Donald Trump zapowiada szeroką ofensywę przeciwko Iranowi. „Mocno ich uderzamy”
Donald Trump zapowiada szeroką ofensywę przeciwko Iranowi. „Mocno ich uderzamy”
— Tak naprawdę nie rozpoczęliśmy jeszcze zdecydowanych działań. Główna fala uderzeń dopiero przed nami — powiedział prezydent USA Donald Trump w rozmowie z CNN, odnosząc się do operacji wymierzonej w Iran. — Uderzamy w nich bardzo mocno. Uważam, że wszystko przebiega zgodnie z planem — dodał.
Trump zaznaczył, że Stany Zjednoczone dysponują „niezwykle silną armią”. — Mamy najpotężniejsze siły zbrojne na świecie i korzystamy z ich możliwości — podkreślił. Zapytany o możliwy czas trwania konfliktu z Iranem, odpowiedział, że nie chciałby, aby przeciągał się on zbyt długo. — Od początku zakładałem, że to potrwa około czterech tygodni. W tej chwili jesteśmy nawet nieco przed harmonogramem — stwierdził.
Na pytanie, czy Waszyngton podejmuje także inne działania poza operacją wojskową, aby wesprzeć Irańczyków w odzyskaniu kontroli nad krajem z rąk obecnych władz, Trump odpowiedział twierdząco. — Tak — powiedział krótko. Jednocześnie zaapelował do mieszkańców Iranu o ostrożność. — Chcemy, by ludzie pozostali w domach. Poza nimi nie jest teraz bezpiecznie — zaznaczył.
Prezydent ostrzegł również, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć. — Wkrótce będzie jeszcze bardziej niebezpiecznie. Do tej pory nie użyliśmy pełnej siły, a zasadnicza fala uderzeń dopiero nastąpi — zapowiedział.
Wcześniej, w wywiadzie dla „New York Timesa”, Trump przedstawił różne, niekiedy sprzeczne wizje dotyczące przyszłości władzy w Iranie. Z jednej strony mówił, że ma „trzech kandydatów” — nie ujawniając ich nazwisk — którzy mogliby przejąć przywództwo po zabitym Alim Chameneim. Z drugiej sugerował, że preferowałby scenariusz podobny do sytuacji w Wenezueli, gdzie struktury władzy w dużej mierze pozostały w rękach dotychczasowego obozu rządzącego.
— To, co wydarzyło się w Wenezueli, uważam za idealne rozwiązanie — powiedział. — W zasadzie wszyscy zachowali swoje stanowiska, poza dwiema osobami — dodał.
Jednak pytany o konkretne plany zmian w Iranie, prezydent wyraził nadzieję, że tamtejsze siły zbrojne, w tym Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, zdecydują się złożyć broń.
— Gdyby tak się stało, w praktyce oddaliby władzę w ręce narodu — ocenił Trump. Podkreślił przy tym, że to sami Irańczycy zdecydują, czy wykorzystają obecną sytuację jako szansę na obalenie rządzącego reżimu.




Komentarze (1)