egzekwować, inaczej się go traci.

Prawo kontra język

Jak wyjaśnia Reagan Seidler, prawnik specjalizujący się w prawie znaków towarowych, właściciele marek nie mają wyboru.

— Jeśli nie reagują, mogą utracić wyłączne prawa — tłumaczy.

Problem w tym, że język nie działa jak logo. Przykładów jest wiele. W 2012 roku kanadyjski Sąd Federalny unieważnił znak towarowy „french press”, uznając, że termin stał się zbyt powszechny, by należał do jednej firmy.

Nadyne Kasta sprzedaje koszule i inne artykuły za pośrednictwem swojej firmy The Girl From Away.

Dokładnie o to dziś toczy się spór. Czy „sex, drugs and lobster” to oryginalna marka, czy oczywista gra słów — regionalna wariacja na temat „seks, drugs and rock and roll”?

Gdzie przebiega granica?

Sceptyczny jest m.in. Matt Snow, sprzedający koszulki z tym samym hasłem w USA.
— To naturalny żart językowy. Homary w regionie nadmorskim są tym, czym rock and roll w kulturze masowej — mówi. — Nie da się zastrzec oczywistości.

Formalnie sprawa nie jest jeszcze przesądzona. Kanadyjski Urząd Własności Intelektualnej wydał zgodę wstępną, ale przed rejestracją obowiązuje okres na zgłoszenie sprzeciwów. Ostateczne słowo może należeć do Rady ds. Sprzeciwów wobec Znaków Towarowych.

Dla Popplow to jednak niewielka pociecha.
— Jeśli można zastrzec takie hasło, to gdzie jest granica? — pyta. — Czy ktoś zastrzeże słowo „Maritimers”?

Jillian Popplow, współwłaścicielka The Lumberjack’s Daughter w Yarmouth w Nowej Szkocji, powiedziała, że zostały jej 63 koszulki.

Jej niesprzedane koszulki wciąż leżą w pudełku. A spór o trzy słowa stał się symbolem większego problemu: czy prawo do marki może zawłaszczyć wspólny język i lokalną tożsamość — i kto płaci za to cenę.

Najczęściej czytane
  • Spór o nadużywanie inwalidzkich kart parkingowych
  • SUV-y głównym wrogiem obrońców klimatu
  • Seria groźnych incydentów na kolei
  • Kradzież metodą „na zagadanie” w Fairbank. Policja szuka trojga podejrzanych
  • Ostrzeżenie przed siarczystym mrozem
  • Policja bada incydent w irańskiej siłowni
  • Rok po wyborach: Doug Ford w cieniu ceł Trumpa
  • Katastrofa boliwijskiego samolotu wojskowego z pieniędzmi banku centralnego. Zginęły 22 osoby
  • Katastrofa amerykańskich samolotów w Kuwejcie
  • Toronto (GTA)
  • Hamilton (ON)

Bejsment.com – wiadomości dla Polaków w Kanadzie

  • Historia Kanady
  • Kanada
  • Lokalnie
  • Polacy w Ontario
  • Rynek
  • Historia Kanady
  • Kanada
  • Lokalnie
  • Polacy w Ontario
  • Rynek
  • Historia Kanady
  • Kanada
  • Lokalnie
  • Polacy w Ontario
  • Rynek
  • Historia Kanady
  • Kanada
  • Lokalnie
  • Polacy w Ontario
  • Rynek
  • About
  • Advertise
  • Terms
  • Reklama
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Terms
  • Reklama
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Terms
  • Reklama
  • Simple Promotion
  • About
  • Advertise
  • Terms
  • Reklama
  • Simple Promotion
Bejsment.com is a news website of Polish newspaper Wiadomości published in Toronto, Mississauga and area in Ontario - Canada.
polishnewspaper.ca is a website for advertisers of Wiadomości - Polish newspaper published in Toronto, Mississauga and area in Ontario - Canada.
Bejsment.com - portal dla Polaków w Kanadzie.
polishnewspaper.ca - to strona internetowa "Wiadomości" - gazeta w języku polskim wydawana Kanadzie w Toronto, Mississauga i okolicach.
Powered by Software4publishers.com
Please write the reason why you are reporting this page:
Send
Sending...
Please register on Clascal system to message this user
Reset password Return registration form
Back to Login form
Polub Bejsment na Facebooku