Kim Dzong Un dokręca śrubę. Dane o egzekucjach zatrważają
Kim Dzong Un dokręca śrubę. Dane o egzekucjach zatrważają

Bezwzględny dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un
W Korei Północnej znacząco wzrosła liczba egzekucji w ostatnich latach – wynika z raportu południowokoreańskiej organizacji Transitional Justice Working Group, cytowanego przez agencję Reuters. W latach 2020–2024 odnotowano 60 egzekucji, w których zginęło 148 osób. Dla porównania, w okresie 2015–2020 było to 41 przypadków.
Ustalenia raportu oparto na wywiadach z 880 uciekinierami oraz analizie zdjęć satelitarnych miejsc straceń. Autorzy podkreślają, że dane mogą być niepełne, jednak wskazują na wyraźny trend zaostrzenia represji.
Najwięcej egzekucji dotyczyło naruszeń zakazów związanych z obcą kulturą i religią, w tym oglądania południowokoreańskich filmów czy słuchania muzyki z Korei Południowej. Przed pandemią dominującą przyczyną wyroków śmierci były przestępstwa kryminalne, takie jak morderstwa.
Wyraźnie wzrosła również liczba egzekucji za przestępstwa polityczne – z czterech w latach 2015–2020 do 28 w ostatnim okresie. Zdaniem ekspertów było to związane z próbami tłumienia sprzeciwu przez przywódcę Kim Dzong Una w czasie pandemii i izolacji kraju.
Jak podkreślił dyrektor organizacji Hubert Lee, egzekucje za „naruszenia kulturowe” odbywały się już nie tylko przy granicy z Chinami, ale także w głębi kraju, co może świadczyć o rosnącym zasięgu zagranicznych treści.
Choć od 2023 roku Pjongjang stopniowo łagodzi restrykcje i przywraca część połączeń z zagranicą, liczba uciekinierów pozostaje niska. W 2025 roku wyniosła 223 osoby wobec 1275 w 2015 roku.
Eksperci ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze zaostrzyć w związku z możliwą sukcesją władzy przez córkę dyktatora, Kim Ju Ae.




Komentarze (0)