Parada Równości w Ottawie. Kanada stoi dziś przed wyborem…
Parada Równości w Ottawie. Kanada stoi dziś przed wyborem…

Marszałek parady Fae Johnstone skanduje hasła przez megafon podczas Parady Równości w Ottawie
Kanada stoi dziś przed wyborem między obroną praw człowieka a pogłębiającą się polityczną polaryzacją – alarmują działacze na rzecz społeczności LGBTQ+ podczas obchodów Międzynarodowego Dnia Walki z Homofobią, Bifobią i Transfobią.
Fae Johnstone, dyrektor wykonawcza organizacji Queer Momentum, podkreśliła, że Kanadyjczycy powinni odrzucić podziały napędzane przez media społecznościowe i postawić na dialog oraz ochronę mniejszości.
– Kanada będzie musiała zdecydować, czy pozostanie bastionem praw człowieka, czy pójdzie drogą Trumpa – powiedziała Johnstone w rozmowie z mediami w Halifax.
Działacze skrytykowali również premiera Marka Carneya, zarzucając mu zbyt małe zaangażowanie w obronę praw osób queer i transpłciowych. Z kolei minister ds. równości płci Rechie Valdez zapewniła, że rząd federalny przeznaczy ponad 54 mln dolarów na wsparcie społeczności LGBTQ+, w tym organizację wydarzeń Pride i poprawę bezpieczeństwa.
Szczególne kontrowersje budzą przepisy przyjęte przez rząd Alberty. Gabinet premier Danielle Smith ograniczył dostęp młodzieży poniżej 16. roku życia do części terapii związanych z tranzycją płciową, wprowadził zakazy udziału kobiet transpłciowych w kobiecych sportach amatorskich oraz wymóg zgody rodziców na zmianę imienia lub zaimków w szkołach, co spotkało się z dużym aplauzem w mediach społecznościowych.
W odpowiedzi na to Victoria Bucholtz z organizacji Trans Action Alberta oceniła, że społeczność transpłciowa stała się „kozłem ofiarnym” politycznych sporów.
Działacze podkreślają również, że młodzi Kanadyjczycy LGBTQ+ coraz częściej zmagają się z izolacją społeczną i problemami psychicznymi. Lauren Pragg z organizacji LGBT YouthLine zaznaczyła, że osoby queer odczuwają te same problemy ekonomiczne co reszta społeczeństwa, ale często w jeszcze bardziej dotkliwy sposób.




Komentarze (0)