„To był koszmar”: Dziesiątki Kanadyjczyków z wymiotami i biegunką po pobycie w meksykańskim kurorcie
„To był koszmar”: Dziesiątki Kanadyjczyków z wymiotami i biegunką po pobycie w meksykańskim kurorcie
Dziesiątki turystów z Kanady wróciły z wakacji w meksykańskim hotelu z poważnymi dolegliwościami żołądkowymi. Skarżą się na wymioty, silne skurcze i bóle brzucha, a część z nich wymagała hospitalizacji. Zarówno sami poszkodowani, jak i ich lekarze wskazują na ognisko choroby, najpewniej związane z zatruciem pokarmowym.
Kelly Bennett wraz z dalszą rodziną wybrała się z Hamilton do hotelu Royalton Splash Riviera w Cancun. Jak opowiada, pierwsze dni upływały im na relaksie i rodzinnych atrakcjach, jednak trzeciego dnia sytuacja diametralnie się zmieniła.
– Zaczęliśmy chorować jeden po drugim – powiedziała w rozmowie z CTV News. – W jednej chwili pięć, sześć osób naraz.
Według niej choroba szybko objęła także innych gości. Rodziny pozostawały zamknięte w pokojach, a na korytarzach widać było rodziców z osłabionymi dziećmi. Personel sprzątał ręczniki i ślady po wymiotach. – Było jasne, że dzieje się coś poważnego – dodała.
Dzieci z jej grupy większość czasu spędzały w łóżkach albo drzemały owinięte w ręczniki przy basenie. Dorośli niemal nie opuszczali łazienek. Po powrocie do Kanady lekarze zdiagnozowali u części z nich pasożyty przenoszone drogą pokarmową oraz norowirusa – wysoce zakaźny wirus powodujący wymioty i biegunkę.
– Mój syn wciąż nie doszedł do siebie – mówi Bennett. – W jego próbkach wykryto pasożyty. W sumie oddaliśmy już 15 próbek do badań.
Jak twierdzi, jedna z osób z ich grupy, która z powodu choroby musiała zrezygnować z zaplanowanej wycieczki, otrzymała do podpisania zobowiązanie do zachowania poufności w sprawie sytuacji w hotelu.
Podobne doświadczenia mieli Warren Carriere i jego partnerka Nicole. Po powrocie na wyspę Vancouver Nicole spędziła kilka dni w szpitalu.
– To było straszne przeżycie – powiedział Carriere. – Wymioty, biegunka, intensywne skurcze i silny ból brzucha, ciągłe nudności. Typowe objawy zatrucia pokarmowego.
W jego przypadku badania wykazały obecność bakterii E. coli, która często wywołuje poważne problemy żołądkowo-jelitowe i bywa powodem wycofywania produktów spożywczych z rynku w Kanadzie.
W mediach społecznościowych powstała grupa na Facebooku skupiająca innych turystów, którzy odwiedzili ten sam ośrodek w lutym i również zgłaszają podobne objawy.
Hotel nie odpowiedział na prośby CTV News o komentarz.
Wayne Smith z Instytutu Hotelarstwa i Turystyki Uniwersytetu Metropolitalnego w Toronto zauważył, że napięcia polityczne między Kubą a Stanami Zjednoczonymi sprawiają, iż coraz więcej Kanadyjczyków wybiera Meksyk jako kierunek wakacyjny.
– W ubiegłym roku do Meksyku wyjechało 2,8 miliona Kanadyjczyków. W styczniu i lutym tego roku liczby są równie imponujące. To nie są informacje, które branża turystyczna chciałaby nagłaśniać – powiedział.
Odnosząc się do umów o poufności, Smith wyraził wątpliwości co do ich skuteczności. Jego zdaniem można argumentować, że osoby podpisujące takie dokumenty znajdowały się pod presją związaną ze stanem zdrowia.
– Trudno sobie wyobrazić, by sąd uznał takie zobowiązanie za wiążące – stwierdził. Dodał również, że podróżni powinni wykupywać odpowiednie ubezpieczenie zdrowotne, w tym opcję CFAR, czyli możliwość anulowania wyjazdu z dowolnej przyczyny.
Specjalista chorób zakaźnych dr Isaac Bogoch przypomniał, że podobne ogniska chorób zdarzają się co pewien czas. Podkreślił, że turyści nie powinni bezwarunkowo ufać bezpieczeństwu żywności za granicą tak, jak w Kanadzie.
– Istnieje zasada: ugotuj, obierz, zagotuj albo zrezygnuj – powiedział. – Świeże produkty mogą zawierać bakterie lub wirusy wywołujące dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Bennett zauważyła, że po wyjeździe wielu gości hotel najwyraźniej podjął dodatkowe środki ostrożności.
– Teraz przy wejściu do bufetu czy restauracji personel podaje środek do dezynfekcji rąk – powiedziała. – Niektórzy pracownicy rozmawiają z gośćmi w maseczkach.




Komentarze (1)