Miasto interweniuje po latach skarg lokatorów
Miasto interweniuje po latach skarg lokatorów

Zdjęcia pokazują niektóre z usterek w budynku mieszkalnym przy Dawes Road, które nie zostały przez właścicielkę naprawione.
Władze Toronto przejęły nadzór nad pilnymi pracami naprawczymi w budynku przy 500 Dawes Road w dzielnicy East York. To wyraźna eskalacja działań wobec właścicielki nieruchomości, która od lat zmaga się z zarzutami o łamanie standardów utrzymania budynków.
Obiekt od dawna budzi kontrowersje z powodu licznych zaniedbań. Lokatorzy skarżą się na odpadające sufity, zniszczone balkony oraz plagę szkodników. Latem ubiegłego roku miejsce odwiedziła burmistrz Olivia Chow, zapowiadając zdecydowane działania.
Prace naprawcze już ruszyły i mają kosztować około 120 tys. dolarów. Jak informuje magistrat, koszty te zostaną odzyskane od właścicielki w formie obciążeń podatkowych. Zatrudnieni przez miasto wykonawcy zajmują się m.in. zwalczaniem szkodników w częściach wspólnych budynku.
– Nadal współpracujemy z właścicielką, aby doprowadzić nieruchomość do pełnej zgodności ze standardami – przekazali urzędnicy w oświadczeniu dla CityNews.
Jednym z aktywnych lokatorów jest Ryan Endoh z organizacji ACORN, który od lat zabiega o poprawę warunków.
– To była trudna sytuacja dla mieszkańców. Dlatego cieszy nas, że miasto wreszcie przechodzi od słów do czynów – podkreślił.
Według władz właścicielka budynku, Carolyn Krebs, została niedawno ukarana grzywną w wysokości 200 tys. dolarów przez Ontario Court of Justice za naruszenia przepisów dotyczących standardów nieruchomości. To kolejna kara w długiej serii sankcji nakładanych od 2017 roku.
Radny Brad Bradford przyznał, że proces interwencji był długotrwały.
– Takie działania wymagają solidnej dokumentacji i czasu, choć z perspektywy mieszkańców trwa to zdecydowanie zbyt długo – zaznaczył.
Właścicielka budynku nie skomentowała sprawy.




Komentarze (0)